Przypominamy zasady, którymi kierujemy się podczas wystawiania ocen, zawarte w regulaminie oceniania zawodników. Pamiętajcie, że jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości lub uwagi związane z artykułem i zamierzacie zadać pytanie w komentarzu, zajrzyjcie uprzednio do działu FAQ – bardzo możliwe, że znajdziecie tam gotową odpowiedź. Życzymy owocnego zapoznawania się z tekstem oraz zachęcamy do pozostawiania komentarzy.
Oceniający: Adam Krawczyk (@pax), Marcin @Peciak (ocena sędziego)
Ocena trenera: Hansi Flick - 6.0
Skład wystawiony przez Niemca był ultra ofensywny z czterema zawodnikami o afiliacji gry w przedniej formacji. Torres, Lamine Yamal, Raphinha i Rashford mieli zapewnić aktywność formacji ataku po przeniesieniu ciężaru gry przez Pedriego ze strefy środkowej pod bramkę Lavante. Do tego wysoko ustawiony Balde i pokazujący się na obieg Yamalowi Eric García dawać mieli dodatkowe argumenty ofensywne. Dochodziło do dublowania pozycji przez graczy ataku oraz zabrakło balansu, gdyż zbyt duża liczba graczy została wyznaczona do gry w przedniej formacji. Przez to w defensywie pozostawiono zbyt dużo wolnej przestrzeni dla przeciwników, a kontry Levante, które omijały pułapki ofsajdowe Barcelony, często były prowadzone w przewadze liczebnej drużyny z Walencji. Casadó nie grał zbyt pewnie a straty (głównie Lamine Yamala) nie miały możliwość szybkiej pacyfikacji. Nie można Flickowi odmówić aktywizacji skrzydeł, gdyż wstrzelenia piłek w pole karne z bocznych sektorów były częste, choć przeważnie bezproduktywne. Łatwo Flick przeszedł w końcówce spotkanie na grę trzema obrońcami, a zmiana Casadó na Gaviego przyspieszyła grę. Pozostali zmiennicy nie grali źle, ale nie wnieśli jakości w poczynania drużyny. Schematy i zaszczepiony mental przez trenera pozwolił drużynie na remontadę. Pozytywna ocena dla Flicka, jednak widać że ta maszyna dopiero nabiera rozpędu.
Ocena sędziego: Alejandro José Hernández Hernández
Obsada sędziowska – Levante vs Barcelona (23.08.2025)
● Sędzia główny: Alejandro José Hernández Hernández
Sędziowie liniowi (asystenci na linii):
● José Enrique Naranjo Pérez
● Marcos Cerdán Aguilar
Czwarty sędzia: Juan Antonio Campos Salinas
Sędzia VAR: Jorge Figueroa Vázquez
Asystent VAR (AVAR): Adrián Cordero Vega
Profil arbitra głównego: Alejandro José Hernández
Hernández
● Ocena arbitra (ostatni mecz / średnia): 5/5 (ocena obniżona z powodu kontrowersji
przy rzucie karnym dla Levante)
● Komitet sędziowski: Wyspy Kanaryjskie (Comité de Árbitros de Las Palmas)
● Rok rozpoczęcia kariery w RFEF: 2006
● Debiut w Primera División: 2012
● Rok wpisu na listę sędziów FIFA: 2014
● Data i miejsce urodzenia: 10 listopada 1982, Arrecife (Wyspy Kanaryjskie,
Hiszpania)
Poprzedni sędziowany przez tego arbitra mecz Barcelony zakończył się remisem z Atlético Madryt w półfinale Pucharu Króla (25.02.2025r). Oceny i komentarze pomeczowe znajdziecie tutaj. Kolejny mecz Barcelony i kolejne kontrowersje. Długo wahałem się jak ocenić postawę całego zespołu sędziowskiego w tym spotkaniu, bo jak na standardy La Ligi mecz ten, poza jedną sytuacją, był prowadzony nadspodziewanie dobrze. Nie było wiele trudnych i niejasnych starć czy decyzji, które wymagałyby większego komentarza. O arbitrze, gdyby nie końcówka pierwszej połowy, prawdopodobnie nie pisalibyśmy wcale lub bardzo mało (wszystkie karki pokazane prawidłowo, odpowiedni czas doliczony, dobra postawa i komunikacja z uczestnikami zawodów).
Na nasze nieszczęście owa sytuacja się wydarzyła i spieszę ze swoim punktem widzenia. W doliczonym już czasie pierwszej połowy gospodarze wyprowadzili groźny kontratak, który zakończył się zablokowanym przez Balde strzałem z okolic pola karnego. Dopiero dłuższa przerwa i powtórki pokazały, że sędziowie analizują potencjalny rzut karny. Jak pokazały powtórki kontakt piłki z ręką Alejandro był bardzo wyraźny, jednak doskonale wiemy z poprzedniego sezonu, że nie każde zagranie ręką, nawet bardzo ewidentne i blokujące celny strzał nie zawsze jest odgwizdywane jako rzut karny. Mowa oczywiście o klasyku, gdzie o zgrozo ten sam sędzia wezwany do monitora po ręce Tchuameniego, nie zdecydował się na odgwizdanie jedenastki, argumentując to bliską odległością strzału i naturalnym ułożeniem kończyn.
Wiele osób twierdzi, że Hernández wykazał się hipokryzją i niespójnością względem tych sytuacji, wyraźnie szkodząc Barcelonie w obu tych akcjach. Moim zdaniem nie są to aż tak bliźniacze akcje, a rozstrzygnięcie tego zagrania z meczu Levante jest bardziej złożone. Ręka jak pokazały powtórki została trafiona wyraźnie, ale nie wiemy jak wyglądała trajektoria lotu piłki. Jedyne, przekonujące powtórki były pod złym kątem. Jeżeli ręka faktycznie powiększyła obrys ciała, to moim zdaniem jest to przewinienie. Niestety nie wiemy czy gdyby nie ramię Hiszpana, to czy strzał zostałby zablokowany również ciałem, wówczas dla mnie przewinienia nie ma. Sędziowie uznali, że ręka w kształcie litery L, nie jest naturalnie ułożoną ręką, dodatkowo zablokowała strzał na bramkę. W takiej interpretacji jest to dla mnie rzut karny.
Osobny akapit należy się nowym wytycznym i okólnikom wydanym przed tym sezonem ligi hiszpańskiej, gdzie tego typu zagrania, gdzie gracz chowa rękę, ma ją blisko ciała, a ta po kontakcie naturalnie “odskakuje” nie powinny być odgwizdywane zaprzecza decyzji Hernándeza i uwypukla ją jako błąd. Tak twierdzi chociażby portal Archivo VAR.
Za nami dopiero 2 kolejki ligowe, a kontrowersje nie ustają. Największym problemem jest brak spójności w podejmowanych decyzjach przez różnych (a jak w tym przypadku nawet tych samych) sędziów. Jako kibice oczekujemy sprawiedliwości i jednomyślności na dalszych etapach sezonu w tej materii. To, że rywale dostali karnego nie jest problemem, dopóki Barcelona też otrzyma rzut karny za analogiczne zagranie rywali.
Ocena arbitra w serwisie Archivo VAR: 3,0
Komentarze (61)