Valladolid - Barca: fakty, anegdoty

Looky

4 kwietnia 2009, 22:38

15 komentarzy
Podróż Barcelony do Valladolid rozpoczęła się dość niespodziewanie, bowiem Leo Messi bliski był niestawienia się na barcelońskim lotnisku El Prat. Argentyńczyk, wyczerpany podróżą z Ameryki Południowej, zaspał w swoim domu, w związku z czym udał się po niego członek sztabu szkoleniowego, Pepe Costa. Ostatecznie Leo pojawił się na lotnisku tylko minutę po tym jak zawitali tam pozostali piłkarze zespołu, którzy przybyli prosto z Camp Nou.

Pedro od pierwszej minuty

Młody wychowanek Barcelony zagrał od pierwszej minuty, co było podyktowane zmęczeniem Leo Messiego. W wyjściowej jedenastce zabrakło również Alvesa i Henry'ego, którym Guardiola dał odpocząć przed środowym pojedynkiem z Bayernem Monachium. Skład jaki wybiegł na boisko Nuevo Zorrrilla na pewno nie był optymalny.

Wyczyn Sylvinho

Pod nieobecność Erica Abidala, Brazylijczyk zanotował pięć z rzędu występów. Statystykę ma iście imponującą: w dziewięciu meczach w tym sezonie, w których rozegrał ponad 500 minut, nie popełnił ani jednego faulu.

Valdés jak Casillas

Bramkarz Barçy nie tylko ratował zespół pewnymi interwencjami w stylu Ikera Casillasa, ale także po raz pierwszy ubrał bluzę podobną do tej, jaką nosi bramkarz Realu.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (15)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze