Barcelona zaczyna sezon już za pięć dni meczem ligowym z Mallorcą. Jakie prognozy możemy wyciągnąć na start LaLigi, biorąc pod uwagę sytuację kadrową i posunięcia Hansiego Flicka?
Największe wątpliwości dotyczą obsady bramki, ze względu na kwestie związane z rejestracją piłkarzy. Joan García jest niezaprzeczalnym numerem 1, ale nadal nie jest zgłoszony do rozgrywek, podobnie zresztą jak jego zmiennik Wojciech Szczęsny. Sytuacja jest dynamiczna i, jak to w Barcelonie, może rozstrzygnąć się w ostatniej chwili.
W tym tygodniu Komitet Medyczny LaLigi powinien orzec, czy absencja Marca-André ter Stegena będzie długoterminowa, co według niektórych wyliczeń dałoby zielone światło na rejestrację Garcíi. Z pozostałych oszczędności klub mógłby zgłosić do rozgrywek Szczęsnego i Rashforda. Na ten moment jednak podstawowym bramkarzem Barcelony w starciu z Mallorcą byłby… Iñaki Peña, który w presezonie nie pojawił się na murawie nawet na minutę. Barça z pewnością będzie chciała uniknąć takiego przebiegu zdarzeń.
Zmiany w linii obrony
Wczorajsze posłanie do gry od pierwszej minuty Erica Garcíi w miejsce Julesa Koundé wzbudziło też wątpliwości co do prawej obrony. Od pierwszej minuty w Pucharze Gampera mieli bowiem zagrać podstawowi zawodnicy. Czy Katalończyk zdoła wygryźć Francuza z wyjściowej jedenastki?
Nie ma za to chyba żadnych niepewności co do środka defensywy po odejściu Iñigo Martíneza. Duet stoperów będą tworzyć Ronald Araujo i Pau Cubarsí, którzy dobrze wyglądali na tle Como. Zobaczymy, jak wszystko będzie się rozwijać w trakcie sezonu, a na swoją szansę będzie czekał Andreas Christensen. Z kolei dublerem Alejandro Balde po presezonie pozostaje raczej Gerard Martin, który w starciu z Como jako pierwszy wszedł na lewą obronę. Dopiero po jego przesunięciu do środka na murawie zameldował się Jofre Torrents, co jasno wskazuje nam hierarchię Flicka w tym obszarze boiska.
Natomiast brak występu Hectora Forta znów pokazuje, że 19-latek znajduje się na samym końcu ławki rezerwowych. Odejście Iñigo Martíneza może jednak sprawić, że Flick będzie wolał zostawić go w tej roli w zapasie, aby Gerard Martin, Jules Koundé czy Eric García mogli w razie czego zejść do środka. Dla młodego, chcącego się rozwijać zawodnika nie jest to jednak dobra opcja.
Utrzymanie hierarchii w drugiej linii, Fermín walczy z Olmo
W środku pola hierarchia też jest klarowna – na ten moment podstawowymi graczami są Pedri i Frenkie de Jong, a świetny presezon Gaviego niczego w tej materii nie zmienił. Ciekawa może być za to w przyszłości rywalizacja Fermína Lópeza z Danim Olmo. Ten pierwszy powinien zagrać z Mallorcą od pierwszej minuty i być może wykorzysta absencję drugiego zawodnika do przeskoczenia go w hierarchii. Zwłaszcza przy licznych urazach Olmo. Natomiast specyficzna jest sytuacja Oriola Romeu, który wczoraj zasiadał na ławce razem z kolegami, ale w protokole kadrowym się nie znalazł. Wygląda na to, że nikt nie chce pozyskać doświadczonego pomocnika, który nie ma też miejsca w składzie Barçy.
Rashford czy Ferran?
Znaków zapytania w kontekście meczu z Mallorcą dostarcza pozycja środkowego napastnika. Wczoraj od pierwszej minuty wystąpił Marcus Rashford, ale równie dobrze w podstawowym składzie na inaugurację sezonu może znaleźć się Ferran Torres, skoro jest już zdrowy. Obaj powinni mieć sporo okazji do występów na „9”, biorąc pod uwagę konieczność oszczędzania blisko 37-letniego Roberta Lewandowskiego, który obecnie leczy kontuzję.
Późne zmiany Flicka na skrzydłach raczej wskazują, że trener będzie trzymał się dużego czasu gry Lamine Yamala czy Raphinhi. Zatem młodzi gracze prawdopodobnie pozostaną na końcu ławki. Mimo wszystko w szerokim zespole jest miejsce na któregoś z nich. Toni Fernández, Pedro Fernández i Roony Bardghji weszli na boisko w tym samym momencie, więc trudno stwierdzić, który z nich może być faworytem Flicka. Najbardziej gotowy wydaje się pierwszy z wymienionych, który może obsadzić wszystkie trzy pozycje.
Komentarze (43)