Sergi Roberto wciąż odczuwa skutki meczu na Anoeta, zarówno psychicznie, jak i fizycznie, bo jego prawa noga jest obolała po rywalizacji z Yurim. Obrońca Barçy wziął dzisiaj udział w spotkaniu z młodzieżą w Akademii Nike w Barcelonie, a tuż przed tym wydarzeniem udzielił wywiadu dla Mundo Deportivo.
Dwa remisy z rzędu, z Málagą i Realem Sociedad. Są powody do zmartwień?
Nie, myślę, że nie. Z Málagą na Camp Nou zasłużyliśmy na zwycięstwo, mieliśmy okazje bramkowe. Z kolei na Anoeta remis jest dobrym wynikiem, szczególnie że nie zagraliśmy dobrze. Musimy o tym zapomnieć. Dziś wróciliśmy do treningów i myślimy o obecnym tygodniu, spotkaniu w Pucharze Króla i Klasyku. Futbol ma to do siebie, że pozwala naprawiać błędy.
Czego zabrakło na Anoeta?
Myślę, że po trochu wszystkiego. Nie wychodziło nam od początku, a Real był bardzo zmotywowany, wielu zawodników atakowało. Nie mogliśmy złapać naszego rytmu gry przez całe 90 minut.
Piqué pod wpływem emocji powiedział, że zabrakło wam nastawienia i wygranie ligi będzie bardzo ciężkie. To prawda, zabrakło wam nastawienia?
Takie słowa są normalne, kiedy jest się rozemocjonowanym po meczu. Wszyscy piłkarze wychodzą na boisko z dobrym nastawieniem, inna sprawa, czy mecz się ułoży, czy nie. Wczoraj nam nie wyszło, ale teraz myślimy już o kolejnym tygodniu.
Gracie na tym czy niższym poziomie niż rok temu?
Myślę, ze nasz poziom jest dobry, ale to prawda, że w niektórych meczach strzelanie goli przychodzi nam trudniej. Nie możemy trafić jako pierwsi, rywale zamykają się na własnej połowie. Myślę jednak, że gramy dobrze, tylko rezultaty tego nie odzwierciedlają.
Spadek formy przyszedł w najgorszym momencie, tuż przed Klasykiem?
Wiedzieliśmy, że jeśli wygralibyśmy na Anoeta, mielibyśmy mniejszą stratę, ale tak się nie stało. Jeśli wygramy w sobotę, znowu zmniejszymy dystans. Nie skończyła się jeszcze pierwsza runda spotkań, zostało dużo meczów i bardzo chcemy przygotować się dobrze do bieżącego tygodnia.
Myśleliście o porażce w Klasyku i stracie dziewięciu punktów do Realu na początku grudnia?
O takich rzeczach się nie myśli, wolę myśleć, że strata będzie mniejsza i wszystko pójdzie dobrze.
Rywale są w lepszej formie?
Na pewno odnoszą lepsze rezultaty, bo znajdują się przed nami w tabeli. Jeśli chodzi o grę, to tak jak powiedziałem, jest dobra, ale brakuje nam wykończenia, czyli strzelenia większej liczby goli od rywali i zdobycia trzech punktów. Pomijając wczorajszy mecz gramy dobrze.
Nieobecność Bale’a może być kluczowa?
Bale jest świetnym piłkarzem i dobrze gra w tym sezonie, ale Real ma samych dobrych graczy. Jeśli nie ma Bale’a, ktoś inny zagra równie dobrze. Musimy się przygotować, by zagrać jak najlepiej, nieważne kto wystąpi.
W twoim pierwszym roku na prawej obronie zapewniłes sobie stałe miejsce w składzie. Mecz z Realem będzie dla ciebie egzaminem?
To mecz, którym trzeba się przede wszystkim cieszyć. Robiłem to oglądając Klasyki w telewizji, rok temu grałem od pierwszej minuty na Santiago Bernabéu, chociaż na innej pozycji. Bardzo chcę zagrać również teraz.
Myślisz o sobie jako o prawym obrońcy czy uważasz, że możesz wrócić do linii pomocy?
Obecnie myślę tylko o prawej obronie, bo tam właśnie gram. Zawsze myślę o grze w pomocy, ale w tym sezonie gram w defensywie, dzięki czemu mam stałe miejsce w składzie. Zawsze będę chciał grać w pomocy, ale prawa obrona również bardzo mi się podoba.
Rozumiesz, dlaczego dużo mówi się o pozyskaniu prawego obrońcy?
O takich rzeczach zawsze się mówi, nie do mnie należy decyzja, czy należy kogoś pozyskać. Jeśli klub tak uważa, to proszę bardzo.
W teorii walczysz o miejsze w składzie z Aleixem Vidalem, który jednak zagrał tylko w jednym meczu. Jak koledzy oceniają jego sytuację?
Na pewno jest trudna, również zdarzały mi się momenty, w których nie grałem. Kiedy trenujesz i nie grasz, jest ciężko. Takie rzeczy zdarzają się w piłce nożnej. Bardzo wspieram Aleixa, jesteśmy w dobrych relacjach i życzę mu wszystkiego co najlepsze.
Komentarze (11)