Remis Barcelony B w Kordobie

Blazeq

4 listopada 2011, 22:35

Własne/Marca

12 komentarzy

Tylko lub aż remis Barcelona B wywalczyła w gorącej Andaluzji. Po emocjonujących 90 minutach na tablicy wyników widniał remis 1:1, a bramki zdobywali Deulofeu dla gości i Borja dla gospodarzy. Podopieczni Eusebio zaprezentowali ciekawy futbol, w którym nadal widoczne były te same mankamenty – niepewna gra w obronie oraz brak skuteczności pod bramką rywala. Celem zespołu jest jednak spokojne utrzymanie się w drugiej lidze hiszpańskiej, zatem każdy punkt należy rozpatrywać w kategoriach pozytywu.

Andaluzja to nigdy nie jest przyjazny teren i przekonała się o tym nie raz pierwsza drużyna Barcelony. Mecz w Kordobie również nie zapowiadał się na łatwą przeprawę. W kadrze jak zwykle zabrakło kilku kluczowych graczy. Cuenka zebrał świetne recenzje za swoje występy w ekipie Guardioli, natomiast od pierwszych minut wystąpić nie mógł także Sergi Roberto, który dopiero wraca do zdrowia. Na ławce rezerwowych zasiadł także Jonathan Soriano. Kolejną szansę na przekonanie do siebie trenerów otrzymał natomiast Gerard Deulofeu, co musiało ucieszyć również skautów z całej Europy.

 Spotkanie rozpoczęło się wprost znakomicie dla Barcelony B i właśnie wspomniany siedemnastolatek walnie się do tego przyczynił. W 5. minucie goście prowadzeni przez aktywnego Rafę, w bardzo szybkim tempie przenieśli grę na skrzydło, gdzie Deulofeu zgubił obrońcę i pewnym strzałem pokonał bramkarza andaluzyjskiej ekipy. Kolejne minuty upływały pod znakiem ofensywnej gry gości i bardzo rozważnej gospodarzy. Kontrataki i akcje oskrzydlające Córdoby były ciekawe, ale nieskuteczne, natomiast tym samym epitetem należałoby określić dość jednostajną grę Barcelony B. Nic zatem dziwnego, że do przerwy wynik nie uległ już zmianie i to goście schodzili do szatni prowadząc, choć remis byłby bardziej sprawiedliwy.

Już przed przerwą Oier miał sporo pracy, ale w drugiej połowie gospodarze naprawdę wzięli się do roboty i coraz częściej poważnie zagrażali bramce strzeżonej przez młodego golkipera. Kulminacja nastąpiła w 70 minucie. Uderzenie z okolic jedenastego metra bramkarz Barcelony zdołał jeszcze obronić, ale przy dobitce Borjy był już całkowicie bezradny. Ten gol dodał skrzydeł gospodarzom, którzy już w kolejnej akcji mogli wyjść na prowadzenie, ale tym razem Oier nie dał się pokonać. Goście odpowiedzieli dwoma składnymi atakami. Niestety pomimo indywidualnych popisów Tello i Rafy, piłka nie wpadła do bramki gospodarzy.

Na kwadrans przed końcem regulaminowego czasu trochę miejsca w polu karnym gospodarzy znalazł wprowadzony po przerwie Sergi Roberto, piłka po jego strzale poszybowała jednak ponad bramką. Kolejnym atakom brakowało wykończenia. Cóż bowiem z tego, że skrzydłem przedzierali się Tello i Montoya, skoro ich dośrodkowania nie docierały do partnerów. Gospodarze starali się natomiast wyprowadzać szybki kontry, przy czym im także brakowało dokładności w obrębie pola karnego. Próby wymuszenia rzutu karnego pod koniec meczu również nie przyniosły efektu. Doliczone przez sędziego trzy minuty upłynęły bardzo szybko i oba zespoły musiały zadowolić się podziałem punktów.

Remis na tak trudnym terenie należy uznać za korzystny wynik. Można było pokusić się o zwycięstwo, bo i okazji do zdobycia drugiej bramki było sporo, ale rywale zatrudniali Oiera nawet częściej. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że choć drużyna z Kordoby plasuje się pod koniec pierwszej dziesiątki, to niejeden zespół w Andaluzji straci jeszcze punkty. Podopieczni Eusebio znów zaprezentowali bardzo ofensywny futbol oraz niezbyt pewną obronę. Dobrze pokazał się po raz kolejny Rafinha, a kilka akcji w swoim stylu zaprezentował także Deulofeu. Do pozytywów należy zaliczyć również powrót do gry Sergiego Roberto. Za tydzień Barcelona B gościć będzie na Miniestadi Gironę i miejmy nadzieję, że w derbach Katalonii zaprezentuje lepszą skuteczność.

Bramki:

0:1, Gerard Deulofeu (6’)
1:1, Borja García (70’)

Córdoba:
Alberto Garcia, David Prieto, Fernandez, Cerra (min. 77, Ismael), Gaspar, Hervás, Borja García (min. 81, Quero), López Garai, Charles, Patiño (min. 46, Pepe Díaz) oraz López Silva.

FC Barcelona B:
Oier, Muniesa, Bartra, Planas, Montoya, Rafinha, Javi Espinosa (min. 73, Kiko Femenía), Dos Santos, Deulofeu (min. 62, Jonathan Soriano), Carmona (min. 46, Sergi Roberto) oraz Tello.

 

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (12)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze