Na pierwszej konferencji prasowej po świątecznej przerwie, Adriano Correia odpowiadał na pytania dziennikarzy. Przede wszystkim wychwalał Pepa Guardiolę i podkreślił wagę rozgrywek o Puchar Króla.
"Guardiola jest dla drużyny bardzo ważny, jest dla nas jak ojciec. Wierzę, że z nami zostanie. Mam dużo szczęścia, że jest moim trenerem, mnóstwo się od niego nauczyłem" – wyznał Adriano. I dodał: "Jako trener zmienił futbol. Dzięki niemu ludzie inaczej patrzą na piłkę".
Jeśli chodzi o Puchar Króla, Brazylijczyk zapewnił, że drużyna jest zmotywowana, aby zdobyć ten tytuł. Tym bardziej, że nie trafił on w ręce Barçy w zeszłym roku. "Mam ogromną ochotę, aby wygrać ten puchar z Barçą. Jesteśmy bardzo zmotywowani, tak samo jak w zeszłym roku. To bardzo ważne trofeum" – zapewnił i zasugerował, że w tym roku Barça ma apetyt na kolejny triplet.
Pierwszym krokiem do tego celu jest wygranie najbliższego meczu z Osasuną w 1/8 finału. Adriano zdaje sobie sprawę, jak ważny będzie rezultat osiągnięty w domu: "Jesteśmy bardzo skoncentrowani na najbliższym meczu. Musimy najpierw rozegrać dobre spotkanie u siebie, ponieważ na wyjeździe, w Pampelunie, będzie bardzo trudno". Brazyljiczyk uważa też, że mecz, który odbędzie się za dwa dni na Camp Nou, będzie miał mało wspólnego z ligowym spotkaniem z początku sezonu, kiedy to Barça pokonała Osasunę 8:0. "Nikt nie chce ponownie przegrać, a tym bardziej w takim stylu. Ponadto, mecze pucharowe różnią się od ligowych. Osasuna da z siebie wszystko, aby utrzymać się w tych rozgrywkach".
Zapytany o rywalizację z Realem Madryt, Adriano przyznał, iż nie ma wątpliwości, że będą rywalizować do samego końca sezonu: "Rok 2012 będzie pod tym względem taki sam, jak zeszły. Madryt będzie walczył do ostatniej chwili".
Cel Azulgrany pozostaje dla niego jasny: "Chcemy walczyć we wszystkich rozgrywkach. W tym roku będzie to trudniejsze niż w zeszłym, ponieważ trzeba utrzymać wysoki poziom. Ale zapewniam, że będziemy próbować do samego końca".
Komentarze (13)