Amador Bernabéu: Marzenie się spełniło
Trudno byłoby znaleźć bardziej lubianego i szanowanego dyrektora FC Barcelona, za którym tak bardzo by tęskniono. Amador Bernabéu był w zarządzie Josepa Lluisa Núñeza, w którego skład wchodzili również Joan Gaspart i Enric Reyna. Dyskretny, wykształcony, przyjaźniący się z wszystkimi, odbywający niezliczoną liczbę podróży z pierwszym zespołem jako jego reprezentant i wielce szanowany działacz Barcelony. Culé do szpiku kości, Bernabéu zawsze jednym okiem spoglądał na pierwszą drużynę, a drugim na młodzieżowe lub dziecięce zespoły klubu. Właśnie tam, w bazie piłkarskiej występował jego starszy wnuk, Gerard, pierwszy potomek jego córki Montserrat. Chłopak był jednym z klejnotów szkółki, podobnie jak Cesc, Marc Valiente, Messi...
Wice-prezydent za kadencji Gasparta, dziadek Bernabéu był bardzo szczęśliwy, kiedy oficjalnie potwierdzono przejście jego wnuka do FC Barcelony: "Wszyscy jesteśmy bardzo dumni. To było marzenie jego i całej rodziny, by któregoś dnia mógł wrócić do swojego domu jakim jest Bar-ça", powiedział podekscytowany. Oczywiście zawsze otrzymywał on informacje na temat zainteresowania Barçy jego powrotem: "Gerardowi bardzo dobrze zrobiły te lata spędzone w Anglii. Był dzieckiem, a wrócił jako prawdziwy mężczyzna, silniejszy fizycznie i bardziej doświadczony piłkarz. Jego przejście do Manchesteru United i Zaragozy było wielką szkołą." Teraz jego pragnieniem jest "umocnić się w pierwszym zespole i mieć swój udział w pogoni za tytułami na rzecz podmiotu, jakim w zamierzeniach nas wszystkich jest Barcelona."
[źródło: Sport]
Wice-prezydent za kadencji Gasparta, dziadek Bernabéu był bardzo szczęśliwy, kiedy oficjalnie potwierdzono przejście jego wnuka do FC Barcelony: "Wszyscy jesteśmy bardzo dumni. To było marzenie jego i całej rodziny, by któregoś dnia mógł wrócić do swojego domu jakim jest Bar-ça", powiedział podekscytowany. Oczywiście zawsze otrzymywał on informacje na temat zainteresowania Barçy jego powrotem: "Gerardowi bardzo dobrze zrobiły te lata spędzone w Anglii. Był dzieckiem, a wrócił jako prawdziwy mężczyzna, silniejszy fizycznie i bardziej doświadczony piłkarz. Jego przejście do Manchesteru United i Zaragozy było wielką szkołą." Teraz jego pragnieniem jest "umocnić się w pierwszym zespole i mieć swój udział w pogoni za tytułami na rzecz podmiotu, jakim w zamierzeniach nas wszystkich jest Barcelona."
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)