Gerard Deulofeu ma szansę rzutem na taśmę wskoczyć do pociągu o nazwie „Mundial 2014". Powołanie go na mecz towarzyski z Boliwią było niespodzianką, a jeśli Jesús Navas nie zdąży się wyleczyć, być może pojedzie z drużyną do Brazylii. Poniżej przedstawiamy wypowiedzi Gerarda z dzisiejszej konferencji prasowej.
Powołanie: „12 maja skończyłem sezon w Evertonie i byłem na wakacjach. We wtorek zadzwonił do mnie Zubi i powiedział, że mam szanse na powołanie, więc do piątku trenowałem i miałem to szczęście, że zostałem powołany".
Gra na mundialu: „Nie myślę o Brazylii, tylko o cieszeniu się tym tygodniem. Będę się uczył od wielkich zawodników, a co ma się wydarzyć, to się wydarzy".
Jesús Navas: „Jest kontuzjowany i to mnie nieco przybliża do mundialu, jednak nie myślę o tym".
Wspaniały tydzień: „To jest bardzo fajny, cudowny tydzień. Liczą na mnie w Barcelonie, mogę wrócić do domu, a reprezentacja dała mi szansę, którą chcę wykorzystać".
Gra w Anglii: „To było ogromne doświadczenie. Wiele się nauczyłem jako piłkarz i jako człowiek. Mogłem dać z siebie więcej, ale miałem pecha, że przez dwa miesiące pauzowałem z powodu kontuzji. Spełniłem swój cel, jakim był powrót do Barçy".
Koledzy na zgrupowaniu: „Ci z Barcelony są mi najbliżsi i sprawili, że dobrze czuję się w grupie".
Komentarze (28)