@Xwowrak Wyjdzie i powie, że wszystko jest git, faszyści (czy tam już nawet naziści) niestety stawiają zacięty opór, ale FR robi wszystko aby wyzwolić rosyjskojęzyczną ludność spod jarzma nieprzyjaciela. Przemówienie zaprezentuje sobowtór Putina, ten zaś będzie sobie wszystko obserwował z bezpiecznej odległości.
@JoeBlack Stany przede wszystkim nie chcą bezpośrednio angażować swoich sił, bo muszą pilnować ważniejszej dla nich Azji i Pacyfiku. Wolą zatem destabilizować region, podjudzając Rosję do dalszych działań licząc, że Kreml nie podejmie próby testowania NATO (podejrzewam, że taka próba by nie wystawiła NATO wysokiej oceny). Mamy bardzo niekorzystny dla społeczeństw, zwłaszcza tego buforowego jakim jest Polska, impas. Ten z kolei będzie pogłębiał problemy wewnętrzne krajów Europy Środkowo-wschodniej, prowadząc do jego dalszego gospodarczego osłabienia. To z kolei odczują wszyscy (chociaż już odczuwamy).
@JoeBlack Destabilizacja regionu nie będzie na rękę nikomu. Mam ogólne wrażenie, że administracja Bidena z nim samym czasem nie potrafi dobrać odpowiednich instrumentów wpływu do danej sytuacji.
@barcelonaLM Tak jak zwykle mawiam, zawsze może być gorzej. Teraz powiem to samo. Może być jeszcze gorzej i pewnie będzie. Również w przypadku złych rzeczy sky is the limit xD
@JoeBlack Wielu tutaj mówi o sile NATO, natomiast zapomina o znaczny rozproszeniu sił i interesów. Członkowie NATO nie są jednorodną masą i w zależności od własnych interesów mogą różnie się zachować. Polska powinna o tym pamiętać i widząc przerzucanie gorącego ziemniaka jakim są migi-29 warto schować heroizm do kieszeni i chłodno kalkulować. Może na tym nie zyskami pr-owo, ale mniej stracimy.
@Mati90fcb USA importuje tylko 20% ropy z Rosji, więc ich to aż tak nie ruszy. Ruszy za to Europę, którą Stany wykiwały ostro, bo teraz przyjdzie im zapłacić jeszcze więcej. Liczę na to, że za kilka lat Europa rozwinie odpowiednią sieć zaopatrzeniową, odporną na działania zarówno Rosji jak i USA.
@patry295 Tylko w jakim celu? Oceniamy sytuację za rządów PiS, nie hipotetycznie innej władzy. PiS latami swojej niekompetencji doprowadził do aktualnej sytuacji (oczywiście kwestii wojny na nich zrzucać nie będę, bo to zjawisko od nich niezależne, natomiast cała reszta to tylko i wyłącznie wina partii rządzącej oraz skretyniałej większości, która na nich głosowała).
@MysticCat Z kosztami elektrowni wiatrowych się nie zgodzę. Ich koszt utrzymania jest dużo niższy, niż elektrowni zawodowych cieplnych na węgle (czy to kopalny, czy brunatny) z prostego powodu - znaczna większość naszych węglowych bloków ma już przeszło 30-40 lat, co prowadzi do konieczności częstszych konserwacji oraz napraw, a napraw tych będzie coraz więcej, bo wladze nic nie zrobiły w kwestii zabezpieczenia infrastrukturalnego polskich sieci elektroenergetycznych. Elektrownie wiatrowe z uwagi na to, że są czymś stosunkowo nowym i młodym, wymagają mniejszych nakładów finansowych. Wiatr w Polsce ma największy potencjał z OZE, węgiel wkrótce zacznie nam ciążyć jeszcze bardziej, zaś atom to zło konieczne. Nie jest to idealne rozwiązanie, raczej tymczasowe na kilka następnych dekad jednak nie mamy w zasadzie żadnych alternatyw na przyszłość, które mogą wyprodukować dostatecznie dużo energii.
@MysticCat Akurat morskie elektrownie wiatrowe w 2020 odpowiadały za 10% wyprodukowanej energii, przy 1,5% fotowoltaiki. Biomasa stanowił 4,5% (raport Agencji Rynku Energii za 2020), także w wiatrówkach tkwi potencjał, może nawet większy niż w reszcie źródeł pozyskiwania energii odnawialnej w Polsce. Elektrownie wodne u nas nie mają racji bytu - za małe spadki, za mało wody, notoryczne suszę.
@osa91 W Polsce brakuje dostatecznie dużo słońca, nie mamy odpowiedniej sieci rzek, co osłabia rolę elektrowni wodnych, elektrownię geotermalne również mają ograniczony zasięg i efektywność. Pozostaje z OZE energetyka wiatrowa i spalanie biomasy. Wiatrówki, zwłaszcza morskie, dobrze się u nas spisują (lądowe już gorzej), natomiast spalanie biomasy wymaga biomasy, a wraz ze wzrostami cen o odpowiednią ilość przydomowej biomasy będzie trudniej. Polska nie ma dobrych warunków do znacznego zwiększenia udziału OZE w miksie energetycznym. Może to natomiast rekompensować mniej emisyjnym i nieco bardziej ekologicznym atomem. To nie jest idealne rozwiązanie, ale jest ono konieczne, aby za dekadę nie trzeba było połowy zapotrzebowania na energię zaspokajać z dużo droższych rynków energii, co będzie się przekładało na horrendalne (w porównaniu z aktualnymi) ceny energii.
@domin682 Z bankructwem państwa mamy do czynienia, gdy nie jest ono w stanie, wobec zagranicznych partnerów, spłacać swych zobowiązań międzynarodowych i nikt nie chce mu pożyczać brakujących pieniędzy. https://zpp.poznan.pl/bankructwo-panstwa/
@Kgorecki2500 Raczej tak, chociaż strona Ukraińska również dysponuje takimi maszynami, choć te są zmodernizowane w mniejszym stopniu. Czerwona gwiazda na kadłubie wskazuje jednak na jednostkę FR.
@Hubsao Tak, produkują dużo więcej energii, ale dużo więcej też konsumują. Wprowadzony w tamtym roku pakiet emisyjny CO2 dla firm wydobywających ropę w USA również mocno ogranicza potencjalny wzrost produkcji celem zaspokojenia potrzeb swoich i ewentualnie eksportu. Swoją drogą ziszczą się obawy rynku dotyczące embarga na ropę, przez co ropa dalej będzie szybować w górę.
@Hubsao Goldman Sachs przewidują maksymalne wzrosty do 175$ w 2022. W okolicach 180$ może się cena ewentualnie zakręcić, natomiast 200$ to na ten moment abstrakcja. Swoją drogą onet?
@konajoncek Zwykli obywatele mają w tej sytuacji mniejszościowy wpływ na siłę złotówki. Dużo większą robotę zrobili zagraniczni inwestorzy wycofując swój kapitał i lokując go w innych walutach kosztem wyprzedaży złotówki.
@Barca1992 Taki deal wpłynie na ceny dopiero za parę miesięcy. Do tego czasu ceny będą wariować. Najbardziej pesymistyczne scenariusze wcale nie wykluczają cen baryłki ropy powyżej 180$ :/
@michal26 Jest jeden z największych, jeśli nie największy producent tego typu dóbr na świecie. Stanom zależy na technologii, Chinom na pełnej samowystarczalności, a przejęcie Tajwanu zmieniłoby zasady gry na rynku, pozostawiło Stany w mocno niekorzystnej sytuacji, w której to Chiny dyktują warunki. Walka o ten z pozoru nieistotny kawałek ziemi prawdopodobnie zmieni porządek światowy (chociaż trzeba przyznać, że sam Tajwan nie będzie dla Chińczyków łatwym polem walki, Tajwan od lat przygotowuje się na potencjalny atak, rozwijając technologię oraz armię, mając jednocześnie militarne wsparcie USA; z drugiej strony Chiny posiadają wraz z Indiami jedną z najszybciej rozwijających się armii na świecie).
