Figo: Guardiola jest dla mnie jak brat
Luis Figo, były piłkarz FC Barcelony i Realu Madryt, powiedział dzisiaj parę słów - na łamach katalońskiego Sportu - o dwóch ważnych dla niego osobach.
Stwierdził, że zarówno Pep Guardiola, jak i José Mourinho są dwoma bardzo ważnymi osobami w jego życiu i dodał, że Pep "jest jak brat, jest ojcem chrzestnym jednej z moich córek."
Na temat Dumy Katalonii powiedział, że "Barcelona jest na najwyższym poziomie i sprawia, że dokonują się zmiany w grze. Madryt to zespół w budowie, z nowym trenerem, ale może zrównoważyć wyższość rywali dzięki pragnieniu zwycięstwa." O Messim i Cristiano Ronaldo, powiedział, że jest "oceną subiektywną" powiedzieć, kto jest najlepszy, "bo to zależy od konkretnych meczów."
"Pep i José (Mourinho) to dwie bardzo ważne osoby w moim życiu. Pep jest jak brat. Pomagał mi bardzo po moich przenosinach do Barcelony. Jest ojcem chrzestnym jednej z moich córek. Przyjaźń nie ma koloru koszulek klubowych. Pep też przecież grał przez rok we Włoszech. Co pokazuje media kreują sytuację i osoby, a nie wiedzą jakimi są w rzeczywistości ludźmi", dodał Figo.
"W Barcelonie spędziłem pięć wspaniałych lat. Wygrałem wszystko, oprócz Pucharu Europy, poznałem moją żonę, tu urodziła się moja córka, która jest Katalonką, dorosłem jako piłkarz. Nie mam żadnych negatywnych wspomnień. Madryt był nowym etapem. Odszedłem, aby zarobić więcej - na każdy sposób: prestiż, tytuły i pieniądze, i zdobyłem to. Jedyną złą rzeczą był sposób odejścia do Madrytu, czego nigdy bym nie przypuszczał, ale w futbolu nie zawsze można dostać wszystko, czego chcesz ". O pamiętnym dniu powrotu na Camp Nou, powiedział: "Atmosfera została stworzona przez cyrk medialny, byłem jednym z niewielu zawodników, który miał 100 tysięcy ludzi przeciwko sobie. Pomogło mi to dojrzeć, dorosnąć, aby wytrzymać o wiele więcej", dodał Figo.
[źródło: Sport]
Stwierdził, że zarówno Pep Guardiola, jak i José Mourinho są dwoma bardzo ważnymi osobami w jego życiu i dodał, że Pep "jest jak brat, jest ojcem chrzestnym jednej z moich córek."
Na temat Dumy Katalonii powiedział, że "Barcelona jest na najwyższym poziomie i sprawia, że dokonują się zmiany w grze. Madryt to zespół w budowie, z nowym trenerem, ale może zrównoważyć wyższość rywali dzięki pragnieniu zwycięstwa." O Messim i Cristiano Ronaldo, powiedział, że jest "oceną subiektywną" powiedzieć, kto jest najlepszy, "bo to zależy od konkretnych meczów."
"Pep i José (Mourinho) to dwie bardzo ważne osoby w moim życiu. Pep jest jak brat. Pomagał mi bardzo po moich przenosinach do Barcelony. Jest ojcem chrzestnym jednej z moich córek. Przyjaźń nie ma koloru koszulek klubowych. Pep też przecież grał przez rok we Włoszech. Co pokazuje media kreują sytuację i osoby, a nie wiedzą jakimi są w rzeczywistości ludźmi", dodał Figo.
"W Barcelonie spędziłem pięć wspaniałych lat. Wygrałem wszystko, oprócz Pucharu Europy, poznałem moją żonę, tu urodziła się moja córka, która jest Katalonką, dorosłem jako piłkarz. Nie mam żadnych negatywnych wspomnień. Madryt był nowym etapem. Odszedłem, aby zarobić więcej - na każdy sposób: prestiż, tytuły i pieniądze, i zdobyłem to. Jedyną złą rzeczą był sposób odejścia do Madrytu, czego nigdy bym nie przypuszczał, ale w futbolu nie zawsze można dostać wszystko, czego chcesz ". O pamiętnym dniu powrotu na Camp Nou, powiedział: "Atmosfera została stworzona przez cyrk medialny, byłem jednym z niewielu zawodników, który miał 100 tysięcy ludzi przeciwko sobie. Pomogło mi to dojrzeć, dorosnąć, aby wytrzymać o wiele więcej", dodał Figo.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)