Stoiczkow: Nienawidzę Madrytu
Były piłkarz Barcelony, Christo Stoiczkow, jest zdania, że piłkarze Realu Madryt będą bardzo agresywni w stosunku do Leo Messiego. Bułgar uważa także, że większa presja ciąży na gospodarzach sobotniego spotkania.
"To jeden z wielu meczów ligowych, ale większa presja jest na piłkarzach Realu. Barcelona wciąż gra w Lidze Mistrzów i logiczne, że ma szansę na więcej sukcesów niż Real. Ma też lepszych zawodników i w sobotę zwycięży" - powiedział Stoiczkow.
W dzisiejszym, udzielonym dziennikowi Marca wywiadzie bułgarski napastnik wyraził obawę, iż Leo Messi może stać się obiektem agresywnych ataków. Stoiczkow powiedział, że "twarda gra to ważny element futbolu, a Messi aż za bardzo zna ten aspekt gry. Jeśli gracze Realu nie będą faulować Argentyńczyka, w żaden sposób go nie powstrzymają".
Dla byłego napastnika Barcelony sobotnie Gran Derbi to "ostatnia szansa dla Realu Madryt na zdobycie mistrzostwa Hiszpanii. Jeśli przegra to praktycznie pożegna się z tytułem".
Stoiczkow zbagatelizował możliwość wygranej w Lidze Mistrzów na Santiago Bernabéu. "Wygraliśmy tam już kiedyś puchar, a Real wcale nie uczestniczył w tamtym spotkaniu". Jeśli chodzi o wytypowanie wyniku, Stoiczkow postawił na 0:1 bądź 0:2.
Pochwały dla Cruyffa
Bułgar w samych superlatywach wyraził się Johanie Cryuffie, który został dziś honorowym prezydentem FC Barcelony. "Cruyff był dla mnie najważniejszym trenerem w karierze. To on dał mi szansę na występy w bordowo-granatowej koszulce. Jest dla mnie niczym futbolowy ojciec" - stwierdził obecny na ceremonii nadania Cryuffowi tytułu Stoiczkow.
Mocne słowa na łamach Marki
W udzielonym dzisiaj wywiadzie Stoiczkow wyraził nadzieję, iż "Mejuto González [rozjemca El Clasico - przyp. red.] będzie sędziować z jajami i zauważy na boisku każdy szczegół". Kończąc, Bułgar stwierdził: "Nienawidzę Madrytu i Realu".
[źródło: Sport/goal.com]
"To jeden z wielu meczów ligowych, ale większa presja jest na piłkarzach Realu. Barcelona wciąż gra w Lidze Mistrzów i logiczne, że ma szansę na więcej sukcesów niż Real. Ma też lepszych zawodników i w sobotę zwycięży" - powiedział Stoiczkow.
W dzisiejszym, udzielonym dziennikowi Marca wywiadzie bułgarski napastnik wyraził obawę, iż Leo Messi może stać się obiektem agresywnych ataków. Stoiczkow powiedział, że "twarda gra to ważny element futbolu, a Messi aż za bardzo zna ten aspekt gry. Jeśli gracze Realu nie będą faulować Argentyńczyka, w żaden sposób go nie powstrzymają".
Dla byłego napastnika Barcelony sobotnie Gran Derbi to "ostatnia szansa dla Realu Madryt na zdobycie mistrzostwa Hiszpanii. Jeśli przegra to praktycznie pożegna się z tytułem".
Stoiczkow zbagatelizował możliwość wygranej w Lidze Mistrzów na Santiago Bernabéu. "Wygraliśmy tam już kiedyś puchar, a Real wcale nie uczestniczył w tamtym spotkaniu". Jeśli chodzi o wytypowanie wyniku, Stoiczkow postawił na 0:1 bądź 0:2.
Pochwały dla Cruyffa
Bułgar w samych superlatywach wyraził się Johanie Cryuffie, który został dziś honorowym prezydentem FC Barcelony. "Cruyff był dla mnie najważniejszym trenerem w karierze. To on dał mi szansę na występy w bordowo-granatowej koszulce. Jest dla mnie niczym futbolowy ojciec" - stwierdził obecny na ceremonii nadania Cryuffowi tytułu Stoiczkow.
Mocne słowa na łamach Marki
W udzielonym dzisiaj wywiadzie Stoiczkow wyraził nadzieję, iż "Mejuto González [rozjemca El Clasico - przyp. red.] będzie sędziować z jajami i zauważy na boisku każdy szczegół". Kończąc, Bułgar stwierdził: "Nienawidzę Madrytu i Realu".
[źródło: Sport/goal.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (105)