Dani Alves z "dwójką" jak Cafú
Dani Alves w poprzednim sezonie występował z numerem 20. W tym roku jednak, po przejściu Martína Cáceresa do Juventusu, planuje zakładać koszulkę z numerem 2, zarezerwowanym wcześniej dla Urugwajczyka. Powód jest prosty - idol Daniego, Marcos Evangelista de Moraes, znany jako Cafú, zawsze występował właśnie z tym numerem na plecach.
"Cafú jest dla mnie wzorem i dlatego wybrałem ten numer na koszulce", powiedział Brazylijczyk po meczu z Los Angeles Galaxy. Miejmy nadzieję, że Alves będzie grał z taką ambicją i siłą, jak Cafú przez wszystkie sezony swojej gry w Romie czy Milanie. Jak na razie, bardzo dobrze rozpoczął sezon, i wciąż powtarza, że klub może powtórzyć zeszłoroczny potrójny sukces - rozgrywając kolejny wspaniały sezon: "Musimy znowu rozkochać cały świat w naszym futbolu. Stoi przed nami wielkie wyzwanie. Aby powtórzyć zeszłoroczne sukcesy, musimy zacząć wszystko jeszcze raz, od zera". Brazylijczyk powtórzył jeszcze raz, że każdy członek drużyny musi pamiętać, iż w sezonie 2009/10 "zaczynamy wszystko od zera". Z takim podejściem łatwiej będzie wygrywać - nawet mimo tego, że teraz każda drużyna, nie tylko z La Liga, ale z całej Europy, będzie stawiać sobie za punkt honoru pokonanie Barçy. Dani twierdzi, że nie powinno się zmieniać "pomysłu na grę, który pozwolił Barcelonie dobyć potrójną koronę w poprzednim sezonie".
Mimo że jest wdzięczny Samuelowi Eto'o za wszystko, co zrobił dla klubu, Alves przypomniał, iż Kameruńczyk to przeszłość, a należy myśleć o teraźniejszości: "Ibra i Eto'o różnią się od siebie pod wieloma względami. Samu zrobił dla nas dużo dobrego, ale zdecydował się kontynuować karierę w innym klubie i życzymy mu tam wszystkiego najlepszego. Teraz jest wśród nas inny wielki zawodnik, Zlatan".
Pomimo niedawno zakończonych wakacji, Dani Alves udowodnił w meczu z Galaxy, że wciąż utrzymuje wysoką formę. Przyznał, iż wszyscy zawodnicy cały czas ciężko pracują nad jak najlepszą dyspozycją fizyczną: "Na każdym treningu dajemy z siebie wszystko. Ciężko pracujemy, żeby utrzymać najwyższą formę. Najważniejsze jest zdrowe odżywianie i dbanie o siebie".
[źródło: sport.es]
"Cafú jest dla mnie wzorem i dlatego wybrałem ten numer na koszulce", powiedział Brazylijczyk po meczu z Los Angeles Galaxy. Miejmy nadzieję, że Alves będzie grał z taką ambicją i siłą, jak Cafú przez wszystkie sezony swojej gry w Romie czy Milanie. Jak na razie, bardzo dobrze rozpoczął sezon, i wciąż powtarza, że klub może powtórzyć zeszłoroczny potrójny sukces - rozgrywając kolejny wspaniały sezon: "Musimy znowu rozkochać cały świat w naszym futbolu. Stoi przed nami wielkie wyzwanie. Aby powtórzyć zeszłoroczne sukcesy, musimy zacząć wszystko jeszcze raz, od zera". Brazylijczyk powtórzył jeszcze raz, że każdy członek drużyny musi pamiętać, iż w sezonie 2009/10 "zaczynamy wszystko od zera". Z takim podejściem łatwiej będzie wygrywać - nawet mimo tego, że teraz każda drużyna, nie tylko z La Liga, ale z całej Europy, będzie stawiać sobie za punkt honoru pokonanie Barçy. Dani twierdzi, że nie powinno się zmieniać "pomysłu na grę, który pozwolił Barcelonie dobyć potrójną koronę w poprzednim sezonie".
Mimo że jest wdzięczny Samuelowi Eto'o za wszystko, co zrobił dla klubu, Alves przypomniał, iż Kameruńczyk to przeszłość, a należy myśleć o teraźniejszości: "Ibra i Eto'o różnią się od siebie pod wieloma względami. Samu zrobił dla nas dużo dobrego, ale zdecydował się kontynuować karierę w innym klubie i życzymy mu tam wszystkiego najlepszego. Teraz jest wśród nas inny wielki zawodnik, Zlatan".
Pomimo niedawno zakończonych wakacji, Dani Alves udowodnił w meczu z Galaxy, że wciąż utrzymuje wysoką formę. Przyznał, iż wszyscy zawodnicy cały czas ciężko pracują nad jak najlepszą dyspozycją fizyczną: "Na każdym treningu dajemy z siebie wszystko. Ciężko pracujemy, żeby utrzymać najwyższą formę. Najważniejsze jest zdrowe odżywianie i dbanie o siebie".
[źródło: sport.es]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (20)