Riquelme x2 - Argentyna w ćwierćfinale

Kuba

3 lipca 2007, 14:56

Brak komentarzy
Dwie bramki Juana Romana Riquelme walnie przyczyniły się do zwycięstwa Argentyny 4:2 nad Kolumbią. Paragwaj zwyciężył USA 3:1. Obie drużyny awansowały do ćwierćfinałów Copa America

Obie drużyny mają po sześć punktów z dwóch meczów w grupie C i imponujący dorobek snajperski - po osiem strzelonych bramek. USA i Kolumbia nie zdobyły jeszcze ani punktu i ich ewentualny awans zależy od skomplikowanych zależności wyników wszystkich trzech grup.

Podczas meczu Argentyny z Kolumbią wybuchł kolejny spór o sędziowanie. Kolumbijczyków rozwścieczyła decyzja o rzucie karnym, z którego padł wyrównujący na 1:1 gol dla "albicelestes".

Nadal trwa także chaos z biletami na mecze. W poniedziałek tysiące fanów bezskutecznie czekały na wejściówki w Meridzie, gdzie gospodarze turnieju - Wenezuela - zagrają w środę z Urugwajem. Niektórzy z kibiców twierdzili, że zapłacili za bilety już wcześniej i do tej pory ich nie otrzymali. Jeden z reporterów Reutersa zauważył przed stadionem koników, którzy bez przeszkód sprzedawali bilety nawet za dwukrotność nominalnej ceny.

Kibice oskarżają prezydenta Wenezueli Hugo Chaveza o wykupowanie biletów i zapełnianie stadionów swoimi zwolennikami, by uniknąć możliwych protestów i antyrządowych śpiewów podczas meczów. Rząd zdementował te pogłoski.

Podczas meczu Argentyny w uważanym za bastion opozycji portowym mieście Maracaibo na 42-tysięcznym stadionie rozległy się śpiewy "rząd upadnie" i "wolność".

Kolumbia nie odpuściła

To miało jednak miejsce na trybunach, a na boisku Kolumbia, rozgromiona w pierwszym meczu 5:0 przez Paragwaj, niespodziewanie wyszła na prowadzenie po sprytnym uderzeniu piętą Edixona Perey w 10. minucie.

Już 10 minut później było 1:1. Lionel Messi upadł w polu karnym po - zdawałoby się - czystej walce o piłkę. Kolumbijczycy otoczyli sędziego, protestując przeciwko podyktowaniu jedenastki, ale w końcu do piłki podszedł Hernan Crespo i pewnie zamienił karnego na gola. - Sędzia nie powinien był podyktować tego karnego. Ułatwił tylko życie Argentyńczykom - złościł się po meczu pomocnik Kolumbii Fabian Vargas, który ujrzał czerwoną kartkę już w doliczonym czasie gry.

Jednak zdobycie trzeciej bramki w turnieju przyniosło pecha napastnikowi Interu. Argentyńczyk naciągnął sobie ścięgno, kopiąc piłkę i został zmieniony przez Diego Milito. Po zejściu z boiska 31-letni Crespo przyznał, że szansę na jego dalszą grę w turnieju są niewielkie.

Wtedy do akcji wkroczył rozgrywający Argentyny, Juan Roman Riquelme. Najpierw strzelił głową, a potem z rzutu wolnego i już w 34. minucie było 3:1. Choć Jaime Castrillon zdołał zdobyć jeszcze jedną bramkę dla Kolumbii, to Milito ostatecznie pognębił rywali w doliczonym czasie gry. - Zdominowaliśmy mecz i zasłużyliśmy na zwycięstwo - podsumował spotkanie Riquelme.

Argentyna - Kolumbia 4:2 (3:1)


Argentyna: Abbondanzieri - Zanetti, Ayala (k), G. Milito, Heinze - Veron (80. Gonzalez), Mascherano, Cambiasso - Riquelme - Messi (84. Tevez), Crespo (21. D. Milito). Trener: Alfio Basile

Kolumbia: Calero (k) - Vallejo, Cordoba, A. Perea, Javier Arizala - Vargas, Viafara (62. Castrillon), Banguero - Ferreira (76. Torres) - Rodallega, E. Perea (67. Chitiva). Trener: Jorge Luis Pinto

Bramki: Crespo (20., karny), Riquelme (34., 45+1), Milito (90+2) - E. Perea (10.), Castrillon (73.)

Żółte kartki: G. Milito (13.), Veron (69.) - A. Perea (14.), Arizala (16.), Vargas (54.), Banguero (79.) Czerwona kartka: Vargas (Kolumbia, 90. - druga żółta)

Sędziował: C. Simon (Brazylia)
Widzów: 35 tys.

[źródło: gazeta.pl]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze