pax
Redaktor serwisu FCBarca.com
Dołączył/a: sierpień 2012
159 obserwujących
6 obserwowanych
Redaktor serwisu FCBarca.com
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
@Xenomorph
Ciągle sobie zaprzeczasz, wymyślasz nowe rzeczy, które zaprzeczają wcześniejszym. Ja mam ubaw, bo te głupoty które wypisujesz są śmieszne i wskazują że po prostu nie wiesz na czym polega wycieczka od strony nauczyciela, który wtedy pracuje. Wskazałem wpisy innych osób które piszą od strony nauczyciela, ale Ty i tak piszesz że to fajna przygoda.
2
@Xenomorph
"Lamentuj dalej"
Kto lamentuje, to że pokazuję że nie masz racji, nie wiesz na czym polega praca nauczyciela i sprawowanie opieki na wycieczce. Traktujesz pracę nauczycial 24h na dobę jako fają przygodę a nie pracę co jest głupotą. Nauczyciel ponosi odpowiedzialność cywilną, karną, dyscyplinarną za swoją pracę na wycieczce, ale dla Ciebie to fajna przygoda.
Jakoś już nie widzę tutaj wpisu, że "A ja pisałem że nauczyciel ma tym w czasie pewne obowiązki ale wzamian wyrywa się z budy i zwiedza za darmoche ciekawe miejsce".
Teraz już nie jedzie na wycieczkę za darmowe zwiedzanie ale za identyfikacje z grupą?
" Jako dorosły jest odpowiedzialny za swoją grupę. Rodzice opłacają całej grupie wyjazd i każdy jest zadowolony z wycieczki". Jasne jest odpowiedzialny za grupę, w zamian miał jak sam pisałeś zwiedzać, ale tego nie otrzymuje i co? Co raz śmieszniejsze wpisy, nauczyciel jest zadowlony, że pracuje 24h i nie otrzymuje za to tego co mu zostało obiecane? sam sobie znowu zaprzeczasz. Miał być zadowolony bo miał pozwiedzać twoim zdaniem za darmochę, teraz ma być zadowlony gdy nie będzie zwiedzać. Bawię się coraz lepiej.
2
@Xenomorph
Wtedy dzieci czują się zawiedzione ale to nauczyciel według Ciebie wykonuje swoje obowiązki w zamian za ustalone profity, których nie otrzymuje. Sam sobie zaprzeczasz, pisałeś że jedzie do tej pracy, sprawuje opiekę, czuwa nad bezpieczeństwem w zamian zwiedza, teraz nie zwiedza a dalej pracuje.
Nauczyciel nie ma wycieczki ale jest w pracy, wracamy do kucharki na weselu, hahaha
2
@Xenomorph
To twoja teoria. Jeśli muzeum jest zamknięte rodzice otrzymują zwrot, jesli z powodu pogody nie idą w góry nie płacą przecież za wyjście w góry, więc nie tracą pieniędzy. Nauczyciel wykonuje swoje obowiązki a miał to robić za profity. Wymyślaj dalej.
2
@Xenomorph
Jedzie do pracy, pracuje, nie otrzymuje profitów, które za tą prace powinien według Ciebie otrzymać. To jak, nie oszukany?
3
@Xenomorph
W pracy nie ma losowego zdarzenia, idziesz do pracy wykonujesz obowiązki i według Ciebie oczekujesz profitów. Losowe zdarzenie to powinien wracać i zostawić dzieci bez opieki? Nie jest tak samo poszkodowany, on jest w pracy a one na wycieczce. Ona mogą się czuć zawiedzione on oszukany. Proste.
Teraz atrakcją dla nauczyciela ma być kilkugodzinne tłuczenie się w niewygodnej pozycji w autobusie? No, no co raz lepiej.
3
@Xenomorph
"rzeczywistości jedziesz z grupą na wycieczkę, wyrywasz się z codziennej rutyny pracy za pieniądze rodziców".
czyli kucharka na weselu - jest na weselu, wyrywa się z codziennej rutyny, słucha muzyki, kosztuje potraw. Już to było powtarzasz się.
Co z tymi profitami, jak nie ma pogody? Zostawia dzieci czy występuje z odszkodowaniem? Przecież w zamian za swoje obowiązki mu się należą, według Ciebie.
2
@Xenomorph
Ale dzieci nie jadą tam do pracy, nie jadą wykonywać obowiązki w zamian za profity o których Ty pisałeś. Jak pada nauczyciel wykonuje dalej swoje obowiązki ale nie ma nic w zamian a twoim zdaniem powinien mieć bo według Ciebie ma sprawować opiekę, czuwać nad bezpieczeństwem w zamian za coś. To twoja teoria.
1
@Xenomorph
Niezgodne z prawem. Niestety nie znasz się na szkolnictwie , pracy nauczyciela. Rozmawiamy o edukacji a TY piszesz albo o łamaniu albo o obchodzeniu prawa, jakie to wychowawcze. Nie chodzi, że to wielki problem ale że to praca. Znowu wracamy do manifestu - już to pisałeś.
Unikasz odpowiedzi co z wycieczkami bez zwiedzania czy ze złą pogodą. Wmawiasz że piszę o miażdżących obowiązkach, piszę po prostu o pracy, Ty gdy zbijam twoje wyssane z palca, na szybko wymyślone teorie to hiperbolizujesz. To praca na ponad 150 dni, to miażdżące obowiązki, to dodatkowe pieniądze za wyjazd.
Nauczyciel jedzie do pracy z dziećmi które jadą na wycieczkę. znowu wracamy do tego samego. Kucharka idzie na wesele. Powtarzasz się ciągle. Może jakieś nowe teorie?
Co może nauczyciel z tym zrobić, według Ciebie wycieczka ma rekompensować obowiązki ale nie rekompensuje (bo nie ma zwiedzania, bo zła pogoda), to co nauczyciel ma zrobić? Zostawić dzieci w obcym mieście i wracać do rodziny czy dotrwać do końca i wystąpić z odszkodowaniem?
3
@Xenomorph
"Lepiej powiedz to rodzicom. Może się wzrusza i sypną ci kilka dodatkowych złotych".
Słabe i głupie. Brakuje argumentów, że tak zaniżasz poziom dyskusji? Jak mówiłem byłoby to niezgodne z prawem, widać że namawiasz innych do łamania prawa. Widać, że niewiele wiesz o wychowywaniu i edukacji, skoro namawiasz obce sobie osoby do łamania prawa.
"Zawsze może odmówić wyjazdu. W czym problem ?"
Już to omówiliśmy, powtarzasz się znowu.
"Czyli nauczyciel jadąc do Oświęcimia za darmo nie zwiedza przy okazji tego miejsca". To też już mówiliśmy, zwiedza się coś co zaciekawia, 12 raz w Oświęcimiu nie daje takich emocji. Nie odniosłeś się do wycieczek kilkudniowych bez zwiedzania czy o tych w których przez pogodę sprawuje się całodobowo opiekę w pensjonacie wykonując tylko obowiązki. Nie pasuje do teorii?
1
@Xenomorph
Kucharka tak jak nauczyciel przebywa w miejscu pracy, je i słucha muzyki, ale jest w pracy i jej głównym zadaniem jak i nauczycieli jest praca czyli wykonywanie pewnych czynności dla innych. Tylko kucharka dostanie zapłacone a nauczyciel nie.
NIe ma sprawy powiem im to, że nauczyciel czuje się jak kucharka na weselu, robi wszystko aby goście czuli się zadowoleni, najedzeni, aby im smakowało i czuli się usatysfakcjonowani, że tak jak kucharka na weselu, nauczyciel jest na wycieczce dla nich i robi wszystko w swoim zakresie by byli zadowoleni:)
2
@Xenomorph
"Głupota jest fakt że nauczyciel jedzie pozwiedzać i wyrywa się z codziennej szkolnej rutyny za darmo?"
Tak, tak, nauczyciel jedzie pozwiedzać, ma czas dla siebie, wymyśl coś jeszcze oderwanego.
Nauczyciel zwiedza w zamian za pewne obowiązki? Co w momencie gdy wycieczka nie zakłada zwiedzania, albo w planie są tylko atrakcje nie atrakcyjne dla nauczyciela to wtedy ktoś mu powinien zapłacić? Bo przecież za obowiązki w trakcie wycieczki według Ciebie powinien mieć osobiste profity, a co gdy ich nie ma? Ma nie jechać czy dostawać dodatkową kasę bo wykonuje czynności samemu nie odnosząc żadnych korzyści?
3
@Xenomorph
czyli wracamy do kucharki na weselu. Ehhhhh.
Nauczyciel jest przede wszystkim w pracy i ogarnia powierzonych mu uczniów. Jak one idą do muzeum to idzie z nimi. Jak jadą w góry na 3 dni i przez trzy dni leje tak że nie wychodzą z pensjonatu to siedzi z nimi i sprawuje nad nimi opiekę nic nie zwiedzając. To jest przede wszystkim praca.
Jeżeli cały czas robisz podjazdy jako brukarz a w pewnym momencie szef wysyła Cię abyś zrobił chodniki w innym mieście. To się cieszysz, że zmieniasz miasto w którym wykonujesz obowiązki i cieszyć się z oderwania od rutyny czy jedziesz do pracy?
2
@Xenomorph
Po co te personalne manifesty? Nie temat wycieczek jest krzywdzący ale pisanie głupot na ich temat przez osoby nie mające pojęcia na ten temat.
2
@Xenomorph
Nie napisałem że takich nie ma, wmawiasz coś co nie ma miejsca. Mimo, że znając ponad setkę nauczycieli to takich garnących się na wycieczki jeszcze nie poznałem. Tu nie chodzi czy lubią czy nie lubią, ale o to że podchodzą do tego profesjonalnie i traktują jako pracę. To dobrze, że ktoś lubi swoją pracę, ale to że się ją lubi nie oznacza że nie przestaje być pracą.
1
@Xenomorph
po prostu znam szkolnictwo i system edukacji i tłumaczę Ci jak to wygląda od strony nauczycieli. To zawsze jest praca z obowiązkami, dla jednego mniej dla drugiego bardziej męcząca czy stresująca ale zawsze praca, bo to jest profesjonalne podejście.
Gdy zbijam twoje wpisy to dodajesz nowe wersje, że zaczynam się gubić. Raz że nie jeżdżą bo dużo zarabiają, raz że się cieszą bo jadą do pracy nie płacąc. To już nie wiem czy zarbiają dużo według Ciebie że nie chcą jechać, czy mało że się cieszą że jadą do pracy nie płacąc za nią.
1
@Xenomorph
Wyrywa się z budy? On pracuje w szkole nie jest więźniem i nie jest tam za karę, kolejny raz piszesz jakby praca w szkole była najgorszą rzeczą w jego życiu i marzy aby się wyrwać na wycieczkę. Co nie ma pokrycia w rzeczywistości bo sam przyznałeś , że nauczyciele nie są zbyt chętni do wycieczek. On pracuje, sprawuje opiekę nad powierzonymi uczniami, czy to jest w jakims muzeum, ulicy, lesie.
1
@Xenomorph
Zastępstwa są z powodu choroby nauczyciela, przekazania go do wykonywania innych czynności (np. oddelegowaniu na konkurs) ewentualnie urlopu bezpłatnego za zgodą dyrektora szkoły. Nauczyciela nie ma przez tydzień, bo załatwia prywatne sprawy? Wymyśl coś jeszcze ;)
1
@Xenomorph
10 lat temu różnie bywało. Też nie każdy chciał jechać, teraz są wycieczki (pomijamy kwestię pandemii) i dzieci jeżdżą, co nie oznacza że nauczyciele się garną na pracę 24h na dobę. Uważasz, że powodem są zarobki nauczycieli? 50 letniego nauczyciela teraz stać na wycieczkę z rodziną więc nie jedzie do pracy na wycieczkę szkolną, a wcześniej jechał na wycieczkę bo go nie było stać na wycieczkę z rodziną i jedzie sam zostawiając rodzinę. To mega głupie.
1
@Xenomorph
Pisałem, wycieczkę mają dzieci, nauczyciele są w pracy. Jest to praca, w zależności od nauczyciela czy klasy różnie obciążająca, męcząca czy stresująca, ale zawsze jest to praca.
Pytałem ile masz lat, niekulturalnie odpowiadać pytaniem na pytanie? Możesz nie odpowiedzieć.
Nie chodzi i nie zagląda, ale jak słyszy o 2 w nocy hałas w pokoju to logiczne że reaguje, a żeby go usłyszeć to jednak musi wiedzieć czy dzieci śpią czy ściemniają.
1
@Xenomorph
W wakacje ma 7 tygodni czyli 35 dni, maksymalnie 40 dni. W terminie najdroższym aby gdziekolwiek jechać z góry narzuconym przez ustawodawcę. W roku szkolnym nie może wziąć dnia urlopu jaki przysługuje w innych zawodach, nie ma urlopu na żądanie czy czegoś takiego. Tu się zgodzę - jest coś za coś. Jest więcej wolnego, ale nie jest to tak, że możesz wziąć kiedy chcesz.
0
@Xenomorph
To jak raz piszesz że niw wyciągają łapy, że rodzice sami im płacą, raz że wyciągają łapę, raz przypuszczasz że tak może być raz jesteś pewny że tak jest. Coś wiele razy sam sobie zaprzeczasz.
Nauczyciel nie siedzi w pokojach, ale mając ulokowane dzieciaki w kilku pokojach jest odpowiedzialny za to co się w każdym dzieje.
Aaaaa, teraz chcesz o wakacjach rozmawiać i o zarobkach. Jasne, chętnie zmienię temat, z jednym pokazałem że niewiele wiesz o charakterze pracy nauczyciela tu i to powiem coś na ten temat.
1
@Xenomorph
Ty natomiast widzisz wycieczki nauczycieli tak, że rodzice płacą nauczycielom za wycieczki, dodatkowo nauczyciele mają czas dla siebie na wycieczkach (zostawiają dzieci bez opieki?), mają fajną przygodę, jadą za darmo, jedzą za darmo i odrywają się od codziennych obowiązków, pozwiedzają, porobią zdjęcia. Szkoda tylko że ciężko znaleźć nauczycieli na wycieczki, ciekawe czemu? Może dlatego, że takie postrzeganie wycieczek jak twoje nie ma z rzeczywistością niewiele wspólnego.
Wyrwiesz się z "budy"? Ile masz lat, jeśli można spytać?
1
@Xenomorph
No i są takie przypadki, że nauczyciele nie chcą jechać (bo praca 24h z trudną klasą może być zbyt obciążająca) a nie jak zakładasz, że na fajną wycieczkę fajnie jechać i jeszcze kasę dodatkową się zbiera co jest utopijne.
Tak jak ja to raczej byłoby: "Pojadę z państwa dziećmi i sprawię aby czuły się bezpiecznie i komfortowo sprawując nad nimi całodobową opiekę, w ramach obowiązków".
1
@Xenomorph
No popatrz jak wszystko się zmienia:
"Gdy jesteś na fajnej wycieczce nie może stać się coś że będziesz musiał zaaregowac i podjąć obowiązki jako osoba odpowiedzialna za siebie i ludzi z którymi jesteś na wycieczce ?
W tym przypadku ludzi jest więcej ale niczego to zmienia. Zawsze moze coś się wydarzyć czy jesteś w domu z rodziną czy na takiej wycieczce, musisz wiedzieć co robić i nie panikować".
A jeszcze niedawno było:
"Nie nadajesz, zakładasz najgorsze że zaraz coś złego się stanie. Profesjonalizm i nadzór nie oznacza że masz siedzieć na minie i być podejrzliwy że zaraz coś się stanie".
Fajnie, że już dostrzegasz, aby być gotowym bo zawsze może się wydarzyć coś nieprzewidzianego. Dlatego jest to przede wszystkim praca.
1
@Xenomorph
NIe chodzi że straszne, ale że trzeba zareagować odpowiednio czyli podjąć obowiązki czyli być w pracy a nie na fajnej wycieczce. Dorośli ludzie są przyzwyczajeni? To wskaż mi drugą taką sytuację, że jesteś odpowiedzialny za 15 dzieci 24h na dobę, nie swoich dzieci, poza miejscem ich zamieszkania.
1
@Xenomorph
A jak tak napisałem?
1
@Xenomorph
Uważasz, że jak dziecko zwymiotuje w nocy, będzie się źle czuło, to nauczyciel ma powiedzieć że on pracuje tylko 8h i go to nie obchodzi? W każdym momencie jest odpowiedzialny - 24h na dobę, nie może olać ucznia który ma jakiś problem.
1
@Xenomorph
Pokazuję Ci jedynie, że każdy nauczyciel traktuje wycieczkę jak pracę, dla jednego jest to bardziej obciążające dla drugiego mniej, ale dla każdego jest to praca i pełna odpowiedzialność. Nie przeszkadza to zarażać entuzjazmem, być uśmiechniętym i pogodnym, ale wciąż to praca z pełnym zakresem obowiązków i odpowiedzialności.
1
@Xenomorph
Najpierw pisałeś w trybie przypuszczającym że nauczyciele dostają extra pieniądze za wycieczki, gdy pokazałem że to głupoty, dodatkowo niezgodne z prawem, to teraz już piszesz twierdząco że tak jest. Coś się radykalizujesz, rozumiem że jak wcześniej przypuszczałeś a teraz jesteś pewny, to w ciągu ostatnich 2 godzin nauczyciel zażądał od Ciebie pieniędzy za wycieczkę, albo rodzice z własnej inicjatywy mu zapłacili no bo skąd byłaby taka zmiana we wpisach.