Ronaldinho z '7', Kaka z '10'
W reprezentacji Brazylii, która tworzyła historię futbolu, każdy symbol ma znaczenie. Podczas wczorajszego meczu z Chile mogliśmy obserwować znaczącą zmianę: z numerem '10' na boisku grał Kaka, z '7' Ronaldinho - czy oznacza to, że Dunga znalazł nowego lidera 'Canarinhos'?
Towarzyskie spotkanie z Chile było pierwszym od momentu krytyki selekcjonera pod adresem gwiazdora Barçy, kiedy Ronaldinho i Kaka wybiegli w podstawowej jedenastce. W kadrze narodowej Brazylii przywiązanie do numerów jest tradycją, ale Dunga dokonał wczoraj wielu rotacji. Z numerem '2' wystąpił Dani Alves, co symbolicznie zakończyło erę Cafu. Podobnie rzecz się miała z Fredem - numer '9', do tej pory zarezerwowanym dla Ronaldo i Gilberto - z '6' należącym przez lata do Roberto Carlosa.
W reprezentacji 'Canarinhos' wyjątkową '10' nosili na plecach najwięksi z największych - Pele i Zico. W sobotę Kaka był więc symbolicznym liderem, dla niektórych liderem, którego w swoim zespole Dunga widzi w zastępstwie Ronaldinho.
Gracz Barcelony spokojnie komentował cała sytuację: "Dla mnie liczba na koszulce nie jest istotna, grałem z tym numerem kiedy byłem młody. Najważniejsze to wystąpić z takim numerem jaki został ci przydzielony". Kaka z kolei nie krył dumy z takiego stanu rzeczy: "Dla mnie to wyjątkowy honor i mam nadzieję, że dalej będę mógł z nią (koszulką - dop. red.) tworzyć historię".
[źródło: Sport]
Towarzyskie spotkanie z Chile było pierwszym od momentu krytyki selekcjonera pod adresem gwiazdora Barçy, kiedy Ronaldinho i Kaka wybiegli w podstawowej jedenastce. W kadrze narodowej Brazylii przywiązanie do numerów jest tradycją, ale Dunga dokonał wczoraj wielu rotacji. Z numerem '2' wystąpił Dani Alves, co symbolicznie zakończyło erę Cafu. Podobnie rzecz się miała z Fredem - numer '9', do tej pory zarezerwowanym dla Ronaldo i Gilberto - z '6' należącym przez lata do Roberto Carlosa.
W reprezentacji 'Canarinhos' wyjątkową '10' nosili na plecach najwięksi z największych - Pele i Zico. W sobotę Kaka był więc symbolicznym liderem, dla niektórych liderem, którego w swoim zespole Dunga widzi w zastępstwie Ronaldinho.
Gracz Barcelony spokojnie komentował cała sytuację: "Dla mnie liczba na koszulce nie jest istotna, grałem z tym numerem kiedy byłem młody. Najważniejsze to wystąpić z takim numerem jaki został ci przydzielony". Kaka z kolei nie krył dumy z takiego stanu rzeczy: "Dla mnie to wyjątkowy honor i mam nadzieję, że dalej będę mógł z nią (koszulką - dop. red.) tworzyć historię".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)