Barça B lepsza w 'małym klasyku'

Blazeq

27 stycznia 2013, 19:05

Własne/Sport.es

73 komentarze

Barça B po bardzo emocjonującym spotkaniu pokonała rezerwy Realu Madryt 3:1 i zrewanżowała się za porażkę w pierwszej rundzie rozgrywek Segunda División. Gości na prowadzenie wyprowadził co prawda Morata, ale bohaterem spotkania był Sergio Araujo, który zdobył dwie bramki. Wynik ustalił pod koniec meczu Gerard Deulofeu, który pewnie wykorzystał jedenastkę. Dzięki wygranej w derbowym pojedynku podopieczni Eusebio utrzymają wysoką piątą pozycję w tabeli.

Oba zespołu rozpoczęły mecz dość spokojnie, a z czasem przewagę zyskiwali goście. Wysoko wyszli oni pressingiem i szybko odzyskiwali piłki, co pozwalało przeprowadzać składne akcje skrzydłami. Aktywny był na prawej stronie Juanfran, a wiele kłopotów obronie gospodarzy sprawiali także Czeryszew i Morata. Pierwszy celny strzał podopieczni Eusebio oddali dopiero w 12. minucie, ale Planas nie zdołał pokonać Mejiasa. W środku pola nieźle prezentował się Rafinha, pomimo widocznej przewagi fizycznej rywali.

Najlepsze okazje przyszły dopiero w ostatnim kwadransie pierwszej połowy. Najpierw strzały Luisa Alberto dwukrotnie wybronił bramkarz Realu, a następnie stało się to, czego można było się obawiać już po pięciu pierwszych minutach meczu. Juanfran wreszcie idealnie dośrodkował z prawego skrzydła, a Morata w końcu wyszedł do piłki w tempo. Efekt? Piękna bramka po strzale głową i prowadzenie gości. W 39. minucie odpowiedzieć mógł Araujo, ale ponownie bezbłędny był Mejias. Kolejnych ciekawych akcji już nie oglądaliśmy i to gości schodzili do szatni skromnie prowadząc.

W drugiej połowie podopieczni Eusebio postanowili od początku ruszyć do ataku, a rezerwy Realu cofnęły się pod własne pole karne z intencją obrony skromnego prowadzenia. Niestety dla gości nierozsądne zachowanie Álexa Fernándeza skomplikowało mecz. Młody pomocnik dał się sprowokować faulowanemu wcześniej Araujo i energicznym pchnięciem głowy Argentyńczyka zasłużył sobie na czerwoną kartkę. Uczciwie trzeba jednak przyznać, że w tej sytuacji żółty kartonik powinien obejrzeć również nazbyt pobudzony Araujo.

Gra w osłabieniu okazała się być znaczącym utrudnieniem dla podopiecznych Alberto Torila. W efekcie już 10 minut później Araujo doskonale wykorzystał błąd defensywy Realu i doprowadził do wyrównania. Nie minęło kolejne pięć minut i było już 2:1. Znów piłkę otrzymał Araujo i znów Mejias był bez szans. Pogrążona Castilla nie była w stanie odpowiedzieć, a na domiar złego w 79. minucie, po jednym z rzutów rożnych, sędzia dojrzał zagranie ręką we własnym polu karnym Moraty. Rzut karny na bramkę zamienił rozgrywający bardzo przeciętne zawody Deulofeu.

Nie był to łatwy mecz dla rezerw Barcelony, wygrana tym bardziej musi cieszyć. Na szczególne wyróżnienie zasłużył Araujo, który co prawda niepotrzebnie prowokował, ale ostatecznie dzięki swojej inteligentnej grze zanotował dwa trafienia i rozprowadził wiele świetnych akcji. Poniżej oczekiwań zaprezentował się natomiast Deulofeu, który mimo to zdobył bramkę i jest obecnie najlepszym strzelcem Segunda División z 13 trafieniami na koncie. Był to już dziewiąty kolejny mecz bez porażki Barçy B i miejmy nadzieję, że ta wspaniała seria zostanie podtrzymana za tydzień w Sabadell.

Bramki:
0:1, Morata (35’)
1:1, Araujo (65’)
2:1, Araujo (70’)
3:1, Deulofeu (79’, karny)

FC Barcelona B: Masip, Baliu (min. 67, Kiko Femenía), Planas, Lomban, Grimaldo, Gustavo Ledes, Luis Alberto, Lobato, Rafinha, Araujo (min. 84, Joan Ángel Román) oraz Deulofeu (min. 90, Dongou). 

Real Madryt Castilla: Mejias, Casado, Ivan Ginzalez, Nacho, Fabinho, Álex Fernández, Borja Garcia (min. 61, José Rodríguez), Mosquera, Juanfran, Morata oraz Czeryszew.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (73)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze