misiek112
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
4 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
lincoln25
wyzbyłem się tego obrazu Valdesa w mojej głowie, ale mecz z Dynamem Kijów przywołuje stare wspomnienia.
0
vares999
Nie przypominam sobie meczu, w którym Casillas miałby tylko jedną, dwie interwencje. Przynajmniej w Realu. On ciągle ma zajęcie, a mimo to popełnia niewiele błędów. Dowód? Gra w reprezentacji. I właśnie dlatego nazywany jest genialnym.
Valdes to dziwny przypadek, bo w Barcelonie niewiele ma zazwyczaj do roboty. To sprawia, że ciągle musi utrzymywać koncentrację, by po 63 minutach bez interwencji uratować swój zespół. I często mu się to udaje, ale czasem "nadrabia", puszczając bramkę w pozornie prostej sytuacji. Casillasowi, choć popełnia błędy, aż takie kurioza się nie przydarzają.
0
Dla mnie osobiście, jako kibica Realu Madryt wygląda to tak:
Valdes obecnie w wielu kręgach wciąż posiada taką renomę a nie inną, być może w świadomości większości piłkarskiego świata utrwalił się wizerunek Valdesa- szmaciarza. Według mnie- niezasłużony. Jestem pewien, że poradziłby sobie jako nr 1 w kadrze, nie oznacza to jednak, że jest lepszy od Ikera- póki co zwyczajnie nie mogę się z tym zgodzić. Miał fantastyczny sezon, udowodnił, że jest bramkarzem na światowym poziomie, liczne elementy swojego fachu opanował znacznie lepiej od Casillasa, jak gra na przedpolu czy wyłapywanie dośrodkowań.
Natomiast Casillas (dziwne, że wielu nie potrafi poprawnie przeliterować jego nazwiska) to dla mnie, jakżeby inaczej, najlepszy bramkarz świata. Potrafię jednak wskazać jego wyraźne wady: przede wszystkim coś, na co niewielu zwraca uwagę: katastrofalna gra nogami, także słabe zachowanie przy wrzutkach, natomiast gra na przedpolu wcale nie jest tak tragiczna, jak piszecie- opieranie się wyłącznie na meczu 2:6 mnie nie przekonuje. Z kolei zalety znają chyba wszyscy. I jeszcze jedno- popularne stwierdzenie, że poprzedni sezon miał fatalny, jest moim zdaniem błędne, wynikające być może z kontrastu z fenomenalnym El Santo z 07/08. Poprzedni sezon, choć zdarzały się przebłyski geniuszu jak 0:4 z Liverpoolem (dla sceptyków polecam odgrzebać gdzieś ten mecz), miał po prostu przeciętny, w związku z czym jestem skłonny przyznać, że nagroda dla BR roku 2009 raczej mu się nie należała.
Casillas to golkiper genialny, bardzo pewny w interwencjach, choć niekompletny. Nie mam zamiaru tutaj udowadniać, że ostatnie jego błędy jeszcze nie oznaczają, że od Valdesa jest gorszy. Chciałbym tylko zwrócić Waszą uwagę, drodzy fani Blaugrany, na pewien problem. Wielu spośród kibiców Barcy podkreśla, że błędy Ikera są przemilczane, natomiast błędy VV rozpamiętywane, natomiast ostatnio jestem z ich strony świadkiem odwrotnego zjawiska, m. in. na tej stronie.
Jestem zdania, że Casillas powinien nadal być numerem jeden La Furia Roja, a Valdes jego zastępcą:
-nie przypominam sobie meczu Hiszpanii, w którym Iker cokolwiek by zawalił;
-konkurencja dobrze działa na bramkarza Realu- kiedy Jurek D. zawitał do Madrytu Casillas zaczął grać fenomenalnie, kiedy w połowie sezonu 08/09 Jerzy posadził go na ławce na 2 mecze, po powrocie Iker zachował czyste konto przez bodajże 7 kolejnych meczy. Tak więc pewnie konfrontacja z Victorem wyszłaby mu na dobre.
Na zakończenie życzę kibicom Barcelony, aby ich drużyna w nowym roku 2010 dostarczyła im jeszcze wiele radości swoimi wynikami i grą, emocji związanych z grą z najlepszymi ekipami na kontynencie, a także jeszcze więcej tego, za co Wasz klub kochacie- cokolwiek by to nie było- sukcesy, spektakle, manity, remontady, walka do ostatniej minuty, głośne transfery, czy nowi, utalentowani wychowankowie. A także więcej zrozumienia dla nas, kibiców klubu z Madrytu, którzy w tym roku musieli sporo wycierpieć.
!PROSPERO AÑO NUEVO! :)
0
Jako fan Realu mam przyjemność obsewować pewne zjawisko.
Abstrahując już od tego, że wielu piłkarzy, zwłaszcza z Ameryki Południowej zwyczajnie marzy o grze w Realu, nie tylko przez gigantyczne pieniądze, to niemal każdy zawodnik przywdziewający białą koszulkę prędzej czy później bardzo przywiązuje się i identyfikuje z klubem. Zwyczajnie zaczyna kochać Real. Bo kto powiedział, że przywiązanie musi być wrodzone (wychowankowie) czy od pierwszego wejrzenia?
Gdyby było tak jak wielu tu uważa, czyli że w Madrycie gwiazdeczki grały i grają tylko dla kasy i w drodze do własnej sławy, to Real niczego by nie osiągnął.
Gdyby tak było, to dziś Roberto Carlos, Zidane, którzy stali się jednymi z ikon naszego klubu mieliby Real głęboko w dupie i nie staraliby się wciąż go wspierać (Zidane jest doradcą sportowym, Carlos deklarował chęć powrotu i też ma pełnić jakąś funkcję w klubie). Poza tym, czy znajdujecie jakieś logiczne wyjaśnienie, dlaczego Ruud van Nistelrooy, Mahamadou Diarra czy Rafa van der Vaart zostali w tym roku mimo niewielkich szans na grę, choć mogli odejść i zarabiać tyle samo, jak nie więcej (Vaart) w innych klubach?
Szkoda jedynie tych zawodników, którzy mieli klasę, chcieli zostać i walczyć o miejsce w podstawowym składzie a których pan Perez zwyczajnie wyrzucił, by odzyskać część pieniędzy- Heinze (mimo iż nie jest wybitnym piłkarzem), Wes Sneijder, Robben czy Negredo.
0
MaStErlowicz
kibicuję Realowi Madryt, nie będę się tu chwalił swoim stażem czy wiernością barwom, bo to nie ma tutaj żadnego znaczenia. Faktem jest za to, że im dłużej kibicuje się drużynie, tym większego szacunku nabiera się do jej rywali, więc pozwolę, by świadczyło za mnie to, co napiszę :)
Otóż obecnie i Barca i Real przeżywają prawdziwy najazd tzw. kibiców-chorągiewek, jedni ze względu na sukcesy i ogólnie panującą "modę na Blaugranę", drudzy przede wszystkim ze względu na olbrzymią medialność piłkarzy.
Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że i po mojej, i po Twojej stronie znajdują się konkretni, trzeźwo myślący, mający wiele ciekawego do powiedzenia i pełni szacunku fani (dyskusje z takimi pozwalają na poznanie swojej ukochanej ekipy z innego punktu widzenia, więc można lepiej ją poznać, sam tego doświadczyłem). I oczywiście nie ich miałem bezpośrednio na myśli, mówiąc, że brakuje nam szacunku i obycia (delikatnie mówiąc).
Niestety w oczach fanów innych drużyn i kibice Barcy i Realu mają bardzo kiepską opinię, przede wszystkim ze względu na idiotyczne prowokacje i przechwałki masy sezonowców- napalonych dzieciaków goryfikujących swoich ulubieńców pod niebiosa, oczekujących pokłonów z każdej strony, a reakcję na kryzys klubu łatwo przewidzieć. Dążę do tego, że przez takich "kibiców" całość społeczności kibicowskiej- zarówno Was, jak i nas- ma opinię hala albo visca dzieci (nie mówię, że kibice innych drużyn są zawsze w porządku).
Osobiście jestem pełen szacunku dla tego, co Duma Katalonii osiągnęła, lubię się od czasu do czasu odstresować od szalonych meczów Realu oglądając jej grę. Pozdro :)
0
Jestem nieco zażenowany cynizmem komentarzy pod newsem. Skoro Wy, drodzy kibice Barcy, oczekujecie z każdej strony wyrazów szacunku, to miejcie i szczery szacunek do piłkarzy rywali, zwłaszcza że Ronaldo jest jednym z najlepszych zawodników na świecie, i (być może kogoś tym rozczaruję) doszedł do tego ciężką pracą, a także dalej ją kontynuuje, by stać się jeszcze lepszym.
0
Polecam trochę dystansu do sukcesów własnej drużyny, ponieważ nikt nie jest niepokonany ;) A Barca dostaje pochwały ze strony osób bezpośrednio związanych z Realem Madryt, bo na nie w 100% zasłużyła. Co wy, myśleliście, że w Realu są sami zakompleksieni, niewychowani zazdrośnicy, którzy nie potrafią uznać wielkości tego, co Wasz zespół dokonał? Dlatego właśnie tak bardzo zaskoczyły mnie Wasze cyniczne reakcje pod deklaracją Cristiano Ronaldo. Bo pomijając drobne przytyki, jak ostatnio wypowiedź Higuaina (swoją drogą to dziwne, że argentyński piłkarz, który chciał, by wygrała argentyńska drużyna, wywołał na tej stronie taką burzę), można śmiało stwierdzić, że obie strony darzą się wielkim szacunkiem i potrafią uznać wyższość rywala. Tak zrobili ludzie związani z Barcą w 2002 i 2008 roku, tak też teraz robią pracownicy i sympatycy Realu. Szkoda tylko, że my, kibice, niekoniecznie dorównujemy im poziomem :)
0
Witam. Ja również jako sympatyk Realu chciałbym Wam jeszcze raz pogratulować wspaniałego, niepowtarzalnego roku. Ta Barca zostanie zapamiętana na długo, możecie także z optymizmem patrzeć w przyszłość.
Nie ukrywam, że ogromnie Wam zazdroszczę, ale cóż, taka jest już kolej rzeczy w futbolu, teraz na samym szczycie jest Duma Katalonii, być może niedługo doczekam w końcu tryumfów mojego Realu, choć oczywiście wyczynom Blaugrany niemal nie sposób dorównać.
Pozdrawiam i życzę, byście z wyników i gry Barcelony w nadchodzącym roku mogli być zadowoleni, jako że Barca zasłużyła sobie dobitnie na szacunek ze strony każdego, kto choć trochę interesuje się piłką.
0
proszę, dajcie już sobie spokój z gnębieniem arbitrów. Oglądałem mecz. Raz pomogą, raz zabiorą, ale żeby podać ich jako najgorszy czynnik dotyczący Barcelony...
0
Gratulacje. Cóż innego pozostaje kibicom innych drużyn? A zatem Wasza ukochana Barcelona osiągnęła już wszystko, dotknęła piłkarskiego sufitu. Cieszcie się, korzystajcie, genialnie tutaj pasuje hiszpański czasownik disfrutarse. Pozdrowienia i jeszcze raz gratulacje, podejrzewam że to wielkie szczęście, być zakochanym w Barcelonie właśnie teraz. :)
fan Realu Madryt
0
kretoszczur
a tak z ciekawości, to wiesz może ile Larsson i van Bommel zarabiali w Barcelonie, bo nigdzie nie mogłem tego znaleźć.
0
dzordz
to co powiesz o mnie? Kibicuję Realowi ledwo 5 lat, ale uważam, że Higuain nie powinien takich słów wymawiać, jestem tym zdziwiony, ponieważ zazwyczaj to skromny chłopak, który nie robi medialnego szumu, a przy tym bardzo dobry piłkarz.
Radziłbym ostrożnie szastać stwierdzeniami typu "jaki klub tacy kibice", ponieważ zapewne nie masz bladego pojęcia, jak postrzegają Was, kibiców Barcy sympatycy innych drużyn. I zapewniam, że w opinii innych bliżej wam do rozwydrzonych dzieciaków, atakujących każdego, kto śmie wyrazić się niepochlebnie w jakimkolwiek aspekcie dotyczącym Barcelony, nawet stylu gry. Oczywiście, że jest to błędny i krzywdzący stereotyp, bo osobiście znam wielu kibiców Barcy którzy takiemu obrazowi zaprzeczają, więc proponowałbym przestać wypisywać pierdoły bez wcześniejszej weryfikacji.
0
krool00
że najlepszy zespół to się zgodzę. Że gra najpiękniej- różnie z tym bywa, wolę mecze Realu, nie można tam narzekać na nudę i brak tempa, co często towarzyszy meczom Blaugrany, nie potrafię się delektować 80 procentowym posiadaniem piłki i wynikającym z tego 2-3 klarownym sytuacjom, ale to już indywidualne upodobania i kwestia gustu. Natomiast niewątpliwie w mediach Barca jest przedstawiana jako grająca najpiękniej, więc może coś w tym jest.
Krisinho, only_barca
Zastanawiam się, czy naprawdę myślicie, że cały świat sprzymierzył się przeciwko Barcelonie. O podawaniu przykładów komentarzy z onetu "ku uciesze gawiedzi" nie wspomnę, bo nawet na osławionym rm.pl nie zniżają się do tego, by przytaczać liczne kwiatki "kibiców" Barcy z innych stron tylko po to, by zwrócić na siebie uwagę.
Co do Waszego rywala, dobrze mieć szczęście do losowania. Wątpię, by Stuttgart czymkolwiek Waszą Barcę mógł postraszyć. Powinniście dość łatwo przejść dalej, i bardzo dobrze, więcej będziecie mieli czasu na powrót do naprawdę wysokiej formy. Gorzej jest w przypadku mojego Realu, choć też obecnie Lyon nie jest tak mocną drużyną, jak parę lat temu.
0
akurat tutaj Pipita się nie popisał, jeżeli tak naprawdę powiedział. Oczywiście cenię ludzi, którzy mówią co myślą, ale muszą takie sądy wygłaszać z dużym szacunkiem dla rywala. Bo co jak co ale Barcelona na szacunek zasługuje, chociażby za 5 pucharów w tym sezonie, i ma szansę na szósty.
Naprawdę nie wiem dlaczego się tak zachował, bo to naprawdę trzeźwo myślący, skromny chłopak i znakomity piłkarz, a takimi wypowiedziami tylko psuje sobie wizerunek.
0
gratulacje od sympatyka Realu i dzięki Waszemu zespołowi za wrażenia artystyczne, które umiliły mi oglądanie tego spotkania. :)
W meczach Realu dzieje się tyle i tak szybko, że zawału można dostać, oglądając Barcę można trochę odetchnąć i się zrelaksować. Powodzenia z Estudiantes.
0
gratulacje od sympatyka Realu i dzięki Waszemu zespołowi za wrażenia artystyczne, które umiliły mi oglądanie tego meczu. :)
W meczach Realu dzieje się tyle i tak szybko, że zawału można dostać, oglądając Barcę można trochę odetchnąć i się zrelaksować. Powodzenia z Estudiantes.
0
i to jest bardzo ciekawy, dobry artykuł :) Oby tak dalej!
0
nie oglądałem ostatnich meczów la Furia Roja, więc nie wiem, skoro tak mówisz to pewnie prawda.
0
WiernyCulesFCB
prawda. I jest to jedna z rzeczy, której Wam zazdroszczę- na Bernabeu jest dla odmiany straszliwie cicho, każdy gol tylko niemrawymi brawami nagradzają, szkoda że ultras sur nie wpuszczają tak wielu jak wcześniej. Pod względem kibiców i atmosfery na Camp Nou naprawdę nie macie się czego wstydzić :)
0
balcer9
chyba nie za bardzo pojąłeś, o czym napisałem. Dla Twojej informacji- gorąco popieram działalność Barcy, ALE sponsoring nie ogranicza się do koszulek, a pomoc charytatywna do sponsoringu. Warto z takich rzeczy zdawać sobie sprawę, gdyż właśnie z takich pochopnych komentarzy wychodzi stereotypowa opinia innych o kibicu Barcelony- najczęściej jako sezonowy, ślepo zapatrzony w swój klub i gloryfikujący jego osiągnięcia, a gnojący i umniejszający innym zespołom.
0
WiernyCulesFCB
drobna weryfikacja... otóż Andres Iniesta nie jest Katalończykiem...
w sumie to po odjęciu Katalończyków napewno nie pozostałaby "słabizna", natomiast Katalonia i Hiszpania osobno mogłyby wystawić 2 równorzędne drużyny. Ot, dla przykładu:
Casillas/Ramos/Marchena/Albiol/Arbeloa/Senna/Iniesta/Silva/Mata/Villa/Torres
przeciwko
Valdes/Saltor/Puyol/Pique/Capdevila/Busquets/Xavi/Fabregas/Sergio
Garcia/Bojan/Coro
0
jako kibic Realu uważam Laportę za bardzo inteligentnego i sprytnego zarządcę. Niemal każdy równie wielki klub- Real, Manchester United, itp. prowadzą działalność charytatywną na niemal równie wielką skalę. Jednak to właśnie Barcelona jest w opinii publicznej kojarzona z bezinteresowną pomocą. Sprawił to właśnie Laporta, który ze szczytnego celu, jakim niewątpliwie jest pomoc charytatywna, uczynił bardzo sprawną maszynkę do promowania wizerunku klubu- i przez to zarabiania konkretnych pieniędzy. Promowanie, afiszowanie Barcelony jako pierwszego partnera dla różnorakich organizacji pomocy jest obliczone pod stworzenie odpowiedniego image'u klubu.
Zaznaczam, że nie widzę w takiego typu przedsiębiorczości nic złego, bo Barca koniec końców znacznie tym wszystkim UNICEF-om i innym pomaga. Chcę tylko zobrazować punkt widzenia kibiców innych klubów na wizerunek Waszej Barcy. Barcy, która wcale nie ma monopolu na wsparcie charytatywne, wbrew opinii niektórych.
0
wystarczy poczekać, kiedy Real dostanie dyskusyjnego karnego i ci wszyscy tutejsi specjaliści momentalnie odpowiednio zmienią przepisy gry w piłkę, na które się teraz powołują :D
Fakt, jestem sympatykiem Realu, ale szczerze mówiąc nie obchodzi mnie czy Xavi był faulowany czy nie. Sędzia zadecydował, 3 punkty są, a za tydzień nikt już nie będzie o tym pamiętał.
0
kurna no, drodzy koledzy kibice Barcelony-
co wam do zwycięstwa Realu Madryt?
skoro Barca jest najlepszą drużyną świata, jak twierdzicie, to nie musicie się oglądać na rywali. Ilu z was tak naprawdę oglądało mecz, a ilu bezmyślnie powtarza opinie innych użytkowników czy też onetu?
Po Gran Derbi, po meczu z Espanyolem mówicie, że "szczęście sprzyja lepszym", że "liczą się tylko trzy punkty", a teraz nie chcecie zaakceptować takich samych argumentów ze strony kibiców Realu (jakkolwiek są to słabe argumenty). A już krytykowanie, że Blancos wygrali dzięki arbitrowi, w świetle ostatniego meczu Waszej drużyny brzmi dość śmiesznie.
Właśnie dla takich spotkań kibicuję Królewskim- szalone tempo, zwroty akcji, ciągle coś się działo.
0
Przydałby Wam się taki Florek Perez, jeżeli chodzi o kupowanie piłkarzy ;)
0
kretoszczur
miło, że poparłeś swoje przewidywania powalającymi na ziemię argumentami. :>
0
do obu panów Eto
Barcelonę jako najlepszą drużynę świata ma usprawiedliwiać fakt, że Real miał "lepszą grupę"? Podobnie jak w przypadku wzmianki kogoś poniżej, że "nie możesz powiedzieć jak smakuje szynka, jeżeli nigdy jej nie jadłeś" odnoszącej się do stylu gry, (z czym się zgadzam), tak samo można to odnieść do przeciwników w grupie LM. Skąd wiecie, czy Blancos nie poradziliby sobie z Dynamem, z Rubinem Kazań lepiej od Was? Dajcie spokój.
Jeżeli naprawdę kochacie Barcelonę i uważacie ją za najlepszą na świecie, to zwyczajnie nie macie potrzeby znajdowania jej takich wymówek, bo Wasz zespół broni się, lub przynajmniej powinien się bronić sam- swoją grą i wynikami.
0
przepraszam bardzo, ale czy u was tak kuleje czytanie ze zrozumieniem?
Wy sami, "obiektywni", narzekacie że pod każdą wypowiedzią kogoś z otoczenia Barcelony na stronie Realu "dzieciaki bezmyślnie rzucają błotem, nie umiejąc poprawnie zrozumieć przekazu", a teraz sami ostrzeliwujecie Pellegriniego. Nie przyszło wam, hipokryci, do głowy, że wypowiadając się w ten sposób, Chilijczyk miał na myśli to, że Real nie ma odpowiednich piłkarzy, by grać jak Barcelona, a więc w gruncie rzeczy skomplementował wasz zespół?
0
nie tłumaczcie Valdesa, bo nie ma sensu. Nikt mu szmaty wpuścić nie pomógł, piłkę od początku widział, i miał zwyczajnie obowiązek ją złapać. Natomiast każdemu kiksy się zdarzają. A Valdes to obecnie bardzo pewny bramkarz, muszę przyznać, że zweryfikowałem swoją opinię o nim, mimo iż jestem kibicem Realu.
0
podobno Real już z nim po słowie, ale równie dobrze po słowie był też z Villą.