La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1544 Culés

11

Wybitne postacie Dumy Katalonii:

Dokładnie 40 lat temu w Barcelonie zmarł Rossend Calvet y Mata. Rzadko się zdarza, mówiąc o klubie piłkarskim, aby mówić o osobowości kogoś, kto nie jest zawodnikiem, trenerem ani menedżerem ale uczciwie należałoby zrobić wyjątek dla Rossenda Calveta i Maty(nazwiska być może mało znanego młodszym pokoleniom kibiców Barçy) ze względu na to, jak wiele ten człowiek zrobił dla FC Barcelony, dosłownie ryzykując życie, by bronić jej w bardzo niebezpiecznych okolicznościach i nieustannie pracując za kulisami, by zapewnić jej przetrwanie. Calvet był kluczową postacią w najbardziej niebezpiecznym okresie, z jakim kiedykolwiek zmagała się Barça: hiszpańskiej wojny domowej a jego poświęcenie odegrało kluczową rolę w przyszłości klubu, za co wszyscy kibice Blaugrany powinni być mu dozgonnie wdzięczni. Calvet urodził się w Barcelonie w 1896 roku, zaledwie trzy lata przed założeniem klubu, któremu poświęcił swoje życie. Był wybitnym sportowcem w biegach długodystansowych i przełajowych(wielokrotnie zdobywał tytuł Mistrza Hiszpanii, wygrywając pierwszą edycję biegu „Jean Bouin” w 1920 roku, który stał się klasykiem) a także jednym z pionierów hiszpańskiego dziennikarstwa sportowego. W 1917 roku rozpoczął pracę w biurach FC Barcelona, obejmując ostatecznie stanowiska Sekretarza Technicznego i Sekretarza Generalnego. To właśnie tam wpływ Calveta zaczął odgrywać kluczową rolę. W lipcu 1936 roku wybuchła hiszpańska wojna domowa a działalność klubu została poważnie zakłócona. Rozgrywki krajowe zostały gwałtownie przerwane a raczej nigdy nie zostały wznowione a większość członków, uwikłana w wojenną zawieruchę, przestała płacić składki. W obliczu tak poważnych problemów, wiosną 1937 roku, tuż przed wybuchem niewielkiej wojny domowej w szeregach republikanów na ulicach Barcelony, która sprawiła, że stolica Katalonii stała się jeszcze bardziej niegościnnym miejscem, klub zamierzał przyjąć ofertę tournée po Meksyku(która później rozszerzyła się również na Stany Zjednoczone). Były baseballista Barcelony mieszkający w Meksyku, biznesmen Manuel Mas Soriano, skontaktował się z bramkarzem Blaugrany Iborrą i złożył mu atrakcyjną ofertę(z opłaconymi kosztami podróży i zakwaterowania oraz znaczną sumą pieniędzy). Klubem tymczasowo zarządzał Komitet Pracowniczy, ponieważ jego zarząd padł ofiarą straszliwych i tragicznych okoliczności, które ogarnęły kraj, w tym śmierci prezydenta Josepa Sunyola na froncie w Guadarramie oraz wyparcia tradycyjnych liderów Barcelony, należących do klasy „posiadaczy”, z powodu rewolucyjnego klimatu. Wyprawa, składająca się z 20 osób, wyruszy drogą morską z Barcelony w maju 1937 roku. Poprowadzi ją Rossend Calvet, jako delegat, wraz z trenerem, Irlandczykiem Patrickiem O. Connellem, opiekunem i menadżerem sprzętu Modesto Amorósem, masażystą Ángelem Mur Navarro(podobnie jak sam Calvet z sekcji lekkoatletycznej klubu) oraz piłkarzami: José Iborrą, Joan Babotem, Ramónem Zabalo, Josep Argemí, Fernando García, Domènec Balmanya, Josep Escolà, Martí Ventolrá, Miquel Gual, Félix Los Heros „Tache”, Juli Munlloch, Esteve Pedrol, Joaquín Urquiaga, Juan Rafa, Josep Pagés i Josep Bardina. Szczegóły podróży i tournée dostarczyłyby wystarczająco dużo materiału, by napisać nie jedną a kilka powieści. Tutaj ograniczymy się do odnotowania, że wyprawa trwała pięć miesięcy i pod względem sportowym, zaowocowała rozegraniem 14 meczów, z dziesięcioma zwycięstwami i czterema porażkami. Kilku zawodników skorzystało z okazji, by nie wracać do Hiszpanii, niektórzy zostali w Meksyku a inni przenieśli się do Francji po powrocie do Europy. Romantycznym punktem kulminacyjnym była historia miłosna, która rozkwitła między prawoskrzydłowym Barçy, Martím Ventolrą a siostrzenicą prezydenta Meksyku Lázaro Cárdenasa i która zakończyła się małżeństwem(trzy dekady później a konkretnie w 1969 roku, syn pary, José, grał w reprezentacji Hiszpanii, reprezentując Meksyk). W kategoriach ekonomicznych trasa przyniosła czysty zysk w wysokości 12 900 dolarów, kwotę, którą Calvet roztropnie zdeponował w paryskim banku i która po zakończeniu konfliktu miała być bardzo przydatna Barcelonie do żmudnej odbudowy klubu.

Po powrocie do strefy republikańskiej, Rossend Calvet oddał klubowi z Barcelony jeszcze dwie znaczące przysługi. Pierwsza z nich miała miejsce, gdy bomby lotnictwa Franco zniszczyły klub towarzyski Barça, mieszczący się wówczas na pierwszym piętrze budynku przy ulicy Consell de Cent 333, w nocy 16 marca 1938 roku. Dozorca, Josep Cubells, inni pracownicy i sam Calvet zabrali się do pracy, ratując trofea, proporce, fotografie i bezcenne dokumenty spod gruzów, ratując w ten sposób, z wielkim narażeniem życia, znaczącą część historii Dumy Katalonii. Kilka miesięcy później, w styczniu 1939 roku, gdy wojska nacjonalistyczne wkroczyły do Barcelony po załamaniu się oporu republikanów, Rossend Calvet po raz kolejny dzielnie i odważnie bronił interesów swojego ukochanego klubu, gdy zwycięskie wojsko próbowało zająć stadion „Camp de Les Corts”, aby zainstalować tam zajezdnię samochodową. Namiętna elokwencja Calveta przekonała dowódcę o wartości i niemal świętej naturze tego obiektu sportowego, dzięki czemu zarówno boisko, jak i trybuny zostały zabezpieczone. W czerwcu wszystko było gotowe do ponownego otwarcia Coliseum w Barcelonie. W pierwszych miesiącach wojny Calvet zrobił już coś podobnego, sprzeciwiając się przejęciu stadionu przez CNT(Narodową Konfederację Pracy), jako czołowa postać wspomnianego Komitetu Pracowniczego, który wypełnił próżnię władzy w klubie. Przez wiele lat Calvet pełnił funkcję doradcy prawnego FC Barcelony, zajmując się licznymi dokumentami i odwołaniami kierowanymi do hiszpańskich władz sportowych, zawsze dążąc do zaciętej obrony interesów klubu. Był tak głęboko zaangażowany w klub, że poślubił córkę Manuela Torresa, pieszczotliwie zwanego „L'Avi Torres”, bramkarza na stadionie Les Corts, prawdziwej instytucji dla kibiców Blaugrany. Zasłużony hołd został mu oddany we wrześniu 1954 roku podczas meczu z niemieckim Stuttgartem, który był jednocześnie inauguracją oświetlenia stadionu. Tam, na samym boisku, urodził się jego syn, Rossend Calvet i Torres, który również piastował w klubie bardzo odpowiedzialne stanowisko, kierując jego sekcjami sportowymi. Od połowy lat 60-tych na emeryturze, odznaczony tytułem „Mecenas of Merit”(zaszczyt dostępny dla niewielu kibiców FC Barcelony), zmarł w 1986 roku w wieku 90 lat.

@Safrani
@Ogorinho1974
@misterio
@Marusek
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Kapitan hawk
@Gary
@Bernard777
@Adran360

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?