Katalończycy zdecydowanie wygrali z gospodarzami turnieju dzięki spektakularnej pierwszej połowie i w finale o Superpuchar zagrają z Realem Madryt (sobota, godzina 19:00), który pokonał Valencię 89:76.
17 finał z rzędu i ponownie z Realem Madryt. Barça Xaviego Pascuala była znacznie lepsza i pokazała dobrą dyspozycję przeciwko Laboral Kutxa w drugim półfinale Superpucharu, który odbywa się w Vitorii. Spora liczba punktów zdobytych w pierwszej kwarcie (31) była kluczem do kontrolowania meczu, w którym Katalończycy przez cały czas dominowali (49:29 do przerwy). W drugiej części Barça nadal prowadziła grę (71:45), była bardzo skoncentrowana i wygrała spotkanie wysoko 95:66.
Demolka w pierwszej połowie
Nowa Barça posiada teraz sporą liczbę zawodników, którzy są w stanie zdobywać punkty. Pierwszych 13 graczy zespołu ma ofensywną jakość i to zaowocowało szybką różnicą w wyniku. Trójki Olesona, Abrinesa i Doellmana spowodowały, że Blaugrana bardzo szybko doszła do głosu i pierwszej znacznej przewagi, 17:6. Wydawało się, że drużyna z Baskonii zareaguje, ale obrona Barçy i trójka Abrinesa spowodowały zwiększenie przewagi do wyniku 26:9, który odzwierciedlał różnicę między zespołami. Na koniec pierwszej kwarty, ponownie dzięki Abrinesowi, Barcelona miała 15 punktów przewagi, 31:16.
W drugiej kwarcie oczekiwano reakcji gospodarzy, ale drużyna Pascuala nadal była bardzo skoncentrowana. Zespołowi Marco Crespiego udało się zmniejszyć straty, 25:36, ale Katalończycy szybko wrócili do piętnastu punktów przewagi (40:25). Różnica w jakości była widoczna i Barça, bardzo solidnie dysponowana rzutowo, nadal zwiększała przewagę i schodziła na przerwę, prowadząc 20 punktami, 49:29. Drużyna Pascuala miała spotkanie pod pełną kontrolą.
Koncentracja do końca
Po przerwie Laboral Kutxa musiało zareagować. Przynajmniej spróbować dla swoich kibiców. Mieli serce do gry i pragnienie, ale Barça czuła się silna i dominowała. Strefa pod koszem była dobrze zabezpieczona przez Tomicia i Pleissa. Obwód miał swojego bohatera w postaci Juana Carlosa Navarro z 12 punktami w trakcie kwarty, który zwiększył prowadzenie Katalończyków w 30. minucie do 25 punktów, 71:46.
W ostatnich dziesięciu minutach mecz był już rozstrzygnięty, a na parkiecie przebywali ci, którzy grali mniej podczas pierwszych trzech kwart, jak Lampe i Hezonja. Przewaga została jednak utrzymana, a po trójce Hezonji wynosiła 36 punktów, 80:54. Katalończycy ostatecznie wygrali 95:66, dzięki czemu drużyna Pascuala tworzy historię i osiąga 17 finał z rzędu w rozgrywkach ACB.
Polak Maciej Lampe przebywał łącznie na parkiecie nieco ponad 16 minut zdobywając cztery punkty ze skutecznością rzutów na poziomie 50%.
Komentarze (4)