Jak Figo zdradził Barçę - część I
Żaden inny transfer w historii futbolu nie wywołał tak wielkiego skandalu. Był kapitanem Barcelony, jej liderem, największą gwiazdą, ulubieńcem kibiców. Pewnego dnia postanowił odejść do odwiecznego rywala, zdradzając tych, którzy go kochali. Od transferu Luisa Figo do Realu Madryt minęło 10 lat, Portugalczykowi do dziś nie wybaczono tego, co zrobił latem 2000 roku...
Poniższy artykuł pochodzi z totalbarca.com, tłumaczenie ukaże się w dwóch częściach. Serdecznie zapraszamy do przeczytania pierwszej z nich.
21 października 2000 roku. Pierwszy mecz Luisa Figo przeciwko Barcelonie. 24. minuta - gracz z numerem 10 na białej koszulce podchodzi do rogu boiska chcąc wykonać rzut rożny. Z trybun pada grad pocisków złożonych z monet i butelek, słychać tylko gwizdy i głośne okrzyki tłumu: "Pe$etero, Judas!. Carles Puyol chce uspokoić trybuny, ale nawet on nie potrafił powstrzymać Camp Nou od wydania wyroku. Przez chwilę wydaje się, iż jest trochę spokojniej, jednak z trybun leci świńska głowa. Cel: dawny ulubieniec Camp Nou... Mecz zostaje przerwany.
Od odejścia Luisa Figo do Realu Madryt minęło już 10 lat, samo wspomnienie o portugalskim pomocniku, kibiców Barcelony przyprawia o mdłości. Nie jeden zawodnik przechodził już z Barcelony do Realu i odwrotnie, ale żaden nie wywołał tak wielkiego skandalu. Kiedy okazywał swe przywiązanie do Barçy, paradując z szalikiem z napisem "Antimadritista", nikt nie przypuszczał, iż ten sam człowiek w przyszłości zdradzi klub w którym był ubóstwiany.
Do Barcelony przybył latem 1995 roku. Luís Filipe Madeira Caeiro Figo już wtedy był gwiazdą. Najjaśniejsza postać złotej generacji portugalskich piłkarzy do których należeli m.in Rui Costa czy Nuno Gomes, jednak to talent Figo był niekwestionowany. Grał na pozycji ofensywnego pomocnika, potrafił inicjować akcje jak i je wykańczać, z niesamowitą skutecznością. W 1991 roku poprowadził swoją młodzieżową reprezentację do tytułu Mistrza Świata. Wychowanek Sporting Clube de Portugal, zadebiutował w swoim klubie mając 17 lat. W Portugalii spędził sześć lat, strzelając 10 bramek w swoim ostatni sezonie w którym to również poprowadził swój zespół do Mistrzostwa Portugalii.
Lato 1995 było jednym z przełomowych momentów kariery Figo. Podczas letniego okna transferowego podpisał kontrakt zarówno z Juventusem Turyn jak i z AC Parmą. Po ujawnieniu całej sprawy przez oba kluby, wybuchł skandal. Portugalczyk dostał dwa lata zakazu gry w Serie A czym utorował sobie drogę do stolicy Katalonii.
W Barcelonie, Figo nie marnuje czasu. W swoim pierwszym sezonie strzela 9 bramek stając się ulubieńcem Camp Nou. Pierwsze kilka sezonów okazuje się być owocne zarówno dla klubu jak i samego piłkarza. Barça w 1996 roku zdobywa Superpuchar Hiszpanii, w 1997 łupem Katalończyków pada Puchar Króla oraz Puchar Zdobywców Pucharów. Rok później Barça ponownie tryumfuje w Pucharze Króla, zdobywa także Mistrzostwo Hiszpanii. Rok 1999 to kolejny tytuł na ligowych boiskach.
Grając u boku Josépa Guardioli, Figo najczęściej wchodził z głębi pola, mijał obrońcę przeciwnika i strzelał lub dogrywał do lepiej ustawionego kolegi. Takie akcje stały się jego znakiem firmowym. Jego wysiłek, który włożył podczas 5 lat gry dla Barc został doceniony, otrzymał opaskę kapitańską i wtedy nikt nie spodziewał się tego, co przyniesie lato 2000 roku.
Podczas wyborów prezydenckich w każdym klubie bardzo często dochodzi do kontrowersyjnych sytuacji i obietnic, które wydają się niemożliwe do spełnienia. Podczas wyborów prezydenckich w Madrycie o posadę walczyło dwóch ludzi: Lorenzo Sanz, który walczył o reelekcję oraz radny miasta, Florentino Pérez. Pérez miał w zanadrzu kilka niespodzianek, które miały przyciągnąć do jego kandydatury socios Realu. Twierdził, że system, który obecnie panuje w klubie jest niegospodarny, ale nie to zaszokowało kibiców. Obiecał jedno: Sprowadzić Luisa Figo na Santiago Bernabéu czym wywołał prawdziwą burzę...
część II, wkrótce...
[źródło: totalbarca.com]
Poniższy artykuł pochodzi z totalbarca.com, tłumaczenie ukaże się w dwóch częściach. Serdecznie zapraszamy do przeczytania pierwszej z nich.
21 października 2000 roku. Pierwszy mecz Luisa Figo przeciwko Barcelonie. 24. minuta - gracz z numerem 10 na białej koszulce podchodzi do rogu boiska chcąc wykonać rzut rożny. Z trybun pada grad pocisków złożonych z monet i butelek, słychać tylko gwizdy i głośne okrzyki tłumu: "Pe$etero, Judas!. Carles Puyol chce uspokoić trybuny, ale nawet on nie potrafił powstrzymać Camp Nou od wydania wyroku. Przez chwilę wydaje się, iż jest trochę spokojniej, jednak z trybun leci świńska głowa. Cel: dawny ulubieniec Camp Nou... Mecz zostaje przerwany.
Od odejścia Luisa Figo do Realu Madryt minęło już 10 lat, samo wspomnienie o portugalskim pomocniku, kibiców Barcelony przyprawia o mdłości. Nie jeden zawodnik przechodził już z Barcelony do Realu i odwrotnie, ale żaden nie wywołał tak wielkiego skandalu. Kiedy okazywał swe przywiązanie do Barçy, paradując z szalikiem z napisem "Antimadritista", nikt nie przypuszczał, iż ten sam człowiek w przyszłości zdradzi klub w którym był ubóstwiany.
Do Barcelony przybył latem 1995 roku. Luís Filipe Madeira Caeiro Figo już wtedy był gwiazdą. Najjaśniejsza postać złotej generacji portugalskich piłkarzy do których należeli m.in Rui Costa czy Nuno Gomes, jednak to talent Figo był niekwestionowany. Grał na pozycji ofensywnego pomocnika, potrafił inicjować akcje jak i je wykańczać, z niesamowitą skutecznością. W 1991 roku poprowadził swoją młodzieżową reprezentację do tytułu Mistrza Świata. Wychowanek Sporting Clube de Portugal, zadebiutował w swoim klubie mając 17 lat. W Portugalii spędził sześć lat, strzelając 10 bramek w swoim ostatni sezonie w którym to również poprowadził swój zespół do Mistrzostwa Portugalii.
Lato 1995 było jednym z przełomowych momentów kariery Figo. Podczas letniego okna transferowego podpisał kontrakt zarówno z Juventusem Turyn jak i z AC Parmą. Po ujawnieniu całej sprawy przez oba kluby, wybuchł skandal. Portugalczyk dostał dwa lata zakazu gry w Serie A czym utorował sobie drogę do stolicy Katalonii.
W Barcelonie, Figo nie marnuje czasu. W swoim pierwszym sezonie strzela 9 bramek stając się ulubieńcem Camp Nou. Pierwsze kilka sezonów okazuje się być owocne zarówno dla klubu jak i samego piłkarza. Barça w 1996 roku zdobywa Superpuchar Hiszpanii, w 1997 łupem Katalończyków pada Puchar Króla oraz Puchar Zdobywców Pucharów. Rok później Barça ponownie tryumfuje w Pucharze Króla, zdobywa także Mistrzostwo Hiszpanii. Rok 1999 to kolejny tytuł na ligowych boiskach.
Grając u boku Josépa Guardioli, Figo najczęściej wchodził z głębi pola, mijał obrońcę przeciwnika i strzelał lub dogrywał do lepiej ustawionego kolegi. Takie akcje stały się jego znakiem firmowym. Jego wysiłek, który włożył podczas 5 lat gry dla Barc został doceniony, otrzymał opaskę kapitańską i wtedy nikt nie spodziewał się tego, co przyniesie lato 2000 roku.
Podczas wyborów prezydenckich w każdym klubie bardzo często dochodzi do kontrowersyjnych sytuacji i obietnic, które wydają się niemożliwe do spełnienia. Podczas wyborów prezydenckich w Madrycie o posadę walczyło dwóch ludzi: Lorenzo Sanz, który walczył o reelekcję oraz radny miasta, Florentino Pérez. Pérez miał w zanadrzu kilka niespodzianek, które miały przyciągnąć do jego kandydatury socios Realu. Twierdził, że system, który obecnie panuje w klubie jest niegospodarny, ale nie to zaszokowało kibiców. Obiecał jedno: Sprowadzić Luisa Figo na Santiago Bernabéu czym wywołał prawdziwą burzę...
część II, wkrótce...
[źródło: totalbarca.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (101)