Andre Cury: Vitor Roque może przybyć do Barcelony tego lata

Mateusz Doniec

5 sierpnia 2023, 14:30

AS

19 komentarzy

Fot. Getty Images

Znany brazylijski agent Andre Cury udzielił obszernego wywiadu dla dziennika AS na temat brazylijskiej piłki i poszczególnych piłkarzy. Poniżej zebraliśmy najciekawsze wypowiedzi Curyego na temat o Vitorze Roque.

AS: Jak odkryłeś Vitora Roque'a?

Andre Cury: Pracuję z nim od 6-7 lat. Pracowałem jeszcze w Barcelonie i powiedziałem o nim klubowi. Odkryłem go razem z „Messinho”. Vitor grał w América MG, a on (Messinho) w Cruzeiro. Zawsze informowałem Barçę, aby pozyskała ich obu. Później, kiedy opuściłem klub, w lipcu 2020 r., powiedziałem o nich także innym klubom. Byłem pewien, że tak się stanie, ponieważ jest innym zawodnikiem. Jest "poszukiwaczem życia" gdziekolwiek. Umieścisz go w jakimkolwiek klubie, a on zrobi różne rzeczy.

W Brasileirão Vitor Roque pokazał już wiele. Jaki widzisz w nim potencjał?

Spektakularny. Świetny zawodnik.

A teraz do Barcelony?

Tak, może zagrać nawet jutro. Może przyjechać w piątek i zagrać w niedzielę. Vitor Roque jest liderem. Ma moc, siłę i bardzo dobrą pracowitość jak na ten nowoczesny futbol. Ma nosa do strzelania goli.

Przybędzie w przyszłym roku, czy może wcześniej? Teraz kiedy Dembélé odchodzi, rozluźnia się trochę limit pensji...

Myślę, że ze względu na [niską] pensję może przybyć teraz. Myślę, że może przybyć tego lata lub pod koniec roku. Wyeliminowanie Athletico Paranaense z Copa Libertadores otwiera możliwości. Będzie świetnym zawodnikiem dla LaLigi.

Czy Vitor miał oferty z Premier League? Dużo mówiło się o Arsenalu, City, Chelsea...

Tak, miał stamtąd oferty. Z Manchesteru United też.

A dlaczego ostatecznie wybrał Barcelonę?

Każdy Brazylijczyk, jeśli ma rozeznanie, zagra w Hiszpanii dla Realu Madryt lub Barcelony. Tutaj przystosowanie jest o wiele korzystniejsze ze względu na jedzenie, język, klimat. Wszystko jest lepsze.

Real Madryt nigdy nie pytał o Vitora Roque?

Nie. Z tego co ja wiem, to nie. Pytał rzeczywiście ludzi "wyżej", ale nie kontaktował się bezpośrednio ze mną.

Dla zwykłego fana, który wciąż go zna, jak prezentuje się Vitor Roque?

Pod względem siły bardzo przypomina Ronaldo Nazario. Rozgrywa bardzo dobry sezon. Przebywał przez 40 dni na Mistrzostwach Ameryki Południowej i jeśli doliczyć gole z Sudamericano U-20, myślę, że strzelił 22 gole, zanotował 10 asyst i wywalczył 5 rzutów karnych. Drużyna, dla której gra, to nie Palmeiras czy Flamengo, które proponują coś więcej w ataku. [Athletico Paranaense] to drużyna ze środka tabeli.

Jaka jest najlepsza pozycja dla Vitora? Będzie miał Lewandowskiego jako konkurencję...

Czysta "dziewiątka". Będzie naciskał na Lewandowskiego. Przyjeżdża w piątek i gra w niedzielę. To bomba.

Jak sobie z tym wszystkim poradził?

Jest gotowy. Ma bardzo dobrą głowę. Koncentruje się na Copa Libertadores i Brasileirão, ale jeśli Barcelona go potrzebuje i jest szansa, że ​​przyjdzie wcześniej, to przyjdzie. Jego środowisko rodzinne jest również bardzo dobre,  wręcz spektakularne. Dziś to wszystko bardzo się zmieniło w Brazylii. Teraz zawodnicy muszą bardzo o siebie dbać, bo inaczej nie grają. Nie imprezują i tak dalej. W przeszłości było to możliwe, ale dzisiaj już nie przy całej technologii w treningu. Jeśli nie przyjeżdżasz, aby rywalizować, nie rywalizujesz. Dzisiejsza Brazylia ma lepsze stadiony i ośrodki sportowe niż niektóre drużyny LaLigi.

Barcelona zapłaciła za Roque 30 milionów euro kwoty stałej + 31 milionów euro w zmiennych. Jak zamknięto ten transfer? Jak ważny był Deco dla tej operacji?

Deco jest bardzo ważną postacią w tej sprawie, ponieważ rok czy ponad rok temu, kiedy Endrick był jeszcze bardziej znany niż Vitor Roque, Deco już miał go na oku. W tamtym czasie nie pracował jeszcze w klubie, ale jest dobrym przyjacielem Laporty, a także Alejandro Echeverríi i służył im radą. Zawsze powtarzał, że tym właściwym zawodnikiem jest Vitor Roque. Bez Deco byłoby trudniej. W kwestii ekonomicznej operacja jest bardzo podobna do tej Endricka. Jego [Endricka] to coś w rodzaju 35 milionów euro stałych + 25 w zmiennych, a Vitora to 30 lub 40 stałych plus 31 w zmiennych. Sprzedaż Vitora to najlepsza sprzedaż w całej historii brazylijskiego futbolu. Neymar to nonsens, ponieważ zapłacili za niego 19 milionów euro, 17+2. Miał tylko rok kontraktu. Ludzie mówili, że premia wynosiła 40 milionów euro, dokładali ją do całkowitej kwoty i wychodziło im ponad 80 milionów, ale tak nie jest. Prawda jest taka, że ​​jeśli chcesz doliczyć te 40 milionów, Ney kosztował w sumie na 59 milionów.

Jaka jest klauzula Vitora Roque teraz, kiedy przybywa do Barcelony?

500 milionów euro, lepiej niż Neymar. Dałbym mu miliard euro. Dziś 500 to nic. Jeden z tych Arabów przychodzi do ciebie i płaci ci bez wahania i do widzenia (śmiech).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (19)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze