michal26
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Oleśnica
41 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
MJ 18 cm wyższy wyskok, ale LeBron lepszy zasięg. Także podobnie.
Mówię. Jak dla mnie MJ lepszy, ale i LeBron ma jeszcze parę lat kariery przed sobą.
MJ to coś więcej niż gracz. Mogę streścić to w następujący sposób.
LeBron jest chyba najbardziej wszechstronnym i fizycznie uzdolnionym koszykarzem, jaki stąpał po Ziemi. Dodatkowo świetna technika, pozwoliła Mu stać się najlepszym w swoich czasach. Nikt od debiutu (2003 rok), aż do dziś, na dłuższą metę, nie był lepszy od Niego. Natomiast MJ ma to coś. To samo ma Messi. Mimo iż ktoś fizycznie jest lepszy od Niego, to i tak samo porównanie - zwyczajnie jest nie na miejscu. Analogiczną sytuację mamy w tenisie. Nadal vs. Federer oraz w piłce nożnej. Ronaldo vs. Messi. Co z tego, że oponenci są niemal perfekcyjni, mają nieprawdopodobne statystyki i mase trofeów, co z tego skoro Messi, Federer i MJ mają pewien gen w sobie, niepozwalający innym być uznanym przez ogół za najlepszego w danej dziedzinie.
0
LeBron jest najlepszym atleta wśród koszykarzy. Zawodnik idealny pod względem techniki, proporcji fizycznych, skillów itp.
Zdecydowanie najlepszy koszykarz ostatnich 15 lat. Gdyby Jordan grał dzisiaj, to też byłby gwiazdą, ale nie byłby moim zdaniem najlepszy. Jordan jednak miał to coś. Nie był tak fizyczny, ale nadrabiał to innymi cechami.
Uwielbiany przez niemal wszystkich, niesamowicie utalentowany, obdarzony wielką charyzmą. Człowiek zwycięzca. Prawdopodobnie najwybitniejszy sportowiec świata, obok Federera i Messiego. 55 do 45 na Jordana.
0
no. I kolejne 3 sezony pokarały Ich za to :D
A tak na poważnie...
Nie łudźmy się...nie zrobią szpaleru. Nie pozwala Im na to własna duma. To są zwycięzcy, którzy (jak pokazuje każdy mecz, kiedy przegrywają) nie mają szacunku, do ich pokonujących. Ile razy przerabialiśmy to? Ten zespół od Ery sprzed Galacticos bardzo się zmienił. Najbardziej jednak wpłynął na zespół Jose Mourinho. Od 2010 roku, Los Blancos, zawsze gdy przegrywają "mszczą się" na rywalach. Górują w tym aspekcji Ramos, Marcelo, Pepe oraz Casemiro. Pozostałym też się zdarza (Isco z 2015 roku), ale to rzadkość. Ramos jest pod tym względem absolutnym królem. W Barcelonie mieliśmy takiego Neymara, który kopał przeciwników, jak coś nie szło (choćby z meczu przeciwko PSG) oraz głównie prowokował słownie.
Reasumując. Na moje będziemy mieć 14 pkt przewagi przed El Classico a i tak nam się nie pokłonią.
0
Widocznie inny ;) akurat Paco bardzo się stara. Gdyby dostawał 2 razy tyle czasu co obecnie, to spokojnie miałby 10 goli w samej lidze.
0
Enrique miał innych graczy do dyspozycji. Zauważ zresztą jak graliśmy w sezonie 14/15 a jak w 2 kolejnych sezonach, gdzie Xaviego już nie było. Niebo a ziemia. Messi grał wtedy wyżej niż dzisiaj. Dzisiaj Messi gra już jako mediapunta. Dodatków mamy Coutinho i Dembele, czyli bardziej cofnietych skrzydłowych od Neymara. No i nie mamy rozgrywającego. Z moich obserwacji jasno wynika, jaka formacja jest idealna na ten moment dla Blaugrany.
0
Skład wypisz wymaluj pod 4-2-3-1.
Moje ciche marzenie na ten i przyszły sezon. Mamy graczy pod taką właśnie formację. Aby grać na mega poziomie formacją 4-3-3 - musimy mieć kogoś pokroju Xaviego. Podstawą takiej formacji jest właśnie gracz box2box obdarzony kapitalnym podaniem. W skrócie. Taki gracz odpowiada w zespole za tempo i rozegranie akcji. U nas jest nim Mediapunta, czyli Messi. A taki gracz ma swoje miejsce w formacji 4-2-3-1.
2
Ileż bym dał, by Girona dzisiaj wygrała z Realem...bardzo lubię Gironę i przy obecnym wyniku meczu Leganes z Sevillą, Katalończycy wskoczyliby na miejsce premiowane awansem do europejskich pucharów. No i dodatkowy smaczek, Real pozostałby na miejscu 4.
4
Problem polega na tym, że to nie moja teoria a fizyków. Nie ma zatem mowy o jakimś odpływaniu. Wydajesz się inteligentną osobą a bagatelizujesz podstawowe teorie w fizyce. Teorię strun i wieloświatów a niedługo podważysz ogólną teorię względności...przedstawiłem w skrócie to, co mówi teoria o wielu wymiarach i postrzegania ich przez człowieka.
Bóg w obłoczku? Nie bądźmy dziećmi. Nikt dzisiaj chyba sobie tak Boga nie wyobraża.
Opierasz się na założeniu, że to ludzie stworzyli bogów, a nie bogowie nas. Tego nie wiemy. Bardziej prawdopodobne jest to, że obca cywilizacja założyła życie na ziemi. Ówcześni ludzie obcych nazywali właśnie ich, bogami. Coraz więcej jest przesłanek ku takiej teorii. Wiadomo. To jest tylko teoria, którą ja traktuje z przymrużeniem oka.
Ciekawie się dyskutuje z człowiekiem, który nie wierzy w Boga, ale robi to z przesłanek logicznych, umysłowych. Ja z podobnych przesłanek doszedłem do wniosku, ze większe jest prawdopodobieństwo istnienia Boga.
Także kończąc. Miła odmiana. Większość ludzi wierzy, bo "tak wypada, taka tradycja, inni chodzą do kościoła to ja też" i nie wierzy, bo "Katole, boga nie ma, bo nie. Ogólnie nie bądźmy śmieszni".
0
Czemu mieliby wyśmiać?
Kolega Kreaton przynajmniej uzasadnił swoją wypowiedź i można jakoś dyskutować. Ty strzeliłeś tekstem rodem z gimnazjum.
Równie dobrze mógłbym teraz odpowiedzieć "chyba Ciebie".
0
Rozumiem Ciebie doskonale.
Myślę jednak, że przy jakichś chorobach, decyzjach jest w stanie pomóc. Zakładając, że istnieje oczywiście. A pomóc może, bo nie ma tam miejsca na ingerencję drugiego człowieka.
4
A skąd wiesz, że nie pomogły? Od kiedy Bóg (żydowski, muzułmański, chrześcijański) to gościu, który załatwia wszystko?
Moim zdaniem - tak jak wspomniałem w poprzednim komentarzu - nie jesteśmy w stanie tego stwierdzić.
Poza tym. Znany nam Bóg z tego co wiem dał wolną wolę. Gdyby nie pozwalałby na zło, to jaki jest sens wolnej woli? To człowiek decyduje czy chce być dobry, czy zły. Po śmierci cholera wie co się stanie. Może być nic a może być inny wymiar, który nam się nawet nie śni.
Zatem może dzięki modlitwie weszli na inny wymiar i żyją z Bogiem. Tego nie wiemy i się za życia raczej nie dowiemy.
7
Nie da się udowodnić, że Bóg istnieje. Jeśli zaś istnieje, to z pewnością MOŻE wpłynąć na ludzkie życie. Wpłynąć, nie znaczy załatwiać za ludzi różnych kwestii.
"Są na tym świecie rzeczy, które się nawet fizjologom nie śniły".
Powołujesz się na naukę. Nauka wysnuła 2 ciekawe teorie. Pierwsza jest taka, że wymiarów jest więcej niż 4. Oprócz przestrzeni i czasu, które doświadczamy na co dzień, są inne wymiary, których nie dostrzegamy. I tutaj pojawia się druga teoria. Mówi o tym, że nie jesteśmy w stanie ich dostrzec, ani poznać. Mają jednak na nas wpływ.
Nie jesteśmy w stanie zatem zbadać jakie prawa rządzą w 8 albo 11 wymiarze.
Może Bóg funkcjonuje w ostatnim wymiarze, niedostępnym dla nas aż do śmierci?
Konkluzja. Nie oceniaj obecnej nauki jako wyznacznik tego co jest w 100% w rzeczywistości. Za 300 lat dojdziemy do głębszych prawd. Poznamy lepiej fizykę kwantowa itp. Może się okazać, że dzisiejsze pojęcia są błędne.
Naturalnie nie wiemy też, czyj Bóg jest prawdziwy i jaki jest ten prawdziwy i czy w ogóle jest.
