Liczby napawają optymizmem. Nigdy w historii nie zdarzyło się, by Real Madryt wygrał Ligę przyjeżdżając wcześniej na Camp Nou z ośmiopunktową stratą do Barcelony.
Osiem punktów, jakie Katalończycy wypracowali już na początku Ligi, jest teraz ich talizmanem. W sezonie 1990/91, gdy drużynę prowadził Johan Cruyff, po 18 kolejkach Barça miała już 8 punktów przewagi nad Realem (za zwycięstwo przyznawano wtedy dwa punkty). W bezpośrednim pojedynku, w następnej serii spotkań, Barcelona wygrała 2:1 i powiększyła przewagę do 10 'oczek'.
W sezonie 2005/06 Los Blancos przyjechali na Camp Nou mając 11 punktów straty do Dumy Katalonii. W bezpośrednim meczu padł remis, więc dystans się nie zmienił. W sezonie 2008/09 przewaga wynosiła 9 'oczek', a spotkanie na Camp Nou wygrali gospodarze. W obu przypadkach Barça ostatecznie została mistrzem kraju.
Komentarze (56)