Andreas Chistensen trafił do Barcelony latem 2022 roku jako wolny zawodnik. Już w pierwszym sezonie wydatnie przyczynił się do zdobycia mistrzostwa przez Barçę, a jego występy zapewniły mu stałe miejsce w pierwszej jedenastce. W trwającym jeszcze sezonie Duńczyk gra na pozycji defensywnego pomocnika, ze względu na braki kadrowe klubu, radząc sobie na tej pozycji co najmniej dobrze. Jak donosi Sport, jego usługami jest zainteresowane angielskie Newcastle.
Dobre występy Andreasa Christensena nie przeszły bez echa. Trudna sytuacja finansowa klubu sprawia, że prawie żaden piłkarz nie może czuć się nietykalny, a każdy (oprócz Pau Cubarsíego i Lamine Yamala) może pożegnać się z Barçą, jeśli otrzyma ona wystarczającą rekompensatę finansową. W Barcelonie dyrekcja sportowa jest bardzo zadowolona z gry duńskiego obrońcy, a on sam ma czuć się szczęśliwy i doceniony. Problemem może być brak miejsca w kadrze dla kolejnego stopera. Jeśli Ronald Araujo zostanie w klubie, w przyszłym sezonie będzie niekwestionowanym liderem defensywy obok Pau Cubarsíego. W odwodzie jest jeszcze Jules Koundé, który wielokrotnie deklarował, że wolałby występować na środku obrony, a nie na jej prawej stronie. Nie można zapominać też o Iñigo Martínezie, który został sprowadzony ze względu na swoje doświadczenie. Z kolei drogę do występów na pozycji defensywnego pomocnika Christensenowi zamknie transfer Guido Rodrígueza, a także możliwe przybycie Kimmicha.
Sport uważa, że gdyby Robert Lewandowski opuścił stolicę Katalonii, Barcelona sprzedałaby Christensena do Newcastle, z powodu zainteresowania Alexandrem Isakiem. 24-latek w bieżącym sezonie zanotował 24 gole w 38 meczach, a problemem oczywiście byłaby jego cena. Sroki oczekują za swojego piłkarza nie mniej niż 80 milionów euro, ale włączenie Andreasa Christensena w tę operację znacząco obniżyłoby cenę za szwedzkiego napastnika.
Komentarze (19)