misiek112
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
4 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
no właśnie nie bardzo potrafią zmieniać swoją grę... mój Real ma tę przewagę, że jest bardziej elastyczną drużyną. Ale to tylko moje subiektywne odczucie.
Co do błędu Valdesa- cóż, każdemu się zdarza, nikt nie jest nieomylny. VV wydaje się teraz być bardzo pewnym bramkarzem, więc podobnie jak w przypadku Casillasa każdy jego błąd jest pewną małą sensacją.
0
pamiętam jak mój Real zrezygnował z usług Milito ze względu na ryzyko takiej kontuzji. Trochę szkoda, bo Gabriel swego czasu był najlepszym stoperem w La Liga. Zobaczymy, czy zagrozi prędzej czy później pozycji Pique czy Puyola.
0
adaminho10
pewnie, że u nas wielu szuka wymówek, jednak pragnę zwrócić uwagę, że to wspólna cecha wszystkich kibiców, szczególnie młodych.
Ja tam jestem zadowolony z gry swojej drużyny, jestem dumny, że jako jedna z nielicznych zdołała zagrać z Barcą jak równy z równym. Nie mogę oczywiście być zadowolony z wyniku, ale Real ma tak wielką drużynę i miał na tyle dużo dobrych sytuacji, że wypominanie się błędami arbitra to skończona głupota.
Gratuluję ważnego zwycięstwa i z niecierpliwością oczekuję wiosennego rewanżu. :)
0
może teraz nabierzecie trochę pokory. Real udowodnił, że potrafi Wam dorównać. Gratuluję zwycięstwa i oby tak dalej, do zobaczenia za pół roku.
0
Zlatan
"Wygramy z Realem" - "pozytywna wiara we własne możliwości", "cały Zlatan :)"
Cristiano Ronaldo
"Na Camp Nou po zwycięstwo" - "nie odbierajmy dziecku marzeń", "płaczek", "arogant"
punkt widzenia zależy od punktu siedzenia (na stronach Blancos oczywiście odwrotnie, a co, myśleliście, że będę bezpodstawnie krytykował?). Pozdro, "królowie obiektywności" ;D I życzmy sobie nawzajem świetnego widowiska.
0
powodzenia od sympatyka Realu. Zetrzyjcie uśmieszek z twarzy Mourinho, wyjdzcie z grupy i na spokojnie będziecie mogli przygotowywać się do GD.
0
to tylko element gry, zbijania presji, jak zawsze.
0
no więc już mniej więcej wiecie, jak wyglądała sytuacja Realu w zeszłym sezonie.
Ale Barca sobie i tak poradzi. Mam nadzieję, że Messi się na GD wykuruje, ale kogokolwiek Blaugrana nie wystawi, jest zobligowana do wygrywania. Kontuzje to żadne tłumaczenie, podobnie jak w maju mój ukochany Real przegrał będąc osłabiony, nie miałem prawa tłumaczyć sobie tego absencjami, tak teraz Barca musi udowodnić, że jest wciąż najlepszą drużyną, a nie tylko ma najlepszą pierwszą jedenastkę.
Pozdro
0
Przecież absencja 3 piłkarzy to jeszcze nie jest tragedia. Barcelona ma krótką ławkę, fakt, ale chyba jesteście tu za bardzo rozpieszczeni przez brak kontuzji z zeszłego sezonu. Kogokolwiek Barcelona nie wystawi, jest w stanie wygrać.
0
Balcer 9
uważam że każdy, kto kibicuje czy to Realowi, czy Barcelonie dłużej niż 4-5 lat doskonale wie, że Cristiano wciąż brakuje sporo do Nazario de Limy. No a poza tym to każdy wie, że w tej sytuacji chodziło mi o Krystynę :)
0
i słusznie Wasz canterano mówi, ze swojej strony szczerze Wam życzę, by wystąpił Ibra i Toure. Widowisko i gwiazdy to podstawa :D. Oraz masa bramek, 4-2, 3-3, 3-5, 4-4, wszystko jest możliwe. Może ktoś przypomina sobie, kiedy ostatnio Gran Derbi skończyło się bezbramkowym remisem?
0
już parę razy napisałem opinię ta taki temat. Powtórze ją raz jeszcze.
Niezależnie od tego, czy Henry zrobił to celowo czy nie, czy ma zostać za to ukarany czy nie, to już się nie liczy. Załóżmy, że Francja wygra MŚ. Wtedy nikt nie będzie o tym pamiętać, a jeżeli nie, to tym bradziej. Utonie to w morzu podobnych sytuacji, nieważne, że Irlandczycy zrobią podobną nagonkę na arbitra, jak my na Howarda Webba po meczu z Austrią.
Do gości "zawstydzonych" haniebnym czynem Henry'ego. Jestem kibicem Realu, ale gdyby to zrobiłby choćby Benzema w podobnym meczu czy to reprezentacji czy Realu, nieważne, powstrzymałbym się po prostu od oceniania. Dlaczego? Bo, zakładając że zrobił to celowo, wychodzi na to, czy wyżej stawiasz sobie dobro swojej drużyny, czy grę w myśl zasady fair play, gdzie takie zagrywki można zrównać z wszelką maścią bezpardonowej, nierzadko brutalnej gry- pod tym względem nie ma specjalnej różnicy, i to i to jest pogwałceniem przepisów (zaznaczam, że osobno należy rozpatrzeć celowe, chamskie zagrania bez żadnego szacunku do rywali czy sędziów).
Może niektórych rozczaruję, ale Barca, podobnie jak jakikolwiek inny zespół na świecie, nie jest święta i swoich piłkarzy nie czyni świętymi. Czy to jednak jest wada? Nie widzę w tym nic złego, że Zlatan lubi sobie popracować łokciami, Guti kogoś na uboczu przytrzymać, Messi od czasu do czasu też sobie zanurkuje, do Alvesa i Ronaldo wręcz przylgnęła opinia chodzących symulatorów. Taka jest piłka, to jej odwieczne elementy i tego nie da się wyeliminować. A wprowadzenie kamer czy rozwiązań z tenisa według mnie tylko zaostrzyłoby i wydłużyło kłótnie i dyskusje, tempo by siadało, a co za tym idzie, futbol byłby nudniejszy.
0
a ja słyszałem, że Tevez, Given i paru innych mówili, że Robinho nie chce do Barcy
0
muszę tutaj co poniektórych rozczarować, ale Real jest na tyle wielką drużyną, że jego kibice, w tym ja, nie mamy prawa tłumaczyć jego niepowodzeń czymkolwiek, od braku jakiegoś piłkarza, aż po błędy sędziego. Więc czegoś takiego nie będzie. Jeżeli Real przegra, jedynie pozostanie po męsku pogratulować. A każdy, kto będzie czynił jakiekolwiek wymówki nie będzie zasługiwał na poważne traktowanie.
Tego samego jednak oczekuję od Was, kibiców Barcy, w razie jej porażki.
Abstrahując od tematu, chciałbym delikatnie zwrócić niektórym z Was uwagę, że słynne już narzekania, że Barca nie mogła wygrać wysoko/wygrać w ogóle/zremisować, bo rywal grał "antyfutbol" (gdzie w znaczeniu tego słowa mieści się wszystko pomiędzy rozpaczliwym wybijaniem piłki na orbitę i zupełnym zdominowaniem środka boiska), jest w oczach innych kibiców nierzadko dziecinną wymówką, dokładnie z tego samego powodu, jaki przytoczyłem na samym początku.
0
Mascherano to wbrew pozorom piłkarz solidny technicznie, ale przede wszystkim bardzo waleczny. Nie bez powodu jest kapitanem reprezentacji Argentyny. Na pewno lepiej dla Was będzie mieć alternatywę dla Toure i Busquetsa, gdy jeden wyjedzie na PNA, a drugi dozna kontuzji.
Nie wiem natomiast, czemu raptem po kilku meczach skreślacie Dymitro Chygryńskiego. Mimo że kibicuję Realowi, potrafię sobie wyobrazić, że styl gry wymusza od obrońcy Barcelony nieprzeciętne umiejętności nie tylko obronne, ale też techniczne. Oglądałem mecze z jego udziałem, Ukrainiec jest młody, jeszcze wiele się nauczy, kiedyś może nawet zastąpi Puyola. Dajcie mu trochę czasu, bo z tego co widzę już teraz chcecie się go pozbyć. Bez urazy, ale przypomina to zachowanie różnych frustratów ze stron Realu, którzy to chcą sprzedać Garaya, bo nic nie gra, i Xabiego, bo gra słabo.
0
WiernyCulesFCB
idiotów można z powodzeniem znaleźć na stronach każdego klubu.
0
cokolwiek na Real nie powiecie, macie prawo. Olaliśmy pierwszy mecz, olaliśmy rywala i teraz za to płacimy.
Potrafię zrozumieć, że porażki wielkiego rywala cieszą, niezależnie od tego, że wydaje mi się to nieco infantylnym podejściem. Chciałbym wam jednak jako kibic Królewskich zwrócić uwagę, że tak jak Wy obecnie śmiejecie się z Realu (bo na to obecnie Real zasługuje), tak bardzo szybko możecie się przekonać, że wpadka i sensacyjna porażka zdarzyć się może każdemu. Nieważne w której lidze i o co sprawca sensacji gra.
Chodzi mi o to, byście nie poczuli się wszechmocni, by Wasza Barca nie poczuła się wszechmocna, bo mecze chociażby z Rubinem potrafiły brutalnie sprowadzić na ziemię. Myślę, że zespół takiej klasy jak Barcelona nie ma prawa tłumaczyć swoich niepowodzeń niską temperaturą, złym stanem murawy, nieprzychylnym arbitrem, nawet brakiem szczęścia, a już napewno nie tym, że przeciwnik grał "antyfutbol", które to słowo bardzo lubicie.
A piszę to dlatego, byście nie zawiedli mnie w meczu z Interem i nastrzelali im ze 3, 4... Oglądanie skutecznej Barcelony to miły przerywnik, niezależnie od klubu, któremu się kibicuje.
0
spokojnie, Cristiano się wykuruje na czas. Jeszcze 2 tygodnie przerwy.
0
Puyol i Xavi to symbole Barcy, tak jak Raul i Casillas Realu. Oby Hernandez jeszcze długo zachwycał Was swą grą
0
Czikin
więcej, ale nie byłoby to jakimś wielkim problemem dla klubowych finansów. Casillas, Arbeloa, Ramos, Albiol, Guti, Alonso, Granero, Raul, za 1,5 roku Higuain, Gago, Marcelo. Też jest tu sporo piłkarzy, których to nie będzie obowiązywać
0
Naprawdę podziwiam Waszą szkółkę. Świetnie zorganizowana i prowadzona, od samego początku wpaja zawodnikom pewien system gry. Barca przeżywa obecnie wysyp znakomitych, utalentowanych piłkarzy, tak jak mój Real kilka(naście) lat temu, i nie powinna tego zmarnować.
0
gdyby taki Casillas czy Cesar po każdym dobrym meczu dostawali na swój temat osobny artykuł... Czy to aby nie przesada?
0
Real Madryt jak i Barcelona są na tyle wielkimi drużynami, że zwyczajnie nie mają prawa tłumaczyć słabych wyników kontuzjami, błędami arbitra czy złym stanem murawy, a już napewno nie tym, że przeciwnik grał "antyfutbol"
0
od fana Realu
kurna ludzie, trochę spokoju i wiary w swoją drużynę! Remis i już podnosi się lament. Strasznie was wasi ulubieńcy rozpieścili... Choćby i drugie miejsce w grupie- to co? Barca nie będzie w stanie nawiązać w 1/8 równej walki z MU, Arsenalem, Chelsea, Juventusem czy jakąkolwiek inną cholerą?
Meczu nie oglądałem, więc się nie wypowiadam na temat gry, ale z chęcią obejrzę powtórkę, choćby dla przyjemności, bo bardzo fajnie się ogląda poczynania waszej drużyny :)
0
Akinfiejev to cuda w tej bramce wyprawiał. Nic dziwnego, że MU przejawia nim zainteresowanie. Nie mylę się, rulez3?
Fan Realu
0
miałem okazję pobyć 2 miesiące w Katalonii, poznałem nawet kibica Barcy, a że sam jestem sympatykiem Realu, miałem okazję poznać jego punkt widzenia na wiele spraw. Za Laportą nie przepadał, nie zapytałem go jednak o sprawy polityczne. Mimo to, to wielkie szczęście móc poznać trzeźwo myślącego fana przeciwnej drużyny.
Daleko mi do oceniania Waszego prezesa, jednak chciałbym podzielić się pewnym zjawiskiem, jakie zauważyłem w Polsce, a które wywołuje taka a nie inna prezencja Barcy przez Laportę.
Otóż typowi "zjadacze chleba", czyli- ludzie mający znikome pojęcie o piłce, zwykle kibicuje przede wszystkim swojemu klubowi z miasta, a jak nie, to Barcy. Na pewno ma na to wpływ Wasza piękna gra, ale pospolity sposób myślenia, jaki zauważyłem, to: "Barca jest super, bo wychowuje, bo pomaga dzieciom, bo gra ładnie i nie szasta kasą, i wygrywa, a każdy inny zespół, a szczególnie Real, jest zły i skupia się tylko na kasie". Nie da się ukryć, że kibicowanie Dumie Katalonii jest obecnie bardzo modne, nie widzę w tym nic złego, co więcej, dowodzi to skuteczności Laporty w promowaniu marki klubu, taka jest po prostu tendencja (także w mediach, jak na przykład portale internetowe), natomiast drażni mnie skrajny brak trzeźwego poglądu na takie sprawy wielu sympatyków katalońskiej drużyny. Jednych może rozczaruję, innych nie zdziwię, ale każda wielka piłkarska firma prowadzi równie rozbudowaną działalność charytatywną, wiele drużyn wychowuje świetnych piłkarzy i na nich opiera swą siłę, ale i tak są postrzegane jako "wyzyskiwacze i zepsuci kapitaliści"
To ciekawe zjawisko, ten pospolity wizerunek Barcelony, który obecnie sprawia, że w stosunku do tego klubu nie można pozostać obojętnym- albo trafia do kogoś taka idea, albo nie. Nie mówię tu o sezonowcach, ale o tych, którzy dzięki temu naprawdę pokochali Barcę, ale zapatrzeni w gloryfikowaną Blaugranę mają skrzywioną opinię o innych zespołach (zrozumiałe, że z Realem na czele).
Taka jest moja opinia jako kibica Królewskich, ale w tym przypadku starałem się przedstawić bezstronnie to, czego być może nie dostrzegacie. Nie miałem zamiaru w jakikolwiek sposób krytykować Dumy Katalonii, ale chciałbym poznać wasze zdanie na ten temat.
0
według mnie, to g**** go to obchodzi.
0
sednem sprawy, do którego dążę, jest statystyka, do której odniósł się Jarcy, a której sciah w ogóle nie uznał za stosowne skomentować. Mianowicie, owa liczba bramek wpuszczonych/liczba interwencji. Skoro tak bardzo trzymamy się statystyk w chwaleniu VV, czemu nie ma słowa o tych danych, które moim zdaniem oddają najlepiej klasę bramkarza.
Kibice Barcy uważają, że inni nie dostrzegają klasy Victora Valdesa, natomiast kibice innych drużyn uważają, że to fani Barcelony mają skrzywiony, zbyt podkoloryzowany obraz własnego bramkarza. Jak jest naprawdę- nie dowiemy się, bo zarząd Barcy, Vicente del Bosque i wszyscy inni, którzy mają styczność z tym zagadnieniem, wiedzą o hiszpańskiej piłce i golkiperach znacznie więcej niż my wszyscy, razem z autorem felietoniku, i tylko oni mogą właściwie to ocenić.
Jak dla mnie ten artykuł porusza ciekawy problem, i byłbym skłonny w większości się zgodzić, gdyby nie wybiórczość i lekka stronniczość. Nie zamierzam dyskutować, bo to do niczego konstruktywnego nie doprowadzi i nikt nikogo nie przekona, ale dla mnie Valdes nadal jest poza "top 5"
0
jak widać, jeden artykuł wystarcza, by wyrobić każdemu taką opinię, jaka mu pasuje. Dla jednych to dowód, że Valdes ostatecznie stał się lepszym bramkarzem i dodatkowy powód do dumy ze względu na chęć dominacji nad Realem w każdym aspekcie.
I tak te wszystkie opinie osłabną, gdy w kolejnym meczu Casillas znów uratuje Królewskim dupsko, i zupełnie się odwrócą, gdy wróci do wysokiej formy. Kiedyś narzekaliście, że u Victora Valdesa każdy czepiał się i rozpamiętywał jego błędy, obecnie wielu tylko czeka, aż Casillas znów się pomyli.
Osobiście, wolę mieć w bramce gościa, który popełnia błędy, ale potrafi w najważniejszych momentach skoncentrować się i wyciągnąć strzał, którego inny bramkarz nie obroni.
Casillas to obecnie największy crack obok Ronaldo w Madrycie. Nawet w tak katastrofalnym według was sezonie 08/09 miał co najmniej kilka meczów, w którym spokojnie mógł zostać nazwany najlepszym na boisku, jak chociażby 0-2 z Barcą i 0:4 z Liverpoolem.
A biorąc pod uwagę dziurawą obronę Realu, jeszcze nie raz zdarzy mu się podjąć trudną decyzję, czy wyjść z bramki, czy zostać. I albo z tego powodu popełni żenujący błąd, albo wyratuje swoich kolegów, z tym, że babole odbijają się dużo większym echem niż bramkarskie cuda. Z tego samego powodu taką a nie inną reputację wyrobił Valdes, niejako przez swoją solidną obronę.
Słowem podsumowania, to linia obrony determinuje, w jakim kierunku rozwija się bramkarz. Victor stał się maszyną- zawsze doskonale skoncentrowany, broni na równym, wysokim poziomie, Iker czymś na kształt magika, który wybroni wszystko, ale potrafi też moment roztargnienia przypłacić golem i osłabieniem swojej świętej reputacji, która nigdy mu się nie należała. Ma on o tyle trudniejsze zadanie, że odpowiada także za błędy czwórki nieokrzesanych indywidualistów przed nim.
0
FCBARCA1994
i kto z tej trójki miałby za zadanie wspierać obrońców? Z tego co zauważyłem, to dość istotny aspekt gry Barcy w obronie.
Widzę, że pocieszacie się wczorajszą porażką Realu. Nie ma co ukrywać- mojemu ukochanemu zespołowi brakuje mentalności zwycięzców. Kontuzja Ronaldo i niestabilność formy Casillasa nie są tutaj żadną wymówką. I do Barcelony również nieco brakuje. Nastawiam się, że w tym sezonie jakieś jedno trofeum to max.
Proszę o wyrozumiałość dla tych desperatów z realmadrid.pl, co to po jednym, dwóch słabszych meczach, zwalniają Pellego, obrzucają błotem wszystkich tych piłkarzy, których mają na plakatach i jako tła w monitorze (współczuję szczególnie Kace, niektórym wyrozumiałości nawet na 2 miesiące nie starczyło i już go chcą sprzedać) wytykają trenerowi błędy (w końcu wszyscy co do jednego uważają się za ekspertów, odbyli przecież staż w najnowszym FMie ;> ). A i tak z doświadczenia wiem i wy pewnie na swojej stronce też tak macie, że po jednej wygranej znów zaczną się peany.
Ostatnia rzecz. Mała, ale stosunkowo ważna. Czy mógłbym co poniektórych tutaj poprosić o pisanie nazwy Real z wielkiej litery? Uważam, że Barca bez Realu, tak jak Real bez Barcy nie byłaby taka sama, byłaby niczym. I chociażby z tego powodu odrobina szacunku, nawet jeżeli z całego serca nienawidzicie Merengues, po prostu się należy.