Zubi naciska na Davida Luiza

Ola

19 lipca 2013, 10:04

Sport

133 komentarze

Tito Vilanova pogodził się już z faktem, że jego wielki priorytet na wzmocnienie środka obrony definitywnie oddala się od Barçy. W związku z tym trener już zaczyna patrzeć na inne alternatywy. Pierwszą z nich jest David Luiz, który znajdował się na celowniku katalońskiego klubu zanim jeszcze Barça zdecydowała się sprowadzić Thiago Silvę. Teraz, kiedy transfer stopera PSG stał się niemożliwy ze względu na zapewnienie samego zawodnika, że wypełni kontrakt oraz groźby prezydenta, Barça wraca do punktu wyjścia.

Nie bez powodu David Luiz to piłkarz, którego Barcelona obserwuje od wielu miesięcy i który znajdował się już na liście możliwych wzmocnień podczas poprzedniego letniego okna transferowego, podobnie jak Thiago Silva, jednak ostatecznie postawiono na bardziej uniwersalnego Songa.

Dyrektor sportowy Barçy, Andoni Zubizarreta, codziennie dzwoni do agenta Luiza, Giuliano Bertolucciego, aby zapewniać go o stałym zainteresowaniu brazylijskim stoperem. W przeciwieństwie do przypadku Thiago Silvy, tutaj wielką przewagą jest to, że David Luiz marzy o grze w Barcelonie i dzieleniu szatni ze swoimi reprezentacyjnymi kolegami: Neymarem, Danim Alvesem i Adriano. Do tego stopnia, że jest gotowy wywierać nacisk na Chelsea, aby dopuściła do transferu, co też odróżnia go od Silvy.

Mimo tego, to również nie będzie łatwa operacja. Są dwa problemy, które mogą przeszkodzić w transferze 26-latka do Barcelony.

Pierwszy z nich to José Mourinho. Początkowo pojawiły się informacje, że Portugalczyk nie będzie brał go pod uwagę podczas nadchodzącego sezonu. Jednak później były trener Realu Madryt dwukrotnie zapewnił, że Luiz nie ruszy się ze Stamford Bridge - najpierw w wywiadzie udzielonym Sky Sports News, a później podczas konferencji prasowej w Malezji.

- Nie ma żadnej  możliwości, by David Luiz, Mata lub Ivanović odeszli. Żaden z tej trójki nie jest na sprzedaż - zapewnił Mourinho bez wahania. Jeśli chodzi o Brazylijczyka, nie jest do końca jasne, czy trener podjął taką decyzję, by podnieść cenę ewentualnego transferu do Barçy, czy dlatego, że uważa Luiza za przydatnego dla swojej drużyny. Wydaje się, że chodzi jednak o tę drugą opcję. David Luiz to jeden z najlepszych stoperów na świecie i Mou nie chce go pominąć.

Kolejną przeciwnością jest stałe zainteresowanie Manchesteru United. Obaj stoperzy Czerwonych Diabłów mają już ponad 30 lat (Serb Nemanja Vidić w październiku skończy 32, a Anglik Rio Ferdinand ma 34 lata). Dlatego klub z Old Trafford musi rozpocząć odnowę defensywy, a celem Davida Moyesa jest właśnie David Luiz.

Cena Brazylijczyka oscyluje w granicach 25 milionów euro - tyle zapłaciło Chelsea Benfice trzy lata temu. W porównaniu do Thiago Silvy, jest to dużo mniejsza kwota, a trzeba mieć na uwadze, że Luiz jest o trzy lata młodszy od swojego rodaka.

Choć na początku profil Davida Luiza nie przekonywał Tito, jego dobra końcówka sezonu w klucie i przede wszystkim świetny występ podczas Pucharu Konfederacji sprawiły, że opinia Vilanovy o Brazylijczyku się znacznie poprawiła. Do tego stopnia, że na dzień dzisiejszy to właśnie zawodnik Chelsea znajduje się w najlepszym położeniu, by zostać kolegą Piqué, Puyola, Mascherano i Bartry na środku obrony Barcelony.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (133)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze