Guardiola: 96 punktów to barbarzyński wynik
FC Barcelona zakończyła ligowy sezon zwycięstwem nad Málagą 3:1. Pep Guardiola stwierdził po meczu, iż to dobry wynik w kontekście finału Ligi Mistrzów z Manchesterem United.
"W zeszłym sezonie zdobyliśmy 99 punktów, teraz 96 - to barbarzyński wynik. Oprócz tego ustanowiliśmy rekord wygranych spotkań poza domem", powiedział trener Barçy. Guardiola stwierdził, że o każdy z trzech mistrzowskich tytułów "było bardzo trudno, ale ponowne wywalczenie tytułu jest bardzo skomplikowane". Pogratulował swoim podopiecznych rozegrania trzech czwartych sezonu "na najwyższym poziomie".
Zdaniem Pepa zwycięstwo na La Rosaleda było przykładem ciągłości pracy. "Mimo że nie graliśmy wspaniale, byliśmy zjednoczeni i stanowiliśmy pracowity zespół. Początek meczu trochę nas kosztował, spotkanie stało się bardzo poważne", powiedział podkreślając wielką końcówkę sezonu w wykonaniu Málagi.
Guardiola pochwalił Bojana i Sergiego Roberto, wspomniał również o Francescu Arnau, byłym bramkarzu Barçy, który wczoraj zakończył piłkarską karierę. Zapytany o Carles Puyola, odpowiedział: "Mógł zagrać, ale nie chcieliśmy ryzykować. Odbył trzy czy cztery treningi, to gwarancja. Przypomnijmy sobie jak pomógł nam w półfinale Ligi Mistrzów".
Barcelonie pozostał już tylko jeden mecz, finał Champions League z Manchesterem United. Guardiola cieszy się, że będzie miał do dyspozycji wszystkich zawodników, a mecz z Málagą był dobry "dla tych, którzy zagrali i dla tych, którzy pozostali w Barcelonie". "Teraz zagramy najbardziej ekscytujący mecz, cały świat na nas patrzy. Rywalizujemy z przeciwnikiem i z samymi sobą".
[źródło: FCBarcelona.cat]
"W zeszłym sezonie zdobyliśmy 99 punktów, teraz 96 - to barbarzyński wynik. Oprócz tego ustanowiliśmy rekord wygranych spotkań poza domem", powiedział trener Barçy. Guardiola stwierdził, że o każdy z trzech mistrzowskich tytułów "było bardzo trudno, ale ponowne wywalczenie tytułu jest bardzo skomplikowane". Pogratulował swoim podopiecznych rozegrania trzech czwartych sezonu "na najwyższym poziomie".
Zdaniem Pepa zwycięstwo na La Rosaleda było przykładem ciągłości pracy. "Mimo że nie graliśmy wspaniale, byliśmy zjednoczeni i stanowiliśmy pracowity zespół. Początek meczu trochę nas kosztował, spotkanie stało się bardzo poważne", powiedział podkreślając wielką końcówkę sezonu w wykonaniu Málagi.
Guardiola pochwalił Bojana i Sergiego Roberto, wspomniał również o Francescu Arnau, byłym bramkarzu Barçy, który wczoraj zakończył piłkarską karierę. Zapytany o Carles Puyola, odpowiedział: "Mógł zagrać, ale nie chcieliśmy ryzykować. Odbył trzy czy cztery treningi, to gwarancja. Przypomnijmy sobie jak pomógł nam w półfinale Ligi Mistrzów".
Barcelonie pozostał już tylko jeden mecz, finał Champions League z Manchesterem United. Guardiola cieszy się, że będzie miał do dyspozycji wszystkich zawodników, a mecz z Málagą był dobry "dla tych, którzy zagrali i dla tych, którzy pozostali w Barcelonie". "Teraz zagramy najbardziej ekscytujący mecz, cały świat na nas patrzy. Rywalizujemy z przeciwnikiem i z samymi sobą".
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (21)