Ibra znów atakuje Guardiolę

Makaj

6 września 2013, 15:10

Mundo Deportivo

150 komentarzy

Brytyjska gazeta Daily Mail dotarła do fragmentów biografii Zlatana, w której szwedzki piłkarz nie pozostawia suchej nitki na Guardioli. Szwed w samych superlatywach opisuje za to José Mourinho.

„Mourinho sprawił, że staliśmy się piłkarzami gotowymi umrzeć za niego. Pracował za dwóch, żył i oddychał piłką przez 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu. Nigdy wcześniej nie znałem trenera, który tyle wiedziałby o swojej drużynie i o ekipie rywala. Wiedział wszystko, nawet numer buta trzeciego bramkarza” – napisał szwedzki napastnik.

Ibra przyznał też, że portugalski trener potrafił stworzyć dobrą atmosferę. „Tworzył osobiste relacje z zawodnikami, ich dziećmi i żonami. Motywował nas przed meczami, tworzył teatr, swego rodzaju grę psychologiczną”.

Jeśli chodzi o Guardiolę, Zlatan wypowiada się o nim w zupełnie innym tonie. „W Barcelonie byłem zagubiony. Miałem nadzieję, że Guardiola mi pomoże, powie kilka słów, ale to tchórz”. Szwed w nieprzychylnym tonie opisał piłkarzy Barcelony. „Messi, Xavi, Iniesta czy inni nie zachowywali się jak supergwiazdy. Miałem wrażenie, że wracam do Ajaxu, to jak powrót do szkoły. Najlepsi gracze na świecie po prostu stali ze zwieszonymi głowami, a ja nic z tego nie rozumiałem. To było dla mnie śmieszne”.

„Każdy robił to, co mu kazano. Nikt się nie sprzeciwiał. Zacząłem postępować podobnie jak oni, ale nie czułem się z tym dobrze. Mówiliśmy tylko to, co ludzie chcieli usłyszeć. Chore.” – dodaje Ibra.

Zdaniem napastnika PSG, Pep Guardiola zrobił z niego ofiarę. „Pep mnie poświęcił, taka jest prawda. Jeden z moich kolegów powiedział: 'Zlatan, to tak, jakby klub kupił Ferrari, a jeździł nim jak Fiatem'. Pomyślałem, że to dobre porównanie”.

„Guardiola mnie unikał. Unikał kontaktu wzrokowego, nie mówił dzień dobry, nie mówił nic. Kiedy wchodziłem do pokoju, on wychodził. 'Co się dzieje?' – pomyślałem. 'Czy zrobiłem coś złego? Może wyglądałem źle? A może mój sposób mówienia był dowcipny?'. To wszystko powodowało, że miałem kocioł w głowie nie mogłem spać. Myślałem o tym bez przerwy” – podsumowuje swoją przygodę z Barceloną Zlatan.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (150)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze