Były zawodnik FC Barcelony Sandro Ramírez podchodził do dzisiejszego meczu przeciwko Realowi Sociedad z czterema żółtymi kartkami na koncie. Kolejna taka kara skutkowałaby zawieszeniem na ostatnie spotkanie w sezonie z Realem. Najskuteczniejszemu napastnikowi Málagi udało się jednak zakończyć starcie z Baskami z czystym kontem.
W najbliższą niedzielę culés będą mogli liczyć na to, że były zawodnik Barcelony Sandro Ramírez wyciągnie pomocną dłoń do swojego poprzedniego klubu i pomoże mu w zdobyciu mistrzowskiego trofeum. W trwającym sezonie to właśnie Sandro jest najlepszym strzelcem swojej drużyny, mając na koncie 14 trafień w Primera División.
Oprócz Sandro zagrożony zawieszeniem był również Recio, który publicznie stwierdził, że nie chce, aby Real świętował na jego boisku z powodu zdobycia tytułu mistrza Hiszpanii. Pomocnikowi andaluzyjskiego zespołu także udało się uniknąć kary, podobnie jak Mikelowi Villanuevie, który w ogóle nie pojawił się na placu gry w starciu z Realem Sociedad. Cała trójka będzie do dyspozycji Míchela na mecz z Los Blancos.
Komentarze (20)