Marc Bartra, od tego sezonu zawodnik pierwszej drużyny, spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej.
"Dla mnie i dla moich kolegów przejście do pierwszej drużyny to spełnienie marzeń. Moim celem jest integracja z grupą. Mam duże zaufania do swoich możliwości i do poziomu, jaki mogę zaprezentować. Od pierwszego treningu, od pierwszego meczu, będę dawał z siebie wszystko" – zapewnił.
10 lat pracy
Bartra jest najlepszym przykładem na to, jak funkcjonuje system Barçy. Przez jedenaście lat pobytu w klubie przeszedł przez wszystkie niższe kategorie, aby w końcu znaleźć się w pierwszej drużynie. "Przez dziesięć lat walczyłem, aby to osiągnąć. Teraz, kiedy tu jestem, chcę zdobyć zaufanie trenera i kolegów" – powiedział.
Bez kompleksów i z optymizmem wierzy, że jest w stanie wywalczyć sobie miejsce w składzie Vilanovy: "Zawsze rozpoczynałem sezon jako jeden z wielu, bez miejsca w stałej jedenastce, a kończyłem bardzo szczęśliwy mogąc grać". I dodał: "Trzeba w siebie wierzyć, jeśli chcesz żeby zrobili to inni".
Wsparcie dla Muniesy
Zawodnik zdaje sobie sprawę, że musi się jeszcze bardzo wiele nauczyć: "Dla każdego zawodnika z niższej kategorii to prawdziwe wyzwanie. Od lat ćwiczę to, o co prosi mnie Tito, ale z jego wskazówkami oraz radami od Piqué, Puyola i Mascherano, na pewno będę grał jeszcze lepiej. Możliwość pracy u boku najlepszych na świecie mnóstwo cię uczy. Mówimy przecież o mistrzach świata, którzy od lat są w elicie futbolu. Obserwuję ich i próbuję naśladować".
Bartra miał także parę słów na temat swojego kolegi, Marca Muniesy, który doznał poważnej kontuzji prawego kolana: "On jest dla mnie jak brat. Razem przyszliśmy do tego klubu. Poza tym, że jest kolegą z drużyny, jest moim przyjacielem. Wiem, że jest silny i będzie ciężko pracował, aby szybko do nas wrócić".
Komentarze (33)