Guardiola: Rewanż będzie pięknym spotkaniem
Po bezbramkowym remisie na Camp Nou, sprawa awansu do następnej rundy Pucharu Króla rozstrzygnie się na San Mamés, w Bilbao. Guardiola nie ma wątpliwości, że "rewanż będzie wspaniałym spotkaniem".
Drugi pojedynek o ćwierćfinał Pucharu Króla odbędzie się już za dwa tygodnie. Jak dobrze wiemy, stadion Athletiku Bilbao nigdy nie należał do łatwych terenów dla Barcelony i Blaugrana musi się szykować na twarde warunki postawione przez podopiecznych Joaquina Capparósa. Z tego też powodu Guardiola przyznał, że rewanż "będzie wyzwaniem" i nie ma wątpliwości, że "to będzie piękny mecz. To będzie idealna okazja by po raz kolejny zademonstrować nasze umiejętności i szybki atak".
Szkoleniowiec z Santpedor przestrzega, że "dopóki nie zabrzmi ostatni gwizdek sędziego w tym dwumeczu, nic nie jest przesądzone" i jednocześnie przyznał rację trenerowi rywali, który powiedział, że szanse są równe.
W kontekście samego spotkania na Camp Nou, trener Barcelony przyznał, że jego zespołowi brakło "trochę finezji w wykończeniu". Dodał jednocześnie, że "wynik jest jaki jest. Jeśli nie strzeliłeś gola to znaczy, że źle się do tego zabierałeś. Staraliśmy się, ale nie było łatwo. Teraz piłkarze dostają zasłużone wolne i dopiero po świętach zaczniemy przygotowywać się do meczów z Levante i Athletikiem".
Wobec zbliżających się świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku, Pep pokusił się o krótkie podsumowanie minionego roku. "To był okres bardzo dobrej gry. Nikt nie jest poważnie kontuzjowany i Klub jest w stabilnej sytuacji. To był dobry rok. Zespół zdobył niesamowitą ilość punktów i zagrał wiele świetnych meczów. Musimy dalej iść tym torem, bo czeka nas kilka naprawdę ciężkich miesięcy. Teraz musimy odpocząć, a dopiero potem będziemy się szykować na dalszą rywalizację. Życzę wszystkim Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku" - zakończył.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Drugi pojedynek o ćwierćfinał Pucharu Króla odbędzie się już za dwa tygodnie. Jak dobrze wiemy, stadion Athletiku Bilbao nigdy nie należał do łatwych terenów dla Barcelony i Blaugrana musi się szykować na twarde warunki postawione przez podopiecznych Joaquina Capparósa. Z tego też powodu Guardiola przyznał, że rewanż "będzie wyzwaniem" i nie ma wątpliwości, że "to będzie piękny mecz. To będzie idealna okazja by po raz kolejny zademonstrować nasze umiejętności i szybki atak".
Szkoleniowiec z Santpedor przestrzega, że "dopóki nie zabrzmi ostatni gwizdek sędziego w tym dwumeczu, nic nie jest przesądzone" i jednocześnie przyznał rację trenerowi rywali, który powiedział, że szanse są równe.
W kontekście samego spotkania na Camp Nou, trener Barcelony przyznał, że jego zespołowi brakło "trochę finezji w wykończeniu". Dodał jednocześnie, że "wynik jest jaki jest. Jeśli nie strzeliłeś gola to znaczy, że źle się do tego zabierałeś. Staraliśmy się, ale nie było łatwo. Teraz piłkarze dostają zasłużone wolne i dopiero po świętach zaczniemy przygotowywać się do meczów z Levante i Athletikiem".
Wobec zbliżających się świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku, Pep pokusił się o krótkie podsumowanie minionego roku. "To był okres bardzo dobrej gry. Nikt nie jest poważnie kontuzjowany i Klub jest w stabilnej sytuacji. To był dobry rok. Zespół zdobył niesamowitą ilość punktów i zagrał wiele świetnych meczów. Musimy dalej iść tym torem, bo czeka nas kilka naprawdę ciężkich miesięcy. Teraz musimy odpocząć, a dopiero potem będziemy się szykować na dalszą rywalizację. Życzę wszystkim Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku" - zakończył.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (10)