Klub martwi się stylem życia Neymara

Ola

19 kwietnia 2016, 14:40

La Vanguardia

118 komentarzy

Słabe wyniki zespołu sprawiają, że w Barcelonie zaczyna się zwracać uwagę również na pozaklubowe życie zawodników. La Vanguardia pisze dziś, iż w szatni pojawiły się narzekania na bardzo napięty grafik jednej z gwiazd, Neymara.

Piiłkarz młody, bogaty i charyzmatyczny, który chwilowo traci z oczu to, co powinno być jego priorytetem, czyli futbol, to typowy dla dzisiejszych czasów obrazek. Przywołuje on na myśl przypadek Raúla Gonzáleza, który w wieku 20 lat wziął udział w konferencji prasowej, by stawić czoła oskarżeniom. „Piję wodę i czasami wychodzę, nie spędzam siedmiu dni w tygodniu w dyskotece. Na ulicy nazywali mnie pijakiem”, mówił wówczas Raúl, zanim dojrzał i zapisał się w historii swojego klubu. Sam Gerard Piqué otrzymywał ostrzeżenia od Pepa Guardioli (trenerowi zdarzało się nie powoływać obrońcy, karząc go w ten sposób na oczach mediów). Grzechy młodości Piqué ma już na szczęście za sobą. Takie przypadki można by mnożyć i są one do pewnego stopnia zrozumiałe.

24-letni Neymar ma tak napięty terminarz, że nie ma prawie chwili wytchnienia. Stał się światową ikoną, twarzą wielu znanych globalnych marek. Do tej pory Brazylijczyk łączył swoje obowiązki piłkarskie z reklamowymi bez szkody dla jego gry. Do tej pory.

Tak jak w rundzie jesiennej jego rola była kluczowa i był chwalony za świetne wypełnienie miejsca po kontuzjowanym Messim, tak teraz jego słaba forma przykuwa uwagę. Styl życia Brazylijczyka wcale się nie zmienił, pomimo że Barça miała przed sobą ważne mecze zarówno w La Lidze, jak i Lidze Mistrzów. Podróże, imprezy o mało wskazanych porach, nagrywanie reklam… Mimo że wciąż jest bardzo młody, nie ulega wątpliwości, że potrzebuje odpoczynku, a tego mu ostatnio zabrakło. W szatni zaczynają się pojawiać pierwsze narzekania na styl życia Neymara, właśnie teraz, kiedy drużyna notuje słabsze wyniki.

Neymar zawsze był zawodnikiem chronionym przez klub. Sam wybrał grę w Barcelonie, a nie w Realu Madryt, i sportowo stopniowo dawał drużynie coraz to więcej. Jego występki były lekceważone (tak jak ostatnio, gdy zjawił się, by złożyć hołd Cruyffowi w okularach przeciwsłonecznych i czapce z daszkiem). Wręcz przeciwnie, klub zawsze szedł mu na rękę, np. zezwalając na podróż do Brazylii w trakcie sezonu, celem świętowania urodzin siostry.

Temat Neymara jest delikatny. Wiadomo, że wrażliwość gwiazd jest ogromna, a kluby w takich przypadkach już dawno postanowiły się nie wtrącać. Refleksji musi dokonać sam Neymar lub któryś z jego licznych doradców.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (118)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze