Dramat Regal Barçy, mistrzostwo się oddala

IceMan

12 czerwca 2010, 21:43

7 komentarzy
W niesamowitych okolicznościach swój drugi mecz finałowy Ligi ACB przegrała Regal Barca. Obrońcy tytuły prowadzili przez całe spotkanie by kompletnie pogubić się w ostatniej kwarcie i znacznie utrudnić sobie drogę do zdobycia kolejnego mistrzowskiego tytułu...

Katalończycy od samego początku ruszyli do ataku chcąc szybko osiągnąć prowadzenie mając w pamięci pierwsze finałowe spotkanie. Od pierwszego gwizdka sędziego świetnie spisywała się defensywa Mistrzów Europy, a w ataku brylował Terrence Morris. Morris świetnie współpracował z Mickaelem, który w pierwszej kwarcie rzucił 7 z 18 punktów zdobytych w całym pojedynku. Dzięki szczelnej obronie podopieczni Xaviego Pascuala prowadzili 12-7, jednak z czasem coraz skuteczniej zaczęli grać zawodnicy Caja Laboral, którzy doprowadzili do remisu 17-17. Końcówka ponownie należała do gospodarzy, którzy ostatecznie pierwszą kwartę wygrali 19-17.

Druga kwarta to kontynuacja z obu stron bardzo dobrej i szczelnej gry obronnej. Zawodnicy z Vitorii dobrze kryli zwłaszcza Juan Carlosa Navarro, który całego meczu z pewnością do udanych nie zaliczy. Katalończycy w końcówce osiągnęli 5 punktową przewagę i oba zespoły na przerwę schodziły przy rezultacie 38-33 dla obrońców tytułu.

Po przerwie bardziej skoncentrowani wyszli na boisko Emeterio i spółka, czego efektem było tylko dwupunktowe (43-41) prowadzenie Barcelony w 27 minucie. Końcówka w wykonaniu zawodników Pascuala była jednak fantastyczna co zaowocowało prowadzeniem 53-47 na koniec trzeciej kwarty. Wtedy jeszcze nikt nie spodziewał się dramatu jaki spotka gospodarzy z Palau Blaugrana...

W ostatniej kwarcie Baskowie zagrali bardzo agresywnie i co najważniejsze bardzo skutecznie w defensywie i na efekty nie trzeba było czekać. Pogubiona Barcelona traciła kolejne punkty i wypracowaną wcześniej przewagę. Xavi Pascual nie potrafił znaleźć sposobu na doskonale grających koszykarzy Caja Laboral, którzy szybko objęli prowadzenie, które skutecznie powiększali.

W 38 minucie było już 61-65, a kibice zgromadzeni w Palau Blaugrana przecierali oczy ze zdumienia. Po chwili kontry obu zespołów zakończyły się celnymi rzutami za dwa i na tablicy wyników widniał wynik 63-67. W kolejnej akcji piłkę zgubił Juan Carlos Navarro, na szczęście pomylili się również przyjezdni. Barça nie traciła wiary i po szybkiej kontrze było 67-70 jednak do końca spotkania pozostawały tylko dwie sekundy. Niespodziewanie zaraz po wznowieniu gry piłkę zgubił Oleson co wykorzystał Basile trafiając na 69-70. Niestety na więcej nie starczyło czasu i to goście po raz drugi sprawili ogromną sensację.

Regal Barça nie wykorzystała przewagi własnego parkietu i po dwóch meczach finałowych mamy wynik, którego nie spodziewali się nawet najzagorzalsi sympatycy Caja Laboral. Kolejny trzeci mecz odbędzie się w Baskonii, jeśli Barça marzy o kolejnym mistrzowskim tytule musi zagrać trzy najlepsze mecze w sezonie. Remontada es posible?

69 - Regal FC Barcelona (19+19+15+16): R. Rubio (6), Navarro (4), Mickeal (18), Morris (12), Lorbek (6), Ndong (9), Basile (2), Lakovic (10), Grimau (-), Trias (-), Sada (-) i Fran Vázquez (2).

70 - Caja Laboral (17+16+14+23): Marcelinho Huertas (13), Oleson (10), San Emeterio (19), Teletovic (3), Splitter (4), Eliyahu (6), English (3), Palacio (4), Ribas (3), Herrmann (5) i Golubovic (-).

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (7)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze