Oceny za rewanż z Córdobą

Challenger

13 stycznia 2013, 11:26

266 komentarzy

Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy. Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Montoya 4, a Messi 6.2(5)". Tylko naprawdę rzeczowe komentarze będą brane pod uwagę.

Oceniający: challenger, Ściah

Pinto – 6,5 – Brak zajęć przez większą część spotkania nie przeszkodził mu w utrzymaniu koncentracji i skutecznych interwencjach po strzałach z 64. oraz 65. minuty. Poza tym bardzo dobrze prezentował się w zagraniach piłki nogami i nie bał się gry wzajemnej z obrońcami. Pewny punkt zespołu.

Alves – 6 – W pierwszej połowie obecny na boisku trochę jakby od niechcenia. Potrafił głupio stracić piłkę, a w 32. minucie oddać bardzo niechlujny strzał ze świetnej pozycji. Druga połówka lepsza. Jego podania stały się dokładniejsze, a w 85. minucie po rzucie rożnym zaliczył łądne, otwierające dogranie do Tello. Dobra współpraca z Villą i Alexisem, jego gra piłką wygląda dużo lepiej niż parę tygodni temu. Wracają zagrania kreatywne i nieszablonowe, swobodniej porusza się bez piłki, choć 17 strat na tle takiego rywala musi silnie determinować ocenę. W defensywie odpowiedzialny i skuteczny, zanotował dziewięć odbiorów, ale ze względu na niedokładność i chwile letargu ocena nie może być wyższa

Puyol – 6 – Miał bardzo mało pracy, dlatego można stwierdzić, że tylko uzupełniał Mascherano. Nie popełnił żadnej straty, ale po stroniej odbiorów tylko jedna sztuka. Skuteczny, odpowiedzialny i mało widoczny. Opuścił plac gry w przerwie.

Mascherano – 8,5 – Ach, cóż za mecz Javiera. Bezkompromisowy, pewny i co najważniejsze niemal bezbłędny. Na nic nie pozwalał rywalom, a przesadził jedynie w drugiej połówce zbyt ostro atakując Pedro, za co słusznie otrzymał żółtą kartkę. Podobnie mocny był w wyprowadzaniu piłki. Nie bał się ofensywnych wejść w linię pomocy rywala, a najlepszą jego szarżą była akcja z 48. minuty. Jeśli chodzi o statystyki, to stoją one murem za El Jefecito. Tylko pięć strat i aż szesnaście odbiorów składają się na wyśmienitą ocenę końcową.

Montoya – 6 – Mało przekonujący na lewej stronie. W defensywie przeważnie skuteczny, choć nie można mu zapomnieć tego w jak łatwy sposób dał się przejść zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy. W ofensywie średnio aktywny, a przede wszystkim niezbyt efektywny. Szkoda tego, w jak słaby sposób podał w 62. minucie do wychodzących na pozycje napastników, szykowała się ładna akcja. Mimo wszystko całokształt poczynań Martína nie jest zły. Siedem strat i dziewięć odbiorów, to względnie przyzwoity rezultat jak na obrońcę wyekspediowanego na przeciwległą flankę.

Song – 7,5 Wygląda na to że Alex coraz lepiej zaczyna rozumieć swoją rolę na murawie. W tym spotkaniu bardzo często widzieliśmy go zagrywającego z pierwszej piłki, co diametralnie przyspieszało akcję i napędzało pozytywnie partnerów odpowiedzialnych za rozgrywanie futbolówki. Dodatkowo nie bał się podawać trochę trudniej oraz chwilami opiekując się swoim narzędziem pracy, oddawać strzały lub atakować z głębi pola. W defensywie był skuteczny, ale nie miał zbyt wielu trudnych zadań. Minus za stratę w 65. minucie, oczywiste brawa wynikające z zaliczenia przez Kameruńczyka asysty przy golu Thiago.

Thiago – 9 (ZM*) – Brazylijczyk pokazał, że już niedługo dojrzeje do przejęcia pierwszoplanowej roli w zespole. Alcântara dyrygował partnerami, balansem ciała zwodził rywali i zagrywał świetne piłki do kolegów. Zaliczył dwa nieprzeciętnej klasy otwierające podania, jedną asystę przy golu Alexisa, no i sam w 17. minucie otworzył wynik na Camp Nou. Kolejnym aspektem podwyższającym jego ocenę końcową była walka w środku pola. Thiago aż dziesięciokrotnie odbierał piłkę rywalom dając dowód na to, jak wszechstronnym jest zawodnikiem. Najbardziej imponujące, że to nie nagroda za przebłyski, lecz równą, wysoką dyspozycję w przekroju całego spotkania.

Sergi Roberto – 7 – Bardzo aktywny i efektywny. Sergi starał się być ciągle pod grą, przez co nieustannie stanowił dla swoich partnerów alternatywę w grze wzajemnej. W 12. minucie świetnie ruszył z piłką do przodu i dobrze podał do Fàbregasa, ale najlepszym zagraniem popisał się w 26. minucie, kiedy idealnie wyłożył piłkę do strzału Villi. Wielka szkoda że doznał kontuzji, bo jego gra wyglądała bardzo pozytywnie.

Fàbregas – 9 – Zagrał tylko 45 minut, ale były to minuty magiczne. Cesc jak z rękawa sypał nieszablonowymi podaniami. Szkoda, że adresatem większości był Alexis, który koncertowo partolił efekty kreatywności Katalończyka. Były kapitan Arsenalu zaliczył trzy otwierające podania oraz dorzucił taką samą liczbę zagrań efektywnych i stwarzających pośrednie zagrożenie bramki Córdoby. Do tego pracował w defensywie notując trzy odbiory, a pod koniec pierwszej połowy próbował zaskoczyć bramkarza rywali strzałem z kilkudziesięciu metrów. Kapitalna dyspozycja.

Alexis – 3 – Gdyby nie dwie strzelone bramki, to występ Chilijczyka śmiało można było by zaliczyć do miana katastrofalnych. Alexis potykał się o własne nogi, niemiłosiernie ślizgał po murawie, a co najgorsze marnował sytuacje tworzone przez kolegów. Jedna za drugą, druga za trzecią... Pierwsza połowa to istny dramat, który można podsumować oceną „1”. Na szczęście w drugiej pomimo pudła na pustą bramkę oraz driftu po przedryblowaniu nawet bramkarza, Chilijczyk wyglądał już odrobinę lepiej. Godne wyróżnienia wzorcowe uderzenie głową. Paradoks tego meczu - marnował okazje doskonałe, trafiał wtedy gdy wcale się tego nie spodziewaliśmy. Jedynki zatem nie będzie. W ramach uzupełnienia informujemy również o trzynastu stratach Sáncheza i więcej pastwić się nad nim nie zamierzamy.

Villa – 7,5Dał dużo jakości do gry wynikającej ze swojego doświadczenia, a pierwszy jego gol to istny majstersztyk godny obfitych pochwał. Druga bramka zdobyta w zupełnie innym stylu, ale pokazująca wszechstronność strzelecką El Guaje. Obie bramki wynikały z umiejętności zawodnika, precyzji i trzeba to docenić w kontekście jego nikłych zasług przez resztę spotkania. Musimy jednak odrobinę skrytykować Davida za zmarnowanie okazji z 62. minuty, do czego dochodzi mniej widoczna druga połowa. Aktywność Alexisa pokazała, że na tle podmęczonego rywala można było zdziałać więcej, mógł się Villa pokusić o hat-trick. Nie zapominamy jednak o kilku dobrych podaniach, z czego te z 6. i 33. minuty zapadły nam w pamięć najmocniej. Villa wygrywający dla klubu Copa del Rey? Nie mamy nic przeciwko.

Rezerwowi: 

Bartra – 4 – Podobnie jak wcześniej Puyol spełniał w tym spotkaniu rolę asystenta Mascherano, ale w przeciwieństwie do starszego rodaka nie był bezbłędny. Zaliczył niepotrzebną stratę chwilę po odbiorze w drugiej części spotkania oraz pozwolił na oddanie strzału rywalowi po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Ewidentnie widać, że brakuje mu rytmu meczowego.

Tello – 5,5 – Mało widoczny, a grał przecież mnóstwo czasu. Miał "momenty" i "zrobił" bramkę, ale zostawił też mnóstwo  niedosytu, nie wychodząc do piłek i grając częściej do boku niż ruszając w tan ze słabo dysponowanymi obrońcami gości. Z pozytywów wymienić trzeba najpierw otwierające podanie do Alexisa z 53. minuty, a pół godziny później wystawkę do nadbiegającego Thiago. Poza tym zmarnował doskonałą okazję do strzelenia gola z 85. minuty. Na szczęście to, co zepsuł Cristian, naprawił ułamek sekundy później Sánchez. Spodziewaliśmy się po jego wejściu czegoś więcej.

Dos Santos – 6,5 – Najlepszy z rezerwowych. Biorąc pod uwagę aspekt gry wzajemnej można stwierdzić, że czuł się na murawie jak ryba w wodzie. Próbował strzałów z dystansu i niewiele zabrakło mu do szczęścia. Jego najlepszy moment mogliśmy zaobserwować w 62. minucie, kiedy idealnie podał do Villi. Szkoda że Asturyjczyk zmarnował tę okazję, bo Jonathan zasłużył na asystę.

* Zawodnik Meczu wg Redakcji FCBarça.com

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (266)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze