Josep Maria Bartomeu, prezydent FC Barcelony, podsumował dotychczasowe działania klubu na polu transferów i zdradził, że zostaną przeprowadzone jeszcze przynajmniej dwa transfery.
Na półtora miesiąca przed zakończeniem okienka transferowego Barcelona z Luisem Enrique na ławce kontynuuje przygotowania do nowego sezonu. Na spotkaniu z dziennikarzami w Rio de Janeiro, dokąd Bartomeu udał się na finał mistrzostw świata, prezydent zdradził, że na Camp Nou przybędą jeszcze nowi zawodnicy.
„Jako minimum trzeba zastąpić Puyola. Zostawił futbol i zaakceptował pomaganie Zubizarrecie w roli pomocnika dyrektora sportowego. Przyjdzie jeden lub dwóch graczy do obrony. Liczba transferów jest do ustalenia, ale dwa będą na pewno", przyznał.
Przybycie innych zawodników uzależnione jest od losów Xaviego Hernándeza. Do końca jego kotraktu pozostały jeszcze dwa lata, ale mówiło się, że może on opuścić klub, aby zaliczyć ostatnią piłkarską przygodę poza Barceloną. Ze słów Bartomeu wynika jednak, że Xavi może ostatecznie pozostać w Katalonii.
„Ma prawo do podjęcia dowolnej decyzji dotyczącej swojej przyszłości. Ma jeszcze dwa lata kontraktu z klubem, ale jeśli wolałby zmianę, będziemy zachwyceni, pomagając mu. Zyskał prawo do decydowania. Spędził 16 czy 17 lat w pierwszej drużynie, wygrywając wiele tytułów. To piłkarz z naszej cantery z większą liczbą tytułów niż ktokolwiek. Niech Xavi zdecyduje, jak chce. Zobaczymy. Zostało półtora miesiąca i kontynuujemy pracę".
Sternik Barcelony chciał jasno zaznaczyć, że zarząd klubu „jest bardzo odpowiedzialny" w swojej polityce wydatków i zapewnił, że za wpływy do klubowej kasy można dokonać „ważnych inwestycji".
Prezydent powiedział także kilka słów na temat Leo Messiego, zaznaczając, że pogłoski o jego przejściu do PSG nie są prawdziwe. „Nie jest na sprzedaż. To nasz piłkarz, w przypadku którego pracujemy, by został liderem drużyny będącej w budowie. To culé".
Na temat odejścia niektórych graczy ze złotej ery w dziejach klubu, takich jak Carles Puyol, Cesc Fàbregas czy, być może, Xavi, prezydent powiedział, że w drużynie pozostaje jeden bardzo ważny zawodnik - Andrés Iniesta. „To piłkarz-weteran, który jednocześnie jest młody i jest weteranem".
Mówiąc o canterze, Bartomeu zapewnił, że polityka zawsze będzie taka sama - przenosiny do pierwszej drużyny zawodników wykształconych w kategoriach młodzieżowych.
„Jeśli nie znajdujemy tego w futbolu młodzieżowym, ściągamy zawodników z zewnątrz. Decyzje takie jak te dotyczące Rakiticia czy Luisa Suáreza podjęto, ponieważ nie znaleźliśmy takich graczy w Barcelonie B. Mamy wielu utalentowanych zawodników, którzy z pewnością dotrą do pierwszej drużyny. Inni, jak Deulofeu czy Rafinha, którzy musieli odejść, teraz wrócili z pełną gwarancją. Filozofia się nie zmieniła. Być może zobaczy się więcej decyzji takich jak te dotyczące Rafinhi czy Deulofeu, ponieważ to sprawy, które pomagają im się ukształtować".
Na koniec Bartomeu ujawnił, że Luis Enrique nie może się doczekać rozpoczęcia sezonu. „Widzimy, że Luis ma chęci i siłę. Znamy go bardzo dobrze. Był w Barcelonie B i spisał się bardzo dobrze. To bardzo ambitna i pracowita osoba".
Komentarze (239)