santiago
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
2 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Getafe a liga mistrzów to inna bajka, ja też mocno bym się zdziwił, gdyby któryś z tych zespołów sprawił Barcelonie poważniejsze problemy, nie chodzi o pewność siebie tylko o logikę
0
nie wsiadajcie tak na Marcelo. Zachował się po prostu nie w porządku - ale tylko tyle i nic więcej. Zamiast oceniać, postawcie się w odwrotnej sytuacji. Teoretycznie - Barcelona przegrywa z klubem X, z którym rywalizuje od lat, któryś mecz z kolei w ciągu ostatnich kilku lat - i na przykład Alves nie chce pogratulowac przeciwnikowi zwycięstwa. Dziwne? Ani trochę, emocje, nerwy, złość, frustracja, smutek - to raczej powód takiego a nie innego zachowania, a nie - jak piszecie - wrodzone chamstwo czy buractwo. Tymbardziej ze podobne temperamenty mają i jeden, i drugi.
Ja uważam, że nieumiejętność pogodzenia się z porażką to nie jest wada. Prędzej bym to podciągnął do zalety, że chęć zwycięstwa jest ogromna i taka reakcja jest wynikiem czystej sportowej złości. Oczywiście zachowania Marcelo nie popieram i nie uważam za przejaw dobrego wychowania czy coś, ale na pewno nie mam zamiaru go krytykować, bo go najzwyczajniej w świecie rozumiem.
0
też zauważyłem, że Messi nie cieszy się po golach (nie tylko tym) z Alexisem, nie wiem, nie doszukuję się teorii spiskowych, ale trochę mnie to jednak zastanawia
0
czy najlepsza to nie wiem, ja sezon 08/09 będę pamiętał kompletnie bezkrytycznie, kompletnie.
0
diego626 - chciałem napisać to samo. Marquez = podania przez całe boisko idealne co do milimetra :)
0
Messi 8? prędzej Alexis 8, a Messi 7 - powód? Nieskuteczność Argentyńczyka. To smutne, ale celownik Leo nie zachwyca.
Oczywiście można się kłócić, ale to najlepszy wyznacznik - Leo osiągnął taki poziom, że nawet kiedy zdobywa gola to nie jest chwalony, no ale tak już jest z piłkarzami genialnymi. Na te okazje które miał, powinien wykorzystać więcej, a pamiętam, że Eto'o w takich przypadkach był rozliczany właśnie za swoją skuteczność - a właściwie krytykowany, więc miarka równa dla wszystkich.
0
co to za news? :O
0
Josha McEahrana, żeby nie było, że tych z Barcelony wielką literą, a jego już nie ;)
0
pół żartem pół serio można powiedzieć, że czekamy na biografię Fontasa albo Montoyi (czy jak to nazwisko odmienić)... Ewentualnie Kiko Femenii lub josha mceahrana, bo w końcu osiągnęli tyle co Alexis - czyli grają w wielkich klubach i to na razie tyle ;)
0
Bezsens, totalny bezsens - pisanie biografii człowieka który ma ledwo ponad 20 lat to jest po prostu śmiech na sali - kim by on nie był, to jest po prostu śmieszne - i to nie jest opinia tylko fakt.
0
kurczę, to są jaja, żeby mecz Barcelony i Milanu nie leciał w tv tylko i wyłącznie dlatego, że w podrzędnym Arsenalu i podrzednej Borusii gra 3 Polaczków (Błaszczykowskiego i Fabiańskiego nie liczę) i to te 2 mecze będą i na N'ce i na polsacie... a mecz zdecydowanie najciekawszy nie tylko w tej kolejce, ale i w ogole w fazie grupowej ligi mistrzów - został pominięty...
0
Nie - właśnie czy nam się podoba, czy nie - gra dla reprezentacji nie jest dobrem najwyższym. To kluby płacą piłkarzom za granie, a nie reprezentacje, więc powinno być tak, że jeśli zawodnik zostanie kontuzjowany na reprezentacji - to reprezentacja powinna mu wypłacać pensje, bo różnica między trenerem reprezentacji a klubu jest taka, że ten pierwszy postawi na zawodnika mimo ryzyka kontuzji (no bo to 'tylko 1 mecz'), a trener klubowy odpuści i posadzi go na ławce, żeby się wyleczył i nie ryzykować ani zdrowiem piłkarza, ani perspektywą niemożliwości korzystania z jego usług przez dłuższy czas.
0
Na logikę, Santos może go sprzedać za 50 już teraz . To ja pytam - gdzie sens trzymania Neymara jeszcze dłużej, skoro więcej na nim Santos nie zarobi. Analogicznie - skoro teraz można wycisnąć 50, to gdzie sens i logika w podpisywaniu jakiejś umowy na 15 mln? To, że Neymar podpisał kontrakt nie zmienia w tym wypadku nic - Ronaldo na jakieś pół roku przed transferem do Madrytu też jakieś (jak się później okazało) - świstki - podpisywał.
Taaak, to na pewno nie plotka. Neymar w 2014 roku do Barcelony za 15 mln euro.
0
Paradoks jest taki, że jedynym rozsądnym wyborem prezydenta po Laporcie był... jego zagorzały przeciwnik - Rosell, bo cała reszta kandydatów na stanowisko prezydenta była totalnie bezbarwna.
Poza tym Sandro powinien docenić Laportę bez względu na swoją osobistą niechęć do niego. Nie można krytykować prezydenta klubu, podczas którego kadencji klub ten odniósł największy sukces w swojej historii - to świetnie wygląda i Sandro się tym po prostu ośmiesza. Jeszcze dodając do tego fakty krytykowania Cruyffa - w moich oczach Rosell dużo przez to traci, bo akurat Johanowi to mógłby buty czyścić jeśli mówimy o zasługach dla klubu.
Czy Laportę lubimy czy nie - Rosell na dzień dzisiejszy jego butami też mógłby się zająć ;)
0
To dziwne, że trenując tyle ten zespół, jakoś się do niego nie przywiązał... Mam wrażenie, że traktuje to trochę bez emocji, identycznie jak Mourinho. Tak jak z nim wiadomo, że przejdzie do United, tak z Guardiolą wiadomo, że nie będzie Fergusonem Barcelony. A szkoda.
0
JimMorrisonFCB
A to w zespole potrzebni są sami wirtuozi, rzemieślnicy już nie? Powiedz mi ile wspólnego ma z wirtuozerią taki Toure, albo Busquets, hm? i co, oni też na gre w FCB nie zasługiwali/zasługują? Ciężko oceniać zawodników defensywnych pod kątem wirtuozerii, przypadki skrajne takie jak Koeman pomijamy.
0
Szczerze mówiąc mi by nie przeszkadzało, jeśli Neymar dołączyłby do Realu... Jest w nim 2 świetnych środkowych napastników - Higuain, no i trochę mniej świetny Benzema, jeśłi dojdzie Neymar?... Szczerze mówiąc - ja się ucieszę, bo z któregoś trzeba będzie zrezygnować, po drugie na kilometr widać, że Neymar to tykająca bomba i nawet jeśli odniesie tam jakiś sukces, wygra jakieś trofeum, to kwestia skłócenia się z kimś, popsucia atmosfery czy coś oscylującego wokół takich wydarzeń to tylko kwestia czasu... Ten chłopak ma na czole napisane, że oprócz talentu (którego mu nie odmawiam) to same kłopoty.
0
No i trzecia sprawa, do mojej głowy nie wchodź, oceniaj treść komentarza, a nie moje intencje, bo z tym to różnie bywa, a w pyskówkę nie ma potrzeby wchodzić i trochę kultury nie zaszkodzi (w końcu nie jesteśmy na realmadrid.pl, chciałoby się napisać...)
0
Ale ja przecież nie twierdzę, że on nie jest dobrym bramkarzem (nawet więcej, bo myślę, że nim jest), więc co Ty mówisz? Przeczytaj do końca mój komentarz ii bez napinki ;) Oczywiście, że VV był wprowadzony do zespołu i grał, bo był wychowankiem, to fakt i się zbić tego nie da. A to, że z czasem (długim czasem, trwającym kilka sezonów) się piłkarsko 'wyrobił' to sprawa drugą którą poruszyłem w dalszej części komentarza... Może się nie jasno wyraziłem, w każdym razie fakt, że Valdes był wprowadzony do zespołu przez to, że był wychowankiem - to wcale nie zaprzecza i nie znaczy, że teraz jest tak samo, w sensie, że wyrobił sobie markę, wyrobił się piłkarsko... Przecież o tym też napisałem, jedni się z tym rodzą jak Casillas, który szybko wypracował sobie pozycję i dobrą opinię, a inni muszą się trochę natyrać, żeby do tego sukcesu dojść - no i takim przykładem jest właśnie VV, który był słabym bramkarzem, dostał czas, no i go wykorzystał. Druga sprawa - oczywiście, że Barca chce mieć wychowanka w bramce, tak samo jak chce ich mieć na każdych innych pozycjach, niepotrzebnie odbierasz to jako mój atak na VV.
0
zagrywać piłkę nogami* o to chodziło, a mówiąc o meczach w których zawodził miałem na myśli głównie ligę mistrzów kiedy to na przykład zebraliśmy bęcki od liverpoolu na camp nou w sezonie bodaj 06/07 a babole które wpuszczał Valdes pamiętam do dziś. Nie pomyślałbym wtedy, że za kilka lat to właśnie w LM Valdes nie raz nam zapewni szanse na awans :)
0
Myślę, że teza - ze to patałach, powoli wymiera, jeśli już nie wymarła, Valdes jest cenionym bramkarzem CHOCIAŻ to prawda, broni i bronił dlatego, że Barca chce i chciała mieć wychowanka w bramce, ale według mnie to dowód na jedno.
Z każdego piłkarza da się ulepić COŚ, Valdes był słabym bramkarzem, nie ma co ukrywać, ale gra na najwyższym poziomie i regularne zbieranie po tyłku w końcu zrobiły z niego klasowego piłkarza. Pamiętacie? On na początku był bardzo słaby psychicznie, a jak miał zagrywać piłkę albo ją rozprowadzić to najczęściej kończyło się na autach dla przeciwników. A teraz? :) aż miło patrzeć, ale to tylko potwierdza ww. tezę - z każdego da się ulepić coś, Valdes potrzebował kilku sezonów na otrzaskanie się z futbolem, niektórzy się z tym rodzą, a on się tego po prostu wyuczył. 10% talentu i 90% pracy? Ktoś takie liczby podawał opisując sukces - no i miał rację.
0
kibice Milanu, jeśli mieliby na tyle odwagi, żeby zachować się tak jak powinni to zrobić, to wygwizdaliby Zlatana za to, że jest chamem i mówi, że granie za kilkanaście milionów euro rocznie go już nie zadowala - jak sam powiedział. A Guardiolę przywitali normalnie, nie jak wroga, na jakiego maluje go sfrustrowany Ibrahimović. Nie powiodło się w Barcelonie? No cóż, nie dla psa kiełbasa.
0
No eureka, po prostu myśl roku.
0
dla mnie może i na d**ie sobie to napisać. Zerem jest i będzie, na boisku nie zabłyśnie więc jakoś musi.
0
No i właśnie - takie reklamacje na odległość szanowni panowi Ibrahimović i Toure mogą sobie schować wiadomo gdzie. ;) Jak ktoś szuka problemu to go znajdzie zawsze, a że Zlatan misztrzem świata do wynajdywania dziury w całym jest - to nie żadna nowość.
0
Boateng - mój błąd, racja. Zlały mi się te postacie w jedną, bo i jednemu i drugiemu z Barceloną nigdy nie było po drodze ;).
0
wątpię, żeby Pep był takim jakim go malują Toure czy Zlatan, przypadek, że obaj mają tego samego, antybarcelońskiego agenta, Seluka?
0
Confident, to tak jakby napisać, że od Grzegorza Rasiaka woli się Leo Messiego. "Oczywista oczywistość". Problem w tym, że Pato jest nie do wyjęcia, a jeśli już, to za gruuuube pieniądze.
0
to trochę komedia, żeby Barcelona nie mogła strzelić beniaminkowi grającemu w 10 gola. Pilzno, Sevilla, Granada - długo jeszcze?
0
powinno być jakieś rozwiązanie takich problemów reprezentacyjnych, bo bardzo często się zdarza, że któryś z piłkarzy wraca z kontuzją, ja widziałbym na przykład coś takiego, że jeśli piłkarz złapie kontuzję podczas meczu reprezentacyjnego, to federacja piłkarska z tego kraju powinna np. wypłacac mu pensje, a nie klub, który - de facto - cierpi najbardziej na utracie zawodnika, bez względu na to czy to zawodnik pierwszego składu, czy rezerwowy... Wtedy może trenerzy reprezentacyjn byliby bardziej 'wyrozumiali' na problemy piłkarzy i mniej ryzykowali ich zdrowiem.