W biurach na Camp Nou pojawili się dziś kandydaci na prezydenta FC Barcelony lub członkowie ich sztabów, aby odebrać odpowiednie karty do głosowania i zebrać na nich co najmniej 2534 podpisy, co jest niezbędne do wzięcia udziału w wyborach.
Najwcześniej w biurach na Camp Nou zjawili się Toni Freixa i Agustí Benedito. Ten pierwszy przybył w towarzystwie Xaviego Martína (szefa kampanii) oraz Davida Vilajoany (dyrektora odpowiedzialnego za obszar sportowy) i poprosił łącznie o 15 tysięcy kart. Benedito z kolei złożył wniosek o wydanie aż 50 tysięcy kart. Następnie w biurach na Camp Nou pojawił się Rafael Yuste, jeden ze współpracowników Joana Laporty, oraz Jordi Farré, Jordi Majó i Josep Maria Bartomeu.
Klub wydaje każdemu kandydatowi 5068 kart. Za resztę trzeba zapłacić. Za dodatkowe 45 tys. kart Agustí Benedito zapłacił ok. 1400 euro. Joan Laporta poprosił o 30 tys. dodatkowych kart (koszt ok. 873 euro), Bartomeu – 35 tys. (1150 euro), Majó – 20 tys. (800 euro), Farré – 15 tys. (534 euro), a Freixa – 10 tys. (412 euro).
Kandydaci otrzymali od klubu możliwość ustawienia maksymalnie pięciu punktów zbierania podpisów podczas finału Ligi Endesa w środę 24 czerwca i podczas ewentualnego czwartego spotkania. Koszt ustawienia jednego stoiska to tysiąc euro. Wszystkie takie punkty będą miały identyczny wygląd.
Komentarze (6)