@szymonekk Zależy, z kim bardziej chcą się dogadać. Francja jest aktualnie prorosyjska, Niemcy też, ale oni szybciej odwrócą swoje interesy od Rosji. Zdania USA nie podzielą, więc kwestie pokojowe będą zależały od tego, z kim bardziej będą chcieli się dogadać.
@mat32 Tym razem to nie interwencja NBP, a podwyżka stóp procentowych. Pekao i PKO BP przewiduje podwyżkę o 1%, zaś BGŻ BNP Paribas - o 1,25%. To chwilowo umocni złotego, co jest odczuwalne na rynkach walutowych. NBP nie będzie już raczej przeprowadzało interwencji na rynkach poprzez sprzedaż rezerw walutowych - nie przynosiły większego sukcesu, a jedynie uszczuplono (i tak nie duże) rezerwy walutowe.
0
@Xwowrak Wyjdzie i powie, że wszystko jest git, faszyści (czy tam już nawet naziści) niestety stawiają zacięty opór, ale FR robi wszystko aby wyzwolić rosyjskojęzyczną ludność spod jarzma nieprzyjaciela. Przemówienie zaprezentuje sobowtór Putina, ten zaś będzie sobie wszystko obserwował z bezpiecznej odległości.
0
@JoeBlack Stany przede wszystkim nie chcą bezpośrednio angażować swoich sił, bo muszą pilnować ważniejszej dla nich Azji i Pacyfiku. Wolą zatem destabilizować region, podjudzając Rosję do dalszych działań licząc, że Kreml nie podejmie próby testowania NATO (podejrzewam, że taka próba by nie wystawiła NATO wysokiej oceny). Mamy bardzo niekorzystny dla społeczeństw, zwłaszcza tego buforowego jakim jest Polska, impas. Ten z kolei będzie pogłębiał problemy wewnętrzne krajów Europy Środkowo-wschodniej, prowadząc do jego dalszego gospodarczego osłabienia. To z kolei odczują wszyscy (chociaż już odczuwamy).
0
@JoeBlack Destabilizacja regionu nie będzie na rękę nikomu. Mam ogólne wrażenie, że administracja Bidena z nim samym czasem nie potrafi dobrać odpowiednich instrumentów wpływu do danej sytuacji.
0
@barcelonaLM Tak jak zwykle mawiam, zawsze może być gorzej. Teraz powiem to samo. Może być jeszcze gorzej i pewnie będzie. Również w przypadku złych rzeczy sky is the limit xD
0
@Gronek Jak nie strzela jak strzela, tylko mniej. Więcej za to asystuje (biorąc pod uwagę stosunek asyst do bramek w tym sezonie).
2
@JoeBlack Wielu tutaj mówi o sile NATO, natomiast zapomina o znaczny rozproszeniu sił i interesów. Członkowie NATO nie są jednorodną masą i w zależności od własnych interesów mogą różnie się zachować. Polska powinna o tym pamiętać i widząc przerzucanie gorącego ziemniaka jakim są migi-29 warto schować heroizm do kieszeni i chłodno kalkulować. Może na tym nie zyskami pr-owo, ale mniej stracimy.
0
@Mati90fcb USA importuje tylko 20% ropy z Rosji, więc ich to aż tak nie ruszy. Ruszy za to Europę, którą Stany wykiwały ostro, bo teraz przyjdzie im zapłacić jeszcze więcej. Liczę na to, że za kilka lat Europa rozwinie odpowiednią sieć zaopatrzeniową, odporną na działania zarówno Rosji jak i USA.
0
@barcelonaLM Nawet jeśli się dogadają już teraz, to wpłynie to na ceny dopiero za kilka miesięcy.
0
@patry295 Tylko w jakim celu? Oceniamy sytuację za rządów PiS, nie hipotetycznie innej władzy. PiS latami swojej niekompetencji doprowadził do aktualnej sytuacji (oczywiście kwestii wojny na nich zrzucać nie będę, bo to zjawisko od nich niezależne, natomiast cała reszta to tylko i wyłącznie wina partii rządzącej oraz skretyniałej większości, która na nich głosowała).
0
@MysticCat Z kosztami elektrowni wiatrowych się nie zgodzę. Ich koszt utrzymania jest dużo niższy, niż elektrowni zawodowych cieplnych na węgle (czy to kopalny, czy brunatny) z prostego powodu - znaczna większość naszych węglowych bloków ma już przeszło 30-40 lat, co prowadzi do konieczności częstszych konserwacji oraz napraw, a napraw tych będzie coraz więcej, bo wladze nic nie zrobiły w kwestii zabezpieczenia infrastrukturalnego polskich sieci elektroenergetycznych. Elektrownie wiatrowe z uwagi na to, że są czymś stosunkowo nowym i młodym, wymagają mniejszych nakładów finansowych. Wiatr w Polsce ma największy potencjał z OZE, węgiel wkrótce zacznie nam ciążyć jeszcze bardziej, zaś atom to zło konieczne. Nie jest to idealne rozwiązanie, raczej tymczasowe na kilka następnych dekad jednak nie mamy w zasadzie żadnych alternatyw na przyszłość, które mogą wyprodukować dostatecznie dużo energii.
0
@MysticCat Akurat morskie elektrownie wiatrowe w 2020 odpowiadały za 10% wyprodukowanej energii, przy 1,5% fotowoltaiki. Biomasa stanowił 4,5% (raport Agencji Rynku Energii za 2020), także w wiatrówkach tkwi potencjał, może nawet większy niż w reszcie źródeł pozyskiwania energii odnawialnej w Polsce. Elektrownie wodne u nas nie mają racji bytu - za małe spadki, za mało wody, notoryczne suszę.
0
@osa91 W Polsce brakuje dostatecznie dużo słońca, nie mamy odpowiedniej sieci rzek, co osłabia rolę elektrowni wodnych, elektrownię geotermalne również mają ograniczony zasięg i efektywność. Pozostaje z OZE energetyka wiatrowa i spalanie biomasy. Wiatrówki, zwłaszcza morskie, dobrze się u nas spisują (lądowe już gorzej), natomiast spalanie biomasy wymaga biomasy, a wraz ze wzrostami cen o odpowiednią ilość przydomowej biomasy będzie trudniej. Polska nie ma dobrych warunków do znacznego zwiększenia udziału OZE w miksie energetycznym. Może to natomiast rekompensować mniej emisyjnym i nieco bardziej ekologicznym atomem. To nie jest idealne rozwiązanie, ale jest ono konieczne, aby za dekadę nie trzeba było połowy zapotrzebowania na energię zaspokajać z dużo droższych rynków energii, co będzie się przekładało na horrendalne (w porównaniu z aktualnymi) ceny energii.
1
@domin682 Z bankructwem państwa mamy do czynienia, gdy nie jest ono w stanie, wobec zagranicznych partnerów, spłacać swych zobowiązań międzynarodowych i nikt nie chce mu pożyczać brakujących pieniędzy.
https://zpp.poznan.pl/bankructwo-panstwa/
1
@Kgorecki2500 Raczej tak, chociaż strona Ukraińska również dysponuje takimi maszynami, choć te są zmodernizowane w mniejszym stopniu. Czerwona gwiazda na kadłubie wskazuje jednak na jednostkę FR.
0
@Hosh Nie będzie miała z czego sfinansować xD
0
@qbuteq Wojna światowa XXI wieku przeniosła się z ziemskiego pola bitwy i siły militarnej do świata giełd i ekonomii...
1
@Hubsao Tak, produkują dużo więcej energii, ale dużo więcej też konsumują. Wprowadzony w tamtym roku pakiet emisyjny CO2 dla firm wydobywających ropę w USA również mocno ogranicza potencjalny wzrost produkcji celem zaspokojenia potrzeb swoich i ewentualnie eksportu. Swoją drogą ziszczą się obawy rynku dotyczące embarga na ropę, przez co ropa dalej będzie szybować w górę.
0
@Hubsao Onet potrafi przeinaczać pierwotne źródła i to już na poziomie tłumaczeń.
0
@Hubsao Goldman Sachs przewidują maksymalne wzrosty do 175$ w 2022. W okolicach 180$ może się cena ewentualnie zakręcić, natomiast 200$ to na ten moment abstrakcja.
Swoją drogą onet?
0
@NaFazieHitman Skąd UE weźmie brakujące 80% gazu...
1
@Worny Bardzo dobry też nie jest, raczej solidny. Na pewno na PO będzie lepszy od Roberto i może Desta, o ile Amerykanin znowu zjedzie z formą.
1
@konajoncek Zwykli obywatele mają w tej sytuacji mniejszościowy wpływ na siłę złotówki. Dużo większą robotę zrobili zagraniczni inwestorzy wycofując swój kapitał i lokując go w innych walutach kosztem wyprzedaży złotówki.
10
@Tom_Sta Biadolenie malkontenta xD
0
@Kondziubarca A jaka pensja dla Gnarby'ego? W Monachium domaga się całkiem sporej podwyżki.
0
@Bogan Minimalnie, mają ostre embargo od Stanów.
1
@Barca1992 Taki deal wpłynie na ceny dopiero za parę miesięcy. Do tego czasu ceny będą wariować. Najbardziej pesymistyczne scenariusze wcale nie wykluczają cen baryłki ropy powyżej 180$ :/
0
@michal26 Jest jeden z największych, jeśli nie największy producent tego typu dóbr na świecie. Stanom zależy na technologii, Chinom na pełnej samowystarczalności, a przejęcie Tajwanu zmieniłoby zasady gry na rynku, pozostawiło Stany w mocno niekorzystnej sytuacji, w której to Chiny dyktują warunki. Walka o ten z pozoru nieistotny kawałek ziemi prawdopodobnie zmieni porządek światowy (chociaż trzeba przyznać, że sam Tajwan nie będzie dla Chińczyków łatwym polem walki, Tajwan od lat przygotowuje się na potencjalny atak, rozwijając technologię oraz armię, mając jednocześnie militarne wsparcie USA; z drugiej strony Chiny posiadają wraz z Indiami jedną z najszybciej rozwijających się armii na świecie).
0
@Piorun https://businessinsider.com.pl/piec-najciekawszych-wydarzen-w-gospodarce-teraz-ranking-8032022/fxf8y8f
Oczywiście są to tylko przewidywania, a w obecnych warunkach żadne nie są pewne, natomiast Rosja również nie działa w ekonomicznej próżni, a na rynki wpływa masa zmiennych, więc z uwagi na to władze na Kremlu zechcą rozwiązać sprawę jak najwcześniej, najlepiej jeszcze w marcu.
0
@szymonekk Zależy, z kim bardziej chcą się dogadać. Francja jest aktualnie prorosyjska, Niemcy też, ale oni szybciej odwrócą swoje interesy od Rosji. Zdania USA nie podzielą, więc kwestie pokojowe będą zależały od tego, z kim bardziej będą chcieli się dogadać.
0
@mat32 Tym razem to nie interwencja NBP, a podwyżka stóp procentowych. Pekao i PKO BP przewiduje podwyżkę o 1%, zaś BGŻ BNP Paribas - o 1,25%. To chwilowo umocni złotego, co jest odczuwalne na rynkach walutowych. NBP nie będzie już raczej przeprowadzało interwencji na rynkach poprzez sprzedaż rezerw walutowych - nie przynosiły większego sukcesu, a jedynie uszczuplono (i tak nie duże) rezerwy walutowe.