Uważam jednak, że obecna nauka z pewnością nie wyklucza możliwości działania Boga na nas, bo jak napisałem wyżej, nie jest w stanie. Przynajmniej póki nie pozna wszystkich wymiarów i zasad tam panujących.
0
Myślę, że piętnując takiego zachowania (szydercze) zniechęci się osoby do takich odpowiedzi. Im więcej osób będzie piętnować, tym lepszy będzie efekt. To od czynów są zmiany a od obojętności tylko Pogorszenie stanu.
1
W sensie z wyglądu
0
Dieta 1000kcal, bądź jeszcze mniej, to najgorsze diety jakie są. Wyniszczają organizm do reszty. Podstawa, to nie być głodnym.
Niestety ludzi karmi się telewizją, gdzie pełno pierdół. Jedno z największych, to to, że od tłuszczu się tyje. Kiedy zapyta się takiej osoby, w jaki sposób? Odpowiada...bo to kalorie, niezdrowe potrawy mają masę tłuszczu, raka można dostać i w ogóle hahaha
Prawda jest taka, że tłuszcz w organizmie człowieka bierze się...z niewykorzystanych na dnia węglowodanów. Cząsteczki węgla (glukoza) zamieniane są w zapas energii zwany tkanką tłuszczową. To tak w skrócie.
Powodzenia Stary! 3kg to ostry trening i mniej węgli i będzie git. Nie będzie łatwo ale dasz radę ;)
0
Ja te 100g węgli tylko w formie warzyw, bądź kaszy/ryżu (ale nie tykam jęczmiennej i ryżu białego) . Wiadomo. Brak słodyczy, słodkich jogurtów i moich ukochanych owoców :/
Ale za to mięsa sporo i duuużo tłuszczy (nawet 250g dziennie). Bez treningu 3-4kg miesięcznie idzie zejść. Z treningiem nawet do 5kg i dodajmy - o wiele lepsze efekty wizualne. Za 2 tygodnie wbijam na tą dietę właśnie, bo zima się kończy.
No i nie wierz ludziom, że od kalorii się tyje. Tyje się od niewłaściwych proporcji tłuszczy, węgli i białek. No i od jakości produktów. Ja jadam nawet 4000 kcal i chudnę. Dodam, że mam 1,93m i 99kg wagi obecnie. Cel jednak, to 90kg. Kwiecień i maj i jest :D
Co do brzucha. Ćwicz całe ciało. Kolega wyżej ma rację. Plecy ucierpią, jak sam brzuch będziesz cisnął. Kaloryfer sam przyjdzie. Max 4-5 miesięcy. Jak dzisiaj zaczniesz to na sierpień zdążysz wyrobić.
0
Barca b musi wygrać jeszcze z 2-3 razy, by na pewno się utrzymać. No, albo zremisować wszystkie pozostałe spotkania, ale o to będzie ciężej.
Muszą mieć na koniec te 40 kilka punktów, by się utrzymać
0
Dokładnie.
Ja również do utraty wagi węglowodanów nie tykam (max 100g dziennie). Białka i tłuszcze rządzą :D
1
W ogóle. Białe pieczywo jest mniej zdrowe od ciemnego.
Chcesz schudnąć, czy utrzymać wagę?
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
Która gazeta tak napisała?
0
Powiedz tylko czy wiało pod narty, czy w plecy? Mam nadzieję, że pod narty...
1
Użyli wzorów skróconego mnożenia :D
0
jeszcze wygrają wszystkie te mecze xD
0
Rozwiniesz skrót ZK?
1
Dziwi mnie tylko, że inżynierowie nie przewidzieli tego, że wiatr może wiać 3m/s...przecież powinno być jeszcze nawet 6-8 belek poniżej (na wypadek rozwoju technologii, czy wiatru powyżej 4m/s)
0
Nie ma? To czemu komentatorzy mówią o tym, że sędziowie nie chcą obniżyć?
0
Tak tylko zaznaczę, że 1 mistrzostwo Polski jest cenniejsze od 10 mistrzostw 1.ligi polskiej
0
Mam wrażenie, że rok w rok coraz wyższe są te kwoty. Jeszcze nie tak dawno tyle zgarniał zwycięzca LM.
1
Ale są słabsze i mocniejsze. Z całym szacunkiem do Sevilli i do Romy, ale z nimi o wiele łatwiej o korzystny wynik, aniżeli z Realem, City, czy Bayernem. A słabych drużyn, to już w 1/8 finału.