safin25
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
wawa
2 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
I jeszcze Bayern ma 5
0
A moim zdaniem źle się dzieje , że wszyscy robią z naszej drużyny 100% faworytów. Przez to Barcelona ma znacznie więcej do stracenia w finale niz Juve.
Tymczasem cała katalońska prasa trąbi o powtórce trypletu, co jest niepoważne w stosunku do Bibao nie mówiąc już o Juventusie...a rzeczywistość może być rózna...Juve nie radzi sobie za dobrze w finałach w roli faworyta i historia to mocno potwierdza...
W sezonie 95/96 nie był faworytem w meczu z Ajaxem, ale finał wygrał...Natomias gdy był faworytem z Dortmundem i Realem to przegrywał. Podobnie rzecz wyglądała w 2003 r gdzie w finale z Milanem wszyscy więcej szans dawali Juve, zwłaszcza po efektownym ograniu w 2 meczu półfinałowym Realu...
0
I jeszcze Kluivert w dogrywce nożycami...:)
2
Droga redakcjo :) Barca mierzyła się z Juve w europejskich pucharach łącznie nie 2, lecz 4 razy. Oprócz 2 konfrontacji w LM/Puchar Europy był jeszcze dwumecz w dawnym Pucharze Miast Targowych - sezon 70/71, wtedy dwa zwycięstwa odniósł Juve po 2:1. I jeszcze sezon 1990/91 Puchar Zdobywców Pucharów u siebie Barca wygrala 3:1 a w rewanżu przegrała 0:1.Także do tej pory odbyło się 8 spotkań: 4 wygrane Juve, 2 remisy i 2 zwyciestwa Barcelony . Finał więc będzie 9 spotkaniem pomiędzy tymi drużynami...
0
To rzeczywiście miara wielkości dla CR7 i Messiego - strzelanie hat-tricków dla MIlwall, Doncasterów czy tam innych Lutonów. Czego się jednak spodziewać po SAF ? W końcu CR7 to jego protegowany i ma na pewno duży sentyment do niego. A ten Messi "stworzony tylko dla Barcy" zabrał mu bezczelnie z przed nosa 2 wygrane w finałach w CL.
0
Może i tak, tego nigdy nie wie, ale im więcej trudnych meczów rozgrywasz tym większe prawdopodobieństwo, że jednak cos nie wyjdzie - prosty rachunek prawdopodobieństwa :) A myślę, że wszyscy w Madrycie też za bardzo się ucieszyli z tego Juve. Zupełnie jak w sezonie 2002/03 , gdy wszyscy przed meczem trąbili , że Real na 200% obroni tytuł LM i bez problemu skasuje Juventus kilkoma bramkami. Tymczasem stało się inaczej, niech więc Madryt dalej naśmiewa się z Juventusu , a jestem pewien, że w Madrycie na rewanżu wszyscy ich kibice będą mieli miny lekko zdziwione...
1
Przed meczem LM Atletico-Real, prawie wszyscy jednym głosem byli za Atletico. Ja jednak wolałem, aby awansował Real zwłaszcza w perspektywie walki w La Liga. Gdyby Real odpadł, nie pozostałoby im nic oprócz ligi, a tak teraz nie dość, ze grają co 3 dni to od nast. soboty czeka ich mordęga Sevilla, Juve, Valencia, Juve...My przy założeniu ze wygrywamy z Getafe, Cordoba i Sociedadem potrzebujemy ich jednej wpadki, aby jechać na Calderon z minimum 4 pkt . przewagi i mieć komfortową sytuację, że nie musimy koniecznie tam wygrywać. Jeżeli przejdziemy Bayern, a wierze w to, to mecz z Atletico w ogóle lepiej zagrać na dużym luzie,, aby nie złapać żadnych urazów..a patrząc na to jak gra Atletico jest to prawdopodobne...
0
Nie kumam czemu wszyscy są tak za Atletico ? Po pierwsze grają brutalnie a po drugie dla Barcelony w perspektywie walki o mistrza Hiszpanii lepiej żeby Real przeszedł do 1/2 LM...Jeśli Real odpadnie, to co mu pozostanie ? Wygrać wszystkie mecze ligowe do końca...
0
Jako kibic barcy zakładam , że damy rade Paryżowi. A z pary atletico-real mimo wszystko wolę jednak, zeby Real przeszedł..,atletico nie ma już szans na obrone tytułu w lidze, a Real będzie nam mocno w lidze deptał po piętach a już zwłaszcza jak wyleci z Ligi Mistrzów. A tak mecze pólfinałowe w LM Real będzie ewentualnie miał przeplatane wyjazdem do Sevilli i u siebie z Valencia..więc na pewno mocno nadwyręzą swoje siły...
0
Ja myślę, ze to nie ma nic wspólnego z meczem wczorajszym. Rosell i Bartomeu złamali prawo ? Złamali.. Chcieli przyciąć kasę ? Chcieli...Nie mówimy tutaj o kwotach kieszonkowych tylko o kilkunastu jak nie kilkudziesięciu milionach euro, a za takie coś wszedzie idzie się do paki...więc co tutaj ma mecz do rzeczy ?
0
Moim zdaniem najlepiej karne z całego zespołu wykonywałby Xavi lub Iniesta. Z reguły zawsze są spokojni i opanowani i co tutaj nie mówić mają największe doswiadczenie, a to w momentach duzego stresu sie bardzo liczy...Najlepsi wcale nie wykonuja najlepiej 11-stek, np. Rivaldo i Ronaldinho tez zdarzałysię pomyłki przy karnych .
Natomiast bez pudeł kiedyś strzelali Stoichkov i Koeman....
2
Oby ten karny zmarnowany dużo nas nie kosztował..przy 1:3 byłbym na 200 % pewien odnośnie awansu a tak jestem na 70%
0
w 2006 r. Eto wtedy na 2:1 strzelił głową...dosrodkował ktoś z narożnika...a rok wczesniej było 4:2 na SB dla Chelsea po dyskusyjnej bramce terrego na 4:2
2
Może i real gra słabiej, ale póki co do końca lutego nie ma zbyt wymagajaych przeciwnikow Deportivo i Elche w lidze a Schalke 04 w LM. Myśle ze nawet przy obecnej dyspozycji nie ma możliwości aby nie wygrali tych 2 spotkań w Hiszpanii a z Niemcami mogą przecież zremisować...Dopiero na poczatku marca maja 2 trudne mecze z Villarealem u siebie i Bilbao wyjazd...spokojnie więc mają czas na poprawę i chyba tylko głupi by ich po tym 0:4 skreslal..
0
Skoro mecz się skończył po pierwszej połowie, to po cholere kopali naszych po nogach w II połowie ? Im wiecej oglądam meczów Atletico tym bardziej nie cierpię tej drużyny i zyczę im , żeby ktoś kiedyś ich równie bez pardonu potraktował..
0
dlaczego nie doceniono Simeone i jego bandy ? Bo w piłce nożnej kopie się pilkę a nie nogi rywali...
2
Barcelona super frajerzy...
1
Wszystko co zostale zbudowane od 2008 zostalo rozjebane koncertowo...
6
0
kurwa ja pierdole...sorry za te słowa, ale tylko tyle ciśnie się na usta...przecież to jest jakieś nieporozumienie a ten palant Zubi sam z własnej kasy powinien zapłacić te 3 mln euro..
0
Do administratorow prośba, nie zamieszczajcie tutaj wypowiedzi Zubiego, bo on zawsze pierdoli w kolko to samo, a ludziom tylko ciśnienie do góry leci..
0
"Nigdy nie wiesz czy tyle zmian wpłynie na grę zespołu"- to po co je robisz, skoro nie wiesz? Sam sobie zaprzeczasz trenerze...
0
Do Autora - w sezonie 2008/09 trofeum Pichichi zgarnął nie Messi lecz Forlan.
0
"...Mam 26lat i ... - a już po tym początku miałem super podkłady optymizmu myśląc, że właśnie ogłasza koniec swojej kariery...
0
To co się w tym klubie dzieje, to nie jest w żaden sposób wina trenera. Od jesieni 2012 r popełniane są takie same błędy, tylko że na coraz większą skalę. Coś tutaj ewidentnie jest nie tak i ewidentnie nie jest to winą trenerów...Jakoś nie chce się wierzyć, że Śp. Tito, Tata Martino i Luis Enrique byli i są tak krótkowzroczni i tak niekumaci. Komuś zależy na tym, aby w dalszym ciągu w 1 składzie byli: Alves, Iniesta, Xavi, Pique, Busquets, Pedro, żeby Messi cały czas grał na środku w ataku, a Mascherano w obronie. Jak widać 8 piłkarzy gra dokładnie tak samo jak 4 lata temu. Co tutaj się więc zmieniło ? Nic.... Dopóki w klubie będą Xavi, Iniesta, Busquets, Alves, Pedro, Pique i dopóki Messi nie zostanie cofnięty do rozgrywania , tak tutaj takich wyników jak z Celtą będzie coraz więcej. I nic tutaj nie pomoże Mourinho ani Klopp ani ktokolwiek.
Kiedyś Cruyff po fatalnym sezonie dream teamu nie cackał się i pozbył z klubu Romario, Stoiczkowa, Koemana i paru innych. Wszyscy wtedy pukali się w czoło , myśląc co on wyprawia, ale ten ruch okazałby się być zbawienny, bo dzięki temu otworzyło się miejsce w składzie dla innych np. Figo, potem w następnym sezonach dla Ronaldo i Rivaldo.
Guardiola zaś od razu z miejsca pozbył się Deco, Ronaldinho, Edmilsona, Belletiego, nie patrząc na ich zasługi, tylko na dobro drużyny, bo wiedział , że nie mają oni już zadnej motywacji.
I teraz też nalezało tak zrobić , bo jak można zmotywować ludzi, którzy wygrali z tym klubem dosłownie wszystko ? czym ? Może pieniędzmi ? Każdy z nich powinien zostać sprzedany i mieć szanse dalej się rozwijać w innej drużynie i w innej lidze. A tak chłopaki dostali gigantyczne kontrakty z podwyżkami, wiec mogą sobie na wszystko lać i grać po swojemu , bo w końcu kiedyś byliśmy najlepsi...A najgorsze , że w obliczu zakazu transferowego klub jest na nich skazany do 2016 roku..
0
To jest jakieś k...nieporozumienie. Mam nadzieje, że 2016r ktoś ich pozwie do sądu za malwersacje i zniszczenie reputacji klubu. Ci ludzie nie zasługują na jakikolwiek szacunek.
0
W szkolnej ławce to ja już dawno siedzę - nie wiem jak Ty oczywiście :) Ale fakt jest faktem, że wspomniane przez Ciebie procesy społeczno - psychologiczne są bardzo ważne. Xavi, Busquets, Iniesta , Pedro, Pique w dalszym ciągu za często grają w 1 składzie , a przecież gołym okiem widać u nich przemęczenie i syndrom wypalenia. Zresztą trudno się dziwić bo oni wygrali w piłce wszystko, co było do wygrania, dostali takie kontrakty, że dla nich wygranie następnej La Ligi czy LM jest na zasadzie - Jak wygramy fajnie, ale jak nie to tez fajnie i pokazał to zwłaszcza koniec poprzedniego sezonu w lidze... Niestety, ale współczesny sport to nie tylko umiejętności , ale i też motywacja , która jest napędem rozwoju, a której u tych zawodników nie widać. Dlatego też w ogóle podjąłem ten temat, bo u nas za bardzo patrzy się na przeszłość, kosztem teraźniejszości nie mówiąc już w ogóle o przyszłości..
0
Nie jest jeszcze tak źle, rok temu real o tej porze też nie grał jakoś super nadzwyczajnie. Ancelotti też taktycznie spieprzył swoje 1 grand derby , a mimo wszystko od wiosny zaczęło się w Madrycie lepiej dziać.
U nas potrzebne jest definitywne posadzenie na ławce paru "zasłużonych" typu Busquets, Pique, Xavi. Dodałbym tu jeszcze Inieste, ale póki ma kontuzję, więc na 3 tyg. problem z głowy. Pytanie tylko na ile LE to może zrobić ? Bo w tym klubie gołym okiem widać, że na najważniejsze mecze to składu nie ustala trener...tylko..no właśnie - kto ? Powinniśmy dopóki w2 linii będzie Busquets i Xavi, tak długo będzie nudne i monotonne klepanie...
0
Rzadko coś tutaj pisze, ale czasem nadchodzą momenty, w których wypada coś skrobnąć...
Obserwuje ten zespół i widać gołym okiem jedną rzecz - motywacja, a raczej jej kompletny brak . Praktycznie wczoraj tylko Mascherano i Mathieu mieli w sobie jej podkłady, a reszta to raz lepiej raz gorzej, z tym że jak się na nich mocno liczy z reguły jest ten 2 wariant..
Ale z drugiej strony trudno się temu dziwić: Pique, Busquets, Pedro, Iniesta, Xavi przecież oni wszystko wygrali, co było do wygrania i to w pilce klubowej i narodowej. Jak można ich zmotywować i do czego ? Niektórzy ciągle chyba żyją przeszłością a nie teraźniejszością i przyszłością. Dlaczego w najważniejszych meczach zawsze oni muszą grać ? Zaraz pojawi się argument, że nie mamy lepszych , ok może i zgoda. Ale bez 200% zaangażowania i motywacji nawet 4krotny zdobywca złotej piłki nic nie pomoże. -zresztą od ponad roku mamy tego przykład..
Przychodzą nowi zawodnicy, ale widząc brak motywacji u tych którzy od paru sezonów grają, sami tracą swoją.. Jaki z tego wniosek ? Zespół trzeba zbudować zupełnie od nowa...
Wolę widzieć na boisku walkę i zaangażowanie niż stawianie na ludzi, którzy nie potrafią dać z siebie tych 200%. W sporcie właśnie to jest kluczem do zwycięstw i sukcesów. Ktoś mądry kiedyś powiedział "każdy sukces jest początkiem klęski, a każda klęska początkiem sukcesu". Pytanie tylko ile tych klęsk musi faktycznie nastąpić, żeby rzeczywiście mogły one zamienić się w sukces ? Z taką wizją jak ta, która jest w klubie przeżyjemy jeszcze wiele negatywnych chwil, bo nikt tutaj od wiosny 2012 roku niczego się zupełnie nie nauczył. Zespół musi chyba odpaść w fazie grupowej CL i zająć 6-7 miejsce w lidze, może wtedy ktoś pójdzie po rozum do głowy..
3
Kompletne frajerstwo. nie umieć wygrać ligi dla zmarłego trenera a przynajmniej nie zrobić czegoś na 200% żeby to osiągnąć.
Alves, Busquets, Cesc, Pedro, Song , są od razu do sprzedania za zasługi w tym sezonie..Messi hmm..ciężko to mówić, ale też przydałoby się zainkasować te 250 mln euro..