Po porażce z Realem Sociedad, piłkarze Barcelony rozmawiali z dziennikarzami w strefie mieszanej. Zgodnie stwierdzili, że czerwona kartka Piqué zmieniła mecz, pogratulowali również przeciwnikowi, który rozegrał dobre spotkanie.
- Przy stanie 0:2 mieliśmy okazje, ale gdy graliśmy w osłabieniu wszystko się zmieniło. Jak już mówiłem wcześniej, trzeba sobie z tym poradzić. Nic się nie dzieje. Kiedyś musieliśmy przegrać. Mój pierwszy gol na Anoeta? To nic nie znaczy. Teraz musimy myśleć o Pucharze Króla - powiedział Leo Messi.
- Szkoda, że nie udało nam się rozstrzygnąć meczu w pierwszej połowie. Ciężko przełknąć taką proażkę. Mieliśmy pecha z tym słupkiem Leo, a wykluczenie Piqué zmieniło mecz. Real nie poddał się przegrywając 0:2 i nawet gdybyśmy prowadzili 3:0, byłby tak samo intensywny i agresywny. To rywal, z którym trzeba się liczyć. Puchar Króla? W czwartek będzie to inna rzecz, ważne spotkanie - tłumaczył Xavi.
- Szkoda tej porażki. Dobrze rozpoczęliśmy, dominowaliśmy i mieliśmy mecz pod kontrolą. Spotkanie ustawiła jednak czerwona kartka Piqué. To był bardzo normalny faul w środku boiska. Piłkarz Realu Sociedad nie stworzył nawet zagrożenia. Dla mnie nie było czerwonej kartki, decyzja była niesprawiedliwa. Nie ujmuję jednak nic rywalom, którzy zagrali wielki mecz - powiedział Pedro. - Tito powiedział nam w szatni, że pozostajemy spokojni, że nic się nie stało - dodał.
W podobnym tonie wypowiadał się Carles Puyol. - Wiedzieliśmy, że pierwsza porażka może się zdarzyć, ale oczekiwaliśmy, że nadejdzie później. Czerwona kartka Piqué? Wpłynęła na mecz, bo w drugiej połowie Real bardziej naciskał, ale nie można szukać wymówek. Nawet gdybyśmy prowadzili 3:0, oni wywieraliby presję.
Jordi Alba przypomniał, iż jest to "pierwsza porażka Barçy w Lidze", dlatego sugerował, że trzeba przewrócić stronę i "zacząć myśleć o Pucharze Króla". - Real Sociedad pokazał, że jest drużyną, która nie przestaje biegać w żadnym momencie meczu, która postawiła bardzo trudne warunki - stwierdził lewy obrońca Barçy.
Komentarze (53)