Jak dowiedziało się Mundo Deportivo, członkowie zarządu sondowali w ostatnich tygodniach możliwość sprowadzenia Juana Maty do Barcelony.
Klub, który już w 2010 roku starał się pozyskać obecnego gracza Manchesteru United, bardzo docenia jego wszechstronne umiejętności. Hiszpan może grać zarówno na pozycji pomocnika, jak i napastnika. Opcja sprowadzenia Juana nie jest z góry skazana na niepowodzenie, gdyż na Old Trafford nie ma on pewnego miejsca w składzie. Kupiony przez United w styczniu 2014 roku za 47 milionów euro zawodnik byłby dobrym wzmocnieniem kadry Barcelony, którą latem może opuścić kilku graczy.
Były piłkarz Valencii był podstawowym elementem układanki Davida Moyesa, ale po zmianie trenera jego pozycja w zespole osłabła. Zubizarreta już w czerwcu 2010 roku, po objęciu władzy w klubie przez Rosella, rozważał możliwość pozyskania tego gracza. Latem 2013 roku Barça znowu kontaktowała się z zawodnikiem oraz jego ojcem i agentem, ale wymagania finansowe stawiane przez Chelsea były nie do zaakceptowania na Camp Nou. Nie ulega jednak wątpliwości, że Mata podoba się władzom Barçy. Lucho mógłby się zgodzić na ten transfer, aby Hiszpan rywalizował o miejsce w składzie z Xavim, Iniestą, Rafinhą lub Pedro.
Operacja sprowadzenia Maty nie będzie jednak prosta. Jednym z problemów są negocjacje finansowe. Anglicy będą chcieli odzyskać zainwestowane w Matę pieniądze, a Katalończycy nie zamierzają godzić się na duże wydatki. Poza tym nie można zapominać o sankcjach FIFA, które uniemożliwiają Barcelonie rejestrację piłkarzy w 2015 roku. Klub może kupować, ale nie może korzystać z nowych graczy, choć Barça utrzymuje, że istnieją różne scenariusze, które mogłyby ułatwić sprowadzenie zawodnika.
Komentarze (255)