Ronaldinho: Znów gram na sto procent
Ronaldinho udzielił krótkiego wywiadu, w którym poruszone zostały głównie aspekty azjatyckiego tournee. Ronnie gra jak z nut, nic dziwnego więc, iż wypowiada się w samych pozytywach. "Bardzo podobał mi się wczorajszy mecz. Z dnia na dzień gram lepiej. Cieszę się, iż mogę tu być z tak wspaniałymi ludźmi", stwierdził. Zapytany o możliwość gry we wczorajszym spotkaniu z Eto'o i Henrym powiedział: "Czułem się świetnie mogąc z nimi grać. Są to gracze bardzo inteligentni. Gra u ich boku jest dużo łatwiejsza", kontynuował.
Brazylijczyk komplementował swoich kolegów z zespołu - nie zakończył na Eto'o i Henrym. W dalszej części wywiadu wypowiedział się o Giovanim, który popisuje się znakomitymi występami. "To fantastyczne widzieć tak młodego gracza, który ma tak wspaniałe umiejętności. Wszyscy oczekujemy od niego pomocy, miejmy nadzieje, iż spełni oczekiwania", stwierdził.
Kolejnym tematem, który został poruszony był ból kostki, który dokucza Dinho. "Kostka przeszkadza mi tylko trochę. Będę trenował, aby to zniwelować. Kiedy mecz się rozpoczyna czuję ból, niemniej jednak z biegiem czasu piłka sprawia, iż o tym zapominam", powiedział.
Poranny grymas z workiem lodu
Ronaldinho wziął udział w porannej sesji treningowej wraz z wszystkimi, którzy polecieli do Japonii. Nie trenował tylko Belletti, który nabawił się kontuzji. Trening był szczególny dla Brazylijczyka gdyż jego noga obłożona była workiem z lodem.
Od samego rana temperatura była nie do wytrzymania. Wynosiła ona 38,5 stopni Celsjusza, przy 35% wilgotności. Upał był nieznośny.
[źródło: Sport]
Brazylijczyk komplementował swoich kolegów z zespołu - nie zakończył na Eto'o i Henrym. W dalszej części wywiadu wypowiedział się o Giovanim, który popisuje się znakomitymi występami. "To fantastyczne widzieć tak młodego gracza, który ma tak wspaniałe umiejętności. Wszyscy oczekujemy od niego pomocy, miejmy nadzieje, iż spełni oczekiwania", stwierdził.
Kolejnym tematem, który został poruszony był ból kostki, który dokucza Dinho. "Kostka przeszkadza mi tylko trochę. Będę trenował, aby to zniwelować. Kiedy mecz się rozpoczyna czuję ból, niemniej jednak z biegiem czasu piłka sprawia, iż o tym zapominam", powiedział.
Poranny grymas z workiem lodu
Ronaldinho wziął udział w porannej sesji treningowej wraz z wszystkimi, którzy polecieli do Japonii. Nie trenował tylko Belletti, który nabawił się kontuzji. Trening był szczególny dla Brazylijczyka gdyż jego noga obłożona była workiem z lodem.
Od samego rana temperatura była nie do wytrzymania. Wynosiła ona 38,5 stopni Celsjusza, przy 35% wilgotności. Upał był nieznośny.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)