Na sześć tygodni przed zamknięciem letniego okienka transferowego Barcelona wciąż planuje pozyskać kilku zawodników. Do tej pory sprowadziła Nélsona Semedo oraz odzyskała Gerarda Deulofeu. Od tygodni mówi się o zainteresowaniu klubu Marco Verrattim, ale obecnie rosną szanse na transfer Paulo Dybali.
Ostatnie wydarzenia wskazują na to, że Verratti pozostanie jednak w PSG. Zawodnik zatrudnił nowego agenta, którego poprzednik był zwolennikiem transferu do Barcelony. Zainteresowanie francuskiej drużyny Neymarem sprawia również, że Barça nie chce zwiększać finansów PSG płacąc za pozyskanie Verrattiego. Włoch negocjuje już ponoć przedłużenie obecnego kontraktu.
Nie zostało to dobrze przyjęte przez zarząd Barcelony, którego nie przekonuje wizerunek Raioli. Klub pamięta również zamieszanie związane ze Zlatanem Ibrahimoviciem w czasach, gdy był on jeszcze zawodnikiem Barçy, a także już po odejściu z klubu. Raiola pracował wtedy zarówno dla Zlatana, jak i dla Maxwella, również grającego w Barcelonie.
Wobec trudności z pozyskaniem Verrattiego, klub skłania się ku negocjacjom transferu Paulo Dybali. Wszechstronność młodego piłkarza jest jego ogromną zaletą. Warto również wspomnieć, że sytuacja grającego na podobnej pozycji Deulofeu nie jest pewna, ponieważ jego klauzula odejścia wynosi jedynie 20 milionów euro. Dybala znajduje się na liście życzeń Roberta Fernándeza razem z Antoinem Griezmannem i Osmanem Dembele. Cała trójka ma odpowiednie umiejętności, by grać w stolicy Katalonii. Pozyskanie Griezmanna jest na razie niemożliwe z powodu sankcji FIFA nałożonej na Atlético, a także ze względu na dobre relacje Barcelony z Los Colchoneros. Dybala wydaje się być więc najbardziej osiągalną z opcji.
Klub obserwuje go od czasu, gdy grał jeszcze w Palermo. W 2015 roku Dybala przeszedł do Juventusu. Nigdy nie ukrywał, że Messi jest jego idolem oraz że lubi styl Barcelony. Zawodnik przedłużył niedawno kontrakt do 2022 roku, a jego wartość rynkowa wynosi ponad 90 milionów euro. Mimo oczywistych trudności, Dybala staje się obecnie celem transferowym numer jeden.
Komentarze (106)