Pep Guardiola to nie tylko trener

IceMan

19 października 2011, 18:21

Przegląd Sportowy

28 komentarzy

Pep Guardiola jest najlepiej ubranym trenerem w Hiszpanii, symbolem elegancji i dobrego stylu. Przyjaźni się z projektantami, ludźmi sztuki i kultury. Interesuje się literaturą, kinem i muzyką. Wbrew pozorom życie Pepa Guardioli nie ogranicza się wyłącznie do futbolu. I o futbolu nie będzie tu ani słowa.

Kiedy w 2008 roku objął pierwszą drużynę Barcelony, zwracał na siebie uwagę nie tylko młodym wiekiem czy piłkarską wiedzą, lecz również stylem ubierania się. Czarny garnitur, wąski krawat, biała koszula, chusteczka w kieszonce, skórzany pasek w kolorze butów. Do tego koniecznie dwudniowy zarost. Ale nawet w jeansach i fioletowym sweterku w serek Pep Guardiola wygląda nienagannie.

Współczesny dandys

– Guardiola jest idealnym przykładem współczesnego dandysa: ubiera się w lekkim stylu popowym. Lubi marki proste i eleganckie, jak Ermenegildo Zegna czy Dsquared – mówi Jesus Cicero, stylista pracujący dla magazynów „GQ" i „Tendencias". Ubiera się też u Diora, Prady, Armaniego (kilka razy w roku udaje się na zakupy do Mediolanu), ale nosi także garnitury od Antonio Miro, słynnego katalońskiego projektanta, którego sklep można znaleźć przy Rambli 125. – Styl Guardioli jest moim stylem, który wydaje się klasyczny, ale taki nie jest. To człowiek elegancki, wrażliwy, perfekcjonista – mówi Miro, który jest jednym z bliskich przyjaciół trenera FCB.

– Pewnego dnia niespodziewanie pojawił się w mojej pracowni. Powiedział, że bardzo podobają mu się moje ubrania i zaczęliśmy dla niego szyć. W czasie gdy długo leczył kontuzję, często do mnie wpadał na rozmowy przede wszystkim o muzyce i książkach. Byliśmy kiedyś razem na koncercie Michaela Newmana, gdy powiedział mi: „Jesteś jedyną osobą, która nawet przez sekundę nie mówi mi o futbolu" – opowiada projektant. Z długich rozmów zrodził się nawet pomysł, by ówczesny piłkarz Barcelony wystąpił jako model podczas jednego z pokazów na słynnej Pasarela Gaudi. – Pep sam mi to zaproponował, a ja, szczęśliwy, zgodziłem się bez wahania. Nie spodobało się to jednak Johanowi Cruyffowi, który ukarał go dwoma miesiącami bez gry – wspomina Antonio Miro. Zainteresowani Guardioli modą nie wzięło się znikąd. Rodzina jego żony Cristiny Serry ma sieć butików Serra Claret (marka powstała w 1933 r.) w rodzinnej Manresie, a rok temu otwarto także jeden w Barcelonie (przy ulicy Provença, między Ramblą i Passeig de Gracia)...

By przeczytać całość artykułu kliknij tutaj

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (28)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze