Pep Guardiola był zadowolony po wczorajszym zwycięstwie nad Betisem Sewilla 4:2 na Camp Nou i zapowiedział, że klub odwoła się od kartki Iniesty.
Na konferencji prasowej po meczu z Betisem Sewilla Pep Guardiola w swoim stylu zareagował na pytania dziennikarzy o faul na Inieście w polu karnym, w drugiej połowie meczu. "Jeśli nie ma rzutu karnego, to znaczy, że sędzia go nie widziai" i tym samym nie chciał wdawać się w polemikę dotyczącą tej sytuacji. Powtórki pokazywały, że faktycznie piłkarz Barcelony był zahaczany i nie podytkowanie jedenastki było decyzją błędną. "Zamierzamy jednak odwołać się od kartki Iniesty", dodał szkoleniowiec.
Guardiola przyznał, ze spotkanie było bardzo atrakcyjne i składało się z dwóch faz: przed 2:2 i po 2:2. "W ostatnich 25 minutach wróciliśmy do bycia sobą. Czasami musimy skonfrontować się z taką sytuacją, by odpowiednio zareagować. Zagraliśmy wspaniałe spotkanie i pierwsza runda ligi była bardzo dobra dla nas, ale zgubiliśmy kilka punktów. Jednakże ten zespół ma taką cechę, że nie odpuszcza".
Mister jednoczesnie podziękowal kibicom, którzy gorąco dopingowali wczoraj zespół: "To stadion, na którym zawsze cięzko dopingować, ale 70 tys. ludzi bardzo nam pomogło. Mam nadzieję, że będą nam dalej pomagać".
Już w najbliższą środę Barcelonę czeka kolejne, bardzo ciężkie spotkanie w Madrycie z Realem, w ramach pierwszego meczu 1/4 finału Pucharu Króla. "Musimy zdobyć gola, bo jeżeli nie strzela się bramek na wyjeździe, to później awans jest bardziej skomplikowany" - zakończył.
Komentarze (23)