Hotel Grosvenor House, w którym przebywa w Londynie ekipa FC Barcelony, odwiedział wczoraj Robin van Persie. Wizyta Holendra wywołała spekulacje na temat jego możliwego transferu na Camp Nou.
Robin van Persie to bliski przyjaciel Cesca Fàbregasa, z którym przez kilka sezonów grał w Arsenalu oraz Ibrahima Afellaya, z którym występował w reprezentacji Holandii. Prasa spekuluje jednak, iż wizyta ta miała na celu coś więcej niż tylko koleżeńskie spotkanie, a Mundo Deportivo przypomina, iż dwa miesiące temu informowało, że van Persie chciałby grać w jednym klubie z Fàbregasem.
Najlepszy strzelec tego sezonu w Premier League (27 bramek), który już ósmy rok spędza na Emirates, w barwach Kanonierów wygrał tylko Tarczę Wspólnoty (2004 rok) i Puchar Anglii (2005). Ma 28 lat i po kolejnej porażce w Lidze Mistrzów, pragnie pójść w ślady Thierry'ego Henry i Cesca, przechodząc do klubu gwarantującego mu walkę o najważniejsze trofea. Wczorajsza porażka z Wigan (1:2) może być kolejnym krokiem do podjęcia tej odważnej decyzji. W hotelu Grosvenor House zjawił się krótko po zakończeniu tego spotkania i zledwie godzinę po zakwaterowaniu drużyny Barcelony.
Latem holenderski napastnik będzie jednym z najbardziej rozchwytywanych piłkarzy na rynku transferowym. Jego kontrakt wygasa 30 czerwca 2013 roku, dlatego Arsenal, wiedząc o niezadowoleniu zawodnika, musi wziąć pod uwagę fakt, że jest to ostatni moment, aby uzyskać z jego sprzedaży dobre pieniądze.
Grając na pozycji środkowego napastnika, Van Persie z dużą regularnością strzela bramki, wcześniej był jednak skrzydłowym. Jego wszechstronność i instynkt goleadora sprawiają, że byłby idealnym uzupełnieniem dla Leo Messiego. Barça bierze pod uwagę jego zakup, jeśli tylko kwota będzie w granicach jej możliwości finansowych. Rozmowy piłkarza z Arsenalem na temat przedłużenia umowy utknęły w martwym punkcie i wydaje się, że coraz bardziej będzie on naciskał na odejście z Emirates. Jeśli tak się stanie, jego priorytetem jest Barcelona.
Komentarze (120)