Rustu: Gra dla mnie? Mam misje w Barçy

Dylu

17 lipca 2005, 14:30

Brak komentarzy
Wywiad z Recberem Rustu, bramkarzem FC Barcelony.

Turek udał się na urlop, mimo to w Turcji nie świętuje się Bożego Narodzenia. Rustu wyjechał chcąc uniknąć krytyki pod swoim adre4sem ,nie zdążył się jeszcze przyzwyczaić do otoczenia i presji ze strony kibiców. To jego pierwszy sezon w Barcy i dopiero co wywalczył miejsce w podstawowym składzie. Przed wyjazdem udzielił interesującego wywiadu. Oto on:

Myślałeś o odejściu z Barcy w okresie zimowego okna transferowego ?

Gdy nie grałem, wiele myśli przebiegało przez moją głowę. Miałem propozycję z Niemiec, a dokładnie z Hamburga, jak również od hiszpańskich klubów. To normalne, że poświęcali uwagę mojej osobie, ponieważ wszyscy szanują i wierzą w klasę zawodników Barcelony. Jednak chcę skończyć sezon w Barcy, a potem zdecyduje... co zdecyduję.

a co się stanie w czerwcu ? Wiesz już co zrobisz ?

Rozmawiałem z kim należy, by zorientować się jakie mają wobec mnie plany, ale chciałbym wypełnić mój kontrakt. Mam do spełniania misję w Barcy.

Cięzko jest być 'ławkowym mięsem' ?

Tak, bycie zmiennikiem jest rozczarowaniem. Gdy przychodziłem do Barcy, logiczne wydawało się iż będę grał, jednak niedługo potem okazało się, że jest inaczej. Jednak mój debiut w lidze nie był zły, w derbach Barcelony. oprócz zobaczenia mojego nazwiska w składzie, bardzo zdziwiło mnie, gdy przed meczem brałem udział w ćwiczeniach taktycznych. Oczywiście moje morale wzrosło po zwycięstwie 1-3 na Montjuic.

Ale niedługo przydarzył Ci się karygodny błąd w meczu z Celtą...

Być może w Hiszpanii takie gole kibice znoszą w miarę normalnie, podczas gdy w Turcji meczą Cię permanentną krytyką, po wpuszczeniu takiego gola. Rijkaard wsparł mnie i miał pretensji zarówno do innych, jak i do mnie. Ale co jest pewne to, to iż nigdy więcej nie będę grał w ten sposób w polu karnym.

Czy to 'trzęsienie ziemi' ?

Jasne jest, że gra na mnie wpływa, ale bramkarze muszą żyć z podobnymi niepowodzeniami. Łatwiej jest, gdy czujesz wsparcie kibiców, jednak krytyka również wywiera swe piętno. Teraz muszę uważać, by w przyszłości nie popełnić podobnej gafy. Staram się o tym zapomnieć i grać jak należy, teraz jestem już spokojny.

Obawiasz się utraty pozycji na rzecz Valdesa, po ostatnim błędzie ?

Trener powiedział, że nadal będę bronił i nie zastanawia się nad zmianą w bramce. Jeśli by coś przewidywał, na pewno by mi o tym powiedział.

Czy zagrzałeś już miejsce w Barcelonie ?

Moja wizja futbolu zmieniła się od momentu mojego przyjazdu do Barcelony, gdzie mecze postrzegane są jak spektakl, film czy sztuka. Tak na marginesie, wszystko to pomaga mi oczywiście zadomowić się w nowym środowisku. Moim jedynym problemem jest język, w którym dzień po dniu czynie postępy.

Jakie są Twoje wrażenia odnośnie języka, jak z porozumiewaniem się ?

Czasem, gdy mówię coś po hiszpańsku zdaję sobie sprawę, że podobnie jest z zagranicznymi piłkarzami w Turcji, i myślę: "Rozmawiam tak samo śmiesznie jak i oni.", dlatego nie mogę powstrzymać się od śmiechu. Prawda jest taka, że klub pomaga mi jak może. Również, moja kobieta Isyl, mówi po angielsku, co pomaga nam w integracji. Zarówno jej, jak i mnie podoba
Się Barcelona i styl życia w Hiszpanii.

Czy po zakończeniu kariery zostaniesz trenerem ?

Nie, to nie możliwe stać się z dnia na dzień trenerem, ponieważ mam mentalność piłkarza. Jednak, jeśli przejdę na emeryturę chciałbym zostać dyrektorem sportowym w Fenerbahçe. Wiele się uczę w Barcelonie, co może mi się w przyszłości przydać. Rozważam także możliwość zakończenia mojej kariery w 'Fener', kiedy skończy się moja era w Barcy.

Przed Twoim transferem, zatrudniono Twojego rodaka Nihata. Co mu się stało w tym sezonie ?

Ani on, ani cała drużyna nie grają dobrze. Wydają się, nie być mentalnie, tym samym teamem co w zeszłym roku. Jeśli jednak Hihat zdecyduje się odejść, wiadomo iż będzie wiele zespołów zainteresowanych jego usługami.

Co sądzisz o 'Galaktycznych' ?

Z mojego punktu widzenia, Real to zespól monarchów, a FC Barcelona to jedni z obywateli. Przegraliśmy pierwszy klasyk na Camp Nou (1-2), ale atmosfera jaka panowała na stadionie była interesująca.

Z ręką na sercu, na jaką opinię zasługuje Valdes ?

Relacje pomiędzy nami są dobre, darzymy się respektem. Obaj możemy się wiele od siebie nauczyć. Nic się nie zmieniło od momentu, gdy wskoczyłem do pierwszego składu. Obaj dajemy z siebie wszystko, ale tylko jeden może grać.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze