Dla polskiego napastnika zwycięstwo nad Bayernem smakuje wyjątkowo. Barcelona wysoko pokonała u siebie Die Roten, a Robert Lewandowski przełamał swoją niemoc w starciach przeciwko Bawarczykom, nie celebrując jednak zdobytej bramki w meczu z drużyną, w której zagrał najwięcej meczów w karierze.
''To bez wątpienia szczególne zwycięstwo i nie będę tego ukrywał. Podszedłem do tego meczu w nieco inny sposób niż dwa lata temu, jestem już w Barcelonie dłużej. Byłem przekonany, że zagramy dzisiaj dobre spotkanie i wygramy. Przed meczem liczyłem na wynik 3:1'' - powiedział Lewandowski w rozmowie z Canal+.
Polak od początku sezonu jest w znakomitej kondycji fizycznej. Można zakładać, że przyjście Flicka i zaimplementowanie mocnych treningów, które przecież dla Lewandowskiego są konieczne, aby ten mógł wejść na swój najwyższy poziom spowodowały, że oglądamy obecnie powrót najlepszej wersji polskiego goleadora: ''Fizycznie nie czuję żadnej różnicy i to jest najważniejsze. Kiedy patrzę na młodych zawodników, dodają mi energii. Równowaga w zespole jest najważniejsza, a my mamy mieszankę doświadczenia i młodości. Jesteśmy ja, Iñigo, a także kilku innych w środku, którzy są doświadczeni. Myślę, że zaczynamy lepiej się rozumieć i wiedzieć w jaki sposób wykorzystać młodość w zespole w połączeniu z doświadczeniem''.
''Czuję się dobrze, nie ma większego znaczenia czy zdobędę 2 czy 3 gole w meczu. Najwazniejsze jest to, że moje bramki przynoszą zespołowi zwycięstwa'' - zakończył napastnik Barçy.
Komentarze (11)