@Ali094 Nie jest źle ułożony, tak po prostu działa. Świat sam w sobie nie jest sprawiedliwy w sposób inny, niż ten natury. W ludzkim świecie, świecie gospodarek i ekonomi rządzą silniejsi. Świat ludzki tak po prostu działa i to raczej nigdy się nie zmieni, bo tak jest od wieków (i wtedy pewnie też były takie stwierdzenia).
@VOne Zła czy nie to kwestia dyskusyjna, jeszcze dekadę temu nie była to zła polityka, natomiast moim zdaniem nie wykorzystano pełnego potencjału w transformacji energetycznej. Mając wówczas zapewnione duże i tanie dostawy nośników energii, trzeba było maksymalnie inwestować w OZE. W Polsce na przykład po 2015 doszło do sporej stagnacji w tym zakresie. Głośno mówiło się o fotowootaice, której udział w całościowej produkcji energii z OZE był daleko w tyle za energią wiatrową, biomasą, czy energią wodną (która nota bene również zaliczyła stagnację i w Polsce raczej znacząco się nie rozwinie). W 2008/2010 zakup taniego surowca od Rosji nie był moim zdaniem złym pomysłem i nie może dziwić, że Zachód szukając rynkowych okazji zwrócił się ku najtańszej opcji - Rosji. Mimo to w mojej ocenie Zachód (w tym Polska) nawalił w kwestii dalszej struktury energetycznej na Starym Kontynencie. Skutkiem przespanego będzie stopniowe, acz przyspieszone modyfikowanie strategii bezpieczeństwa energetycznego, co będzie rodziło się w ogromnych bólach i będzie wymagało jeszcze większych nakładów inwestycyjnych. Mnie osobiście bardzo niepokoi to, że taka Polska nie posiada stricte strategii bezpieczeństwa energetycznego, a co najwyżej politykę bezpieczeństwa energetycznego, co uzależnia rozwój energetyki od widzimisię polityków oraz ich aktualnej retoryki. Od lat nie ma w zasadzie poważniejszych rządowych dokumentów, które jasno określałyby kwestie dalszych kierunków działań oraz planów ozwojowych dla polskiego sektora energetycznego :/
@Derean Co to ma wspólnego? Nie da się od tak z dnia na dzień przerwać tak kluczowego łańcucha dostaw. Na to trzeba kraj przygotować, zapewnić alternatywne źródła pozyskiwania surowców. Bardzo mi przykro, ale kraje muszą w pierwszej kolejności myśleć o sobie i swoich obywatelach.
@Dynak Nie przegonimy, bo tu nie tylko chodzi o uniezależnienie energetyczne. Która gospodarka jest bardziej innowacyjna? Niemiecka. Który kraj więcej inwestuje? Niemcy. Który kraj finalnie inwestuje więcej w działalność badawczo-rozwojową? Niemcy, w Polsce tego praktycznie nie ma od lat. Dodatkowo demografia. Żeby produkować i budować gospodarkę potrzeba ludzi do pracy lub od groma automatycznych pracowników (aka robotyki). W Polsce w ciągu dekady liczba osób w wieku poprodukcyjnym przewyższy liczbę osób wieku produkcyjnym. Dopiero konflikt w Ukrainie pozwoli nam choć częściowo uzupełnić braki w demografii (o ile chociaż 30-50% osób u nas zostanie, najlepiej młodych). Bez tego gospodarka nie ma szans na rozwój, a w Polsce leżą i inwestycje i badania nad technologiami i demografia. Niemcy przy swoich problemach z demografią mogą dużo szybciej i lepiej uzupełnić braki. Polska pod tym względem nie może konkurować ekonomicznie. Polska nawet gdyby eksportowała surowce i była niezależna energetycznie nie zdoła nadrobić dekad różnic w rozwoju oraz innowacyjności, a trapiące ją coraz mocniej problemy demograficzne skutecznie ograniczą rozwój kraju, co w konsekwencji dalej będzie zwiększało dzielący oba kraje dystans.
@macio_944 Piękny, choć niczego w zasadzie nie zmieni. Władza będzie kontrolowała społeczeństwo siłą, ruszy hiperinflacja. Od razu też nie dojdzie do przejęcia własności przez wierzycieli zagranicznych, bo Rosja jest ryzykownym rynkiem, z czego zapewne chętnie skorzystają Chińczycy wykupując znaczną część rosyjskich aktywów. Zresztą samo bankructwo w jakimś stopniu odczujemy my sami.
@Dynak Z tą konkurencyjną gospodarką, to poleciałeś hahah xD Żadne badania nie wskazują na to, by Polska mogła kiedykolwiek dorównać gospodarczo Niemcom, nie tylko przez aktualnie dzielące kraje różnice, ale również przez fakt, że Niemcy nadal się rozwijają i dysponują większym potencjałem ludzkich na przyszłość.
@JoeBlack UE jest unią gospodarczą, czytaj swego rodzaju biznesem. Spójrzmy na punkt widzenia Holandii od tej strony: Unia Europejska swoje fundusze czerpie m.in. ze składek członkowskich. Jedni wpłacają więcej, inni mniej. Środki te mogą zostać wykorzystane chociażby w krajowych planach odbudowy po pandemii, ale środki pozostaną we względnie stabilnym środowisku, które zmniejsza ryzyko takich inwestycji. Angaż Ukrainy stwarza Unii i jej członkom dwa/trzy problemy: 1) koszt odbudowy kraju, 2) koszt dostosowania Ukrainy do unijnych standardów, 3) zwiększa się ryzyko tychże działań, gdy za sąsiada masz nieprzewidywalną Białoruś i Rosję. Zainwestowanie miliardów euro w Ukrainę jest obarczone dużym lub bardzo dużym ryzykiem na to, że w perspektywie następnych lat doszłoby do kolejnych przetasowań w tym regionie Europie oraz wynikających z tego strat finansowych. Jednocześnie Ukraina była dla wielu państw Europy miejsce nad wyraz opłacalnym i tanim, a zwykle członkostwo w UE zmniejsza te korzyści, również poprzez proces zrównywania kraju do standardów UE. Oczywistym wydaję więc, że przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej jest dla samej Unii i jej członków ruchem nierozważnym, a także w perspektywie czasu - kosztownym i nierentownym. Osobiście nie uważam, żeby przystąpienie Ukrainy, czy to do UE, czy do NATO był rozsądnym posunięciem dla tychże organizacji, a co za tym idzie dla członków tychże państw i organizacji.
@mextexperu przeprowadź poważną analizę badawczą. O ile w setki komentarzy można jeszcze uwierzyć, o tyle w tysiące już nie bardzo. Swoją drogą jak sprawdzałeś wiek "respondentów"?
@TheNekro94 Z ropą będzie trudno Na gaz faktycznie wygasa w tym roku, zaś dużą część gazu mamy sprowadzać z Norwegii, ropę chyba też już od nich sprowadzamy. Wiadomo, że taki ruch osłabi złotego, więc pomimo korzyści wizerunkowych trzeba to zrobić powoli i po cichu.
@Sulimo To nie tyle kwestia tego, że są durni, a raczej wpływy wieloletniej propagandy, indoktrynacji pokoleń w XX wieku oraz wrodzonego poczucia dumy ze swojego kraju, która nie pozwoli im pomyśleć źle o kraju, a już na pewno o swoim wojsku i kultywowanym od lat micie potężnej armii rosyjskiej. U nas wrodzona jest buntowność i sprzeciw, w Rosji - duma wynikająca z poczucia bycia obywatelem silnego państwa, dawnego imperium. Oczywiście są tam i tacy, którym troszkę intelektualnie brakuje, natomiast w mojej ocenie nie można tego spłycić do tak ograniczającego powodu jak durnota.
@mextexperu Polska wówczas znacząco się skurczy. Najlepsze jest to, że starszych ludzi będzie tylko więcej, a nie mniej. Szykuj się na dużo większe problemy gospodarcze, walkę polityczną o to, kto da wyższa emeryturę większości społeczeństwa, bo emerytów będzie więcej niż pracujących. Swoją drogą masz jakieś badania empiryczne na poparcie swojej tezy, czy tylko przejrzałeś kilkanaście komentarzy i uznałeś, że to dostatecznie duża populacja badana do wyciągania wniosków?
@Zieliniak Większość populacji ludzkiej plasuje się raczej w okolicach lub poniżej średniej IQ, a co za tym idzie nie każdy swoje decyzje będzie opierał na faktycznie racjonalnych ocenach i wartościowych analizach.
@maroon Tak jak mówiłem, wypowiedzi polityków, nawet premiera Chin należy traktować z przymrużeniem oka, jako element gry pozorów. Jeszcze w 2021 Chiny mówiły o konieczności zacieśnienia współpracy z Rosją, celem przeciwdziałania międzynarodowym siłom (ogólnie Zachodowi). W trakcie wojny Chiny kalkulowały co im się bardziej opłaca, nie rezygnując przy tym z kontaktów handlowych z Rosją i nie narażając się na zachodni ostracyzm. Zachód o relacjach Pekinu z Moskwą wie od dawna, więc nie będzie to dla nich żadnym zaskoczeniem, przypuszczam że raczej byliby zaskoczeni kompletnym odwróceniem się od Rosji. Akcje ograniczające Rosję w kilku bankach Chin mają charakter bardziej pokazowy niż faktycznie wpływają na Rosję, bo FR korzystała z nich w ograniczonym stopniu obawiając się uzależnienia od Chin. Teraz najpewniej będą do tego zmuszeni, co jest na rękę Pekinowi. Chiny jasno deklarując poparcie dla Rosji w pewien sposób podważają rolę USA jako gwaranta bezpieczeństwa. Teraz w jawny sposób mówić można o walce USA vs Chiny+Rosja, co stanowi dla Stanów olbrzymie wyzwanie. Jednocześnie destabilizować to będzie samą Europę, która może zostać pozostawiona sama sobie, a to sprzyja próbom dogadania się Europy z Rosją, celem uniknięcia rozlania się konfliktu na następne państwa.
@maroon A kiedykolwiek opowiedziały się przeciw? Chiny głupie nie są, nie zamykają sobie żadnej opcji. Wyraz sprzeciwu lub poparcia, zwłaszcza w postaci wystąpień można spokojnie ignorować. To jakie relacje mają kraje między sobą mówi ekonomia i gospodarki. Polityka to gra pozorów, zaś gospodarka i ekonomia mówią wszystko i tam nie da się udawać. Albo mamy deal, albo go nie mamy. Prawda jest natomiast taka, że Chiny mają w interesie dalsze zbieranie zapasów i kupowanie surowców od Rosji po tańszych cenach, szykując się na dalsze przetasowania w ładzie światowym, niż odwracanie się od bezsensownej wojny tylko dla zasady oraz w imię moralności. Światem rządzi biznes, nie polityka. To biznes zaś wpływa na kształt polityki. Poza tym, mówiąc już zupełnie humorystycznie, ciągnie komunistę do komunisty.
@sonek Przecież już mamy takowe na granicy, czy to w Kaliningradzie, czy Białorusi. Obecnie większym zagrożeniem dla Polaków jest potencjalna zapaść gospodarcza i znaczne zubożenie społeczeństwa, niż te dodatkowe kilometry do i tak już długiej granicy w de facto Rosją.
@Abominacja Tak, chociaż brakujący gaz (Baltic Pipe nie zaspokoi całego popytu na gaz) będziemy sprowadzać na zasadach rynkowych - nie będzie już długoterminowych umów, a raczej umowy na bieżące zapotrzebowanie (trudno powiedzieć, które rozwiązanie będzie w perspektywie czasu lepsze dla kieszeni Polaków).
0
@AdamaTraore Dziwne, PiS próbujący naprawiać narobiony przez siebie burdel kosztem społeczeństwa...
0
@Ali094 Nie jest źle ułożony, tak po prostu działa. Świat sam w sobie nie jest sprawiedliwy w sposób inny, niż ten natury. W ludzkim świecie, świecie gospodarek i ekonomi rządzą silniejsi.
Świat ludzki tak po prostu działa i to raczej nigdy się nie zmieni, bo tak jest od wieków (i wtedy pewnie też były takie stwierdzenia).
0
@VOne Zła czy nie to kwestia dyskusyjna, jeszcze dekadę temu nie była to zła polityka, natomiast moim zdaniem nie wykorzystano pełnego potencjału w transformacji energetycznej. Mając wówczas zapewnione duże i tanie dostawy nośników energii, trzeba było maksymalnie inwestować w OZE. W Polsce na przykład po 2015 doszło do sporej stagnacji w tym zakresie. Głośno mówiło się o fotowootaice, której udział w całościowej produkcji energii z OZE był daleko w tyle za energią wiatrową, biomasą, czy energią wodną (która nota bene również zaliczyła stagnację i w Polsce raczej znacząco się nie rozwinie). W 2008/2010 zakup taniego surowca od Rosji nie był moim zdaniem złym pomysłem i nie może dziwić, że Zachód szukając rynkowych okazji zwrócił się ku najtańszej opcji - Rosji. Mimo to w mojej ocenie Zachód (w tym Polska) nawalił w kwestii dalszej struktury energetycznej na Starym Kontynencie. Skutkiem przespanego będzie stopniowe, acz przyspieszone modyfikowanie strategii bezpieczeństwa energetycznego, co będzie rodziło się w ogromnych bólach i będzie wymagało jeszcze większych nakładów inwestycyjnych.
Mnie osobiście bardzo niepokoi to, że taka Polska nie posiada stricte strategii bezpieczeństwa energetycznego, a co najwyżej politykę bezpieczeństwa energetycznego, co uzależnia rozwój energetyki od widzimisię polityków oraz ich aktualnej retoryki. Od lat nie ma w zasadzie poważniejszych rządowych dokumentów, które jasno określałyby kwestie dalszych kierunków działań oraz planów ozwojowych dla polskiego sektora energetycznego :/
1
@Derean Co to ma wspólnego? Nie da się od tak z dnia na dzień przerwać tak kluczowego łańcucha dostaw. Na to trzeba kraj przygotować, zapewnić alternatywne źródła pozyskiwania surowców. Bardzo mi przykro, ale kraje muszą w pierwszej kolejności myśleć o sobie i swoich obywatelach.
0
@Kamyk37 Do budżetu państwa, z którego środki są rozkładane na poszczególne jednostki organizacyjne.
0
Trasa obniża. Bawarczycy żądają 60 mln i to nawet przy wygasającym kontrakcie.
0
@Dynak Nie przegonimy, bo tu nie tylko chodzi o uniezależnienie energetyczne. Która gospodarka jest bardziej innowacyjna? Niemiecka. Który kraj więcej inwestuje? Niemcy. Który kraj finalnie inwestuje więcej w działalność badawczo-rozwojową? Niemcy, w Polsce tego praktycznie nie ma od lat. Dodatkowo demografia. Żeby produkować i budować gospodarkę potrzeba ludzi do pracy lub od groma automatycznych pracowników (aka robotyki). W Polsce w ciągu dekady liczba osób w wieku poprodukcyjnym przewyższy liczbę osób wieku produkcyjnym. Dopiero konflikt w Ukrainie pozwoli nam choć częściowo uzupełnić braki w demografii (o ile chociaż 30-50% osób u nas zostanie, najlepiej młodych). Bez tego gospodarka nie ma szans na rozwój, a w Polsce leżą i inwestycje i badania nad technologiami i demografia. Niemcy przy swoich problemach z demografią mogą dużo szybciej i lepiej uzupełnić braki. Polska pod tym względem nie może konkurować ekonomicznie. Polska nawet gdyby eksportowała surowce i była niezależna energetycznie nie zdoła nadrobić dekad różnic w rozwoju oraz innowacyjności, a trapiące ją coraz mocniej problemy demograficzne skutecznie ograniczą rozwój kraju, co w konsekwencji dalej będzie zwiększało dzielący oba kraje dystans.
0
@Nano22 Raczej nie bardzo.
0
@macio_944 Piękny, choć niczego w zasadzie nie zmieni. Władza będzie kontrolowała społeczeństwo siłą, ruszy hiperinflacja. Od razu też nie dojdzie do przejęcia własności przez wierzycieli zagranicznych, bo Rosja jest ryzykownym rynkiem, z czego zapewne chętnie skorzystają Chińczycy wykupując znaczną część rosyjskich aktywów. Zresztą samo bankructwo w jakimś stopniu odczujemy my sami.
1
@AllBundy bankowo to przyjdzie komornik za nie spłacanie długów xD
0
@Dynak Z tą konkurencyjną gospodarką, to poleciałeś hahah xD
Żadne badania nie wskazują na to, by Polska mogła kiedykolwiek dorównać gospodarczo Niemcom, nie tylko przez aktualnie dzielące kraje różnice, ale również przez fakt, że Niemcy nadal się rozwijają i dysponują większym potencjałem ludzkich na przyszłość.
0
@JoeBlack UE jest unią gospodarczą, czytaj swego rodzaju biznesem. Spójrzmy na punkt widzenia Holandii od tej strony:
Unia Europejska swoje fundusze czerpie m.in. ze składek członkowskich. Jedni wpłacają więcej, inni mniej. Środki te mogą zostać wykorzystane chociażby w krajowych planach odbudowy po pandemii, ale środki pozostaną we względnie stabilnym środowisku, które zmniejsza ryzyko takich inwestycji. Angaż Ukrainy stwarza Unii i jej członkom dwa/trzy problemy:
1) koszt odbudowy kraju,
2) koszt dostosowania Ukrainy do unijnych standardów,
3) zwiększa się ryzyko tychże działań, gdy za sąsiada masz nieprzewidywalną Białoruś i Rosję.
Zainwestowanie miliardów euro w Ukrainę jest obarczone dużym lub bardzo dużym ryzykiem na to, że w perspektywie następnych lat doszłoby do kolejnych przetasowań w tym regionie Europie oraz wynikających z tego strat finansowych.
Jednocześnie Ukraina była dla wielu państw Europy miejsce nad wyraz opłacalnym i tanim, a zwykle członkostwo w UE zmniejsza te korzyści, również poprzez proces zrównywania kraju do standardów UE.
Oczywistym wydaję więc, że przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej jest dla samej Unii i jej członków ruchem nierozważnym, a także w perspektywie czasu - kosztownym i nierentownym.
Osobiście nie uważam, żeby przystąpienie Ukrainy, czy to do UE, czy do NATO był rozsądnym posunięciem dla tychże organizacji, a co za tym idzie dla członków tychże państw i organizacji.
0
@konrad1661 Chyba takie, że w okolicy będą mieli fallout na żywo xD
1
@GeneralXavi Spoko, składują tam tylko paliwo, nie ma ponoć ryzyka wybuchu.
0
@marcin8936 Chwilowo kursy walut wykazują tendencję spadkową.
0
@mextexperu Czyli nie masz wiarygodnej analizy i opierasz się na swoich szacunkowych możliwościach do oceny wieku na podstawie zdjęć...
0
@tobiasson92 Nie wiem za bardzo, kto to w ogóle jest :D
0
@tobiasson92 Do przewidzenia. Mając większość będą tak długo forsowali głosowania aż postawią na swoim.
0
@mextexperu przeprowadź poważną analizę badawczą. O ile w setki komentarzy można jeszcze uwierzyć, o tyle w tysiące już nie bardzo. Swoją drogą jak sprawdzałeś wiek "respondentów"?
0
@TheNekro94 Z ropą będzie trudno Na gaz faktycznie wygasa w tym roku, zaś dużą część gazu mamy sprowadzać z Norwegii, ropę chyba też już od nich sprowadzamy. Wiadomo, że taki ruch osłabi złotego, więc pomimo korzyści wizerunkowych trzeba to zrobić powoli i po cichu.
0
@Sulimo To nie tyle kwestia tego, że są durni, a raczej wpływy wieloletniej propagandy, indoktrynacji pokoleń w XX wieku oraz wrodzonego poczucia dumy ze swojego kraju, która nie pozwoli im pomyśleć źle o kraju, a już na pewno o swoim wojsku i kultywowanym od lat micie potężnej armii rosyjskiej. U nas wrodzona jest buntowność i sprzeciw, w Rosji - duma wynikająca z poczucia bycia obywatelem silnego państwa, dawnego imperium. Oczywiście są tam i tacy, którym troszkę intelektualnie brakuje, natomiast w mojej ocenie nie można tego spłycić do tak ograniczającego powodu jak durnota.
0
@mextexperu Polska wówczas znacząco się skurczy. Najlepsze jest to, że starszych ludzi będzie tylko więcej, a nie mniej. Szykuj się na dużo większe problemy gospodarcze, walkę polityczną o to, kto da wyższa emeryturę większości społeczeństwa, bo emerytów będzie więcej niż pracujących. Swoją drogą masz jakieś badania empiryczne na poparcie swojej tezy, czy tylko przejrzałeś kilkanaście komentarzy i uznałeś, że to dostatecznie duża populacja badana do wyciągania wniosków?
0
@Zieliniak Większość populacji ludzkiej plasuje się raczej w okolicach lub poniżej średniej IQ, a co za tym idzie nie każdy swoje decyzje będzie opierał na faktycznie racjonalnych ocenach i wartościowych analizach.
0
@maroon Tak jak mówiłem, wypowiedzi polityków, nawet premiera Chin należy traktować z przymrużeniem oka, jako element gry pozorów. Jeszcze w 2021 Chiny mówiły o konieczności zacieśnienia współpracy z Rosją, celem przeciwdziałania międzynarodowym siłom (ogólnie Zachodowi). W trakcie wojny Chiny kalkulowały co im się bardziej opłaca, nie rezygnując przy tym z kontaktów handlowych z Rosją i nie narażając się na zachodni ostracyzm. Zachód o relacjach Pekinu z Moskwą wie od dawna, więc nie będzie to dla nich żadnym zaskoczeniem, przypuszczam że raczej byliby zaskoczeni kompletnym odwróceniem się od Rosji. Akcje ograniczające Rosję w kilku bankach Chin mają charakter bardziej pokazowy niż faktycznie wpływają na Rosję, bo FR korzystała z nich w ograniczonym stopniu obawiając się uzależnienia od Chin. Teraz najpewniej będą do tego zmuszeni, co jest na rękę Pekinowi.
Chiny jasno deklarując poparcie dla Rosji w pewien sposób podważają rolę USA jako gwaranta bezpieczeństwa. Teraz w jawny sposób mówić można o walce USA vs Chiny+Rosja, co stanowi dla Stanów olbrzymie wyzwanie. Jednocześnie destabilizować to będzie samą Europę, która może zostać pozostawiona sama sobie, a to sprzyja próbom dogadania się Europy z Rosją, celem uniknięcia rozlania się konfliktu na następne państwa.
0
Można się szykować na chuuuude i naprawdę ciężkie lata...
https://obserwatorgospodarczy.pl/2022/03/09/inflacja-w-polsce-bedzie-tak-wysoka-ze-placa-minimalna-wzrosnie-dwukrotnie/
0
@Kgorecki2500 Senat zbanował. Sejm zrobi jakieś poprawki i sam już przegłosuje ustawę.
0
@Kgorecki2500 Pewnie, wszystkich zaorajmy. Tylko w jaki sposób?
1
@maroon A kiedykolwiek opowiedziały się przeciw? Chiny głupie nie są, nie zamykają sobie żadnej opcji. Wyraz sprzeciwu lub poparcia, zwłaszcza w postaci wystąpień można spokojnie ignorować. To jakie relacje mają kraje między sobą mówi ekonomia i gospodarki. Polityka to gra pozorów, zaś gospodarka i ekonomia mówią wszystko i tam nie da się udawać. Albo mamy deal, albo go nie mamy. Prawda jest natomiast taka, że Chiny mają w interesie dalsze zbieranie zapasów i kupowanie surowców od Rosji po tańszych cenach, szykując się na dalsze przetasowania w ładzie światowym, niż odwracanie się od bezsensownej wojny tylko dla zasady oraz w imię moralności. Światem rządzi biznes, nie polityka. To biznes zaś wpływa na kształt polityki. Poza tym, mówiąc już zupełnie humorystycznie, ciągnie komunistę do komunisty.
0
@sonek Przecież już mamy takowe na granicy, czy to w Kaliningradzie, czy Białorusi. Obecnie większym zagrożeniem dla Polaków jest potencjalna zapaść gospodarcza i znaczne zubożenie społeczeństwa, niż te dodatkowe kilometry do i tak już długiej granicy w de facto Rosją.
0
@Abominacja Tak, chociaż brakujący gaz (Baltic Pipe nie zaspokoi całego popytu na gaz) będziemy sprowadzać na zasadach rynkowych - nie będzie już długoterminowych umów, a raczej umowy na bieżące zapotrzebowanie (trudno powiedzieć, które rozwiązanie będzie w perspektywie czasu lepsze dla kieszeni Polaków).