Kiedy argentyński crack występował w drużynie młodzieżowej Barcelony, Cadete A, mógł odejść do Arsenalu.
Jak donosi angielski dziennik The Telegraph, powołując się na książkę „Messi” autorstwa dziennikarza Guillema Balagué, Arsenal chciał ściągnąć argentyńskiego napastnika, kiedy ten w sezonie 2002/03 występował w zespole Cadete A w Barcelonie.
Reprezentant Kanonierów w Hiszpanii, Francis Cagigao, zobaczył Messiego w akcji w Lloret de Mar w meczu z zespołem Parma. Był pod wrażeniem jego talentu. Argentyńczyk miał wówczas 15 lat i pokładano w nim duże nadzieje.
Cagigao określił go jako inteligentnego na boisku, wyróżniającego się niesamowitą szybkością i świetnym wykończeniem piłkarza. Jedyne wątpliwości dotyczyły jego wzrostu i wagi, ale były to „problemy”, które można było rozwiązać i które nie ograniczały jego potencjału na boisku.
Arsenal starał się przekonać Leo do przeprowadzki do Londynu, jednak odmowa kupna mieszkania, w którym piłkarz mógłby zamieszkać ze swoją rodziną, pogrzebała możliwość jego występów w Premier League. Klub przekazał jednak wiadomość Jorge Messiemu, ojcu piłkarza: „Jeśli będą problemy, pamiętaj, chcemy twojego syna”.
Komentarze (53)