Luis Suárez był na ławce rezerwowych w meczu z Wenezuelą, ale ani na minutę nie pojawił się na boisku. Dlaczego? Okazuje się, że napastnik Barcelony nie był uprawniony do gry w tym spotkaniu.
Suárez dał upust swojej złości, gdy Oscar Tabarez wykorzystał ostatnią zmianę i nie wprowadził go do gry. Jego reprezentacja przegrywała wówczas z Wenezuelą i zawodnik chciał wejść na boisko, by odwrócić losy spotkania, ale nie był świadomy, że nie był uprawiony do gry. Wcześniej intensywnie rozgrzewał się przez kilka minut za bramką Muslery.
Suárez został przez Urugwaj zgłoszony jako piłkarz kontuzjowany. Zgodnie z regulaminem Copa América taki zawodnik może rozgrzewać się razem z drużyną, być na ławce rezerwowych, może zostać ukarany przez sędziego, a nawet poddany kontroli antydopingowej, ale nie może wejść na plac gry.
Dzień wcześniej Oscar Tabarez zakomunikował, że występ napastnika jest całkowicie wykluczony, gdyż nie doszedł on jeszcze do pełni zdrowia po urazie mięśniowym. Nerwowa reakcja Suáreza sugeruje jednak, że nie był świadomy sytuacji i miał nadzieję na grę i możliwość doprowadzenia do wyrównania. Na pomeczowej konferencji prasowej Tabarez nie wyjaśnił, czy sztab szkoleniowy zakomunikował piłkarzowi, że ten nie będzie mógł wystąpić w tym meczu.
Luis Suárez no podía jugar hoy. Inscrito como lesionado,podía: estar en banco,calentar, pasar antidoping.Jugar NO pic.twitter.com/yu5RErYWa3
— Rut Vilar (@rut_vilar) 10 czerwca 2016
Komentarze (